495. Spokojnie, nic się nie stało.
Kiedy dziewczyny przy telewizorze wreszcie się poruszyły, spojrzała na nie z ciepłym uśmiechem i dodała:
– No, nie ma się czego wstydzić, kochane, goła cipka to nic złego. Zróbmy to dla Juliana, rozgrzejmy naszego chłopaka. I wiecie co, – tu zawiesiła głos, – powiem wam, że on też jest bez majtek. Prawda Julian?
Kiedy usłyszałem te słowa, kiedy dotarł do mnie ich sens, w jednej chwili oblała mnie fala gorąca, a podbrzuszem szarpnął tak słodki i silny skurcz, że w żaden sposób nie byłem w stanie nad tym zapanować. Na dodatek sama ciocia mi tego nie ułatwiała. Jej dłoń jakby na potwierdzenie słów Natalii, zacisnęła się jeszcze bardziej, a ruchy posuwisto-zwrotne stały się gwałtowniejsze. Zaskoczony reakcją mojego organizmu i tym, co się dzieje, odpaliłem swój ładunek.
To było trudne do opisania i działo się tak szybko, że całkowicie straciłem nad tym kontrolę. Przed moimi oczami najpierw pojawiły się gwiazdki i kolorowe kółeczka, a później zapanowała kompletna ciemność. W uszach narastał oszałamiający szum, jakby woda lała się z góry. Naprężyłem się. Czułem się tak, jakby ktoś podłączył mnie do prądu. Kiedy niebiańsko słodkie uczucie szarpało moim podbrzuszem, z mojego penisa już płynęła struga spermy. Ciocia tylko westchnęła, a po chwili cała jej dłoń tonęła w moim gorącym nasieniu. I teraz stało się najważniejsze.
Szybciej niż mogłem się spodziewać, Natalia podeszła do nas i ze słodkim, rozbrajającym uśmiechem, chwyciła za brzeg koca, a później gwałtownie pociągnęła. To stało się błyskawicznie, a kiedy byłem już na widoku, ze strony dziewczyn dało się słyszeć głębokie “och!”
To, co zobaczyły, zaskoczyło je wszystkie. Okazało się bowiem, że nie tylko ja nie mam na sobie majtek. Ciocia, która siedziała obok mnie, też świeciła gołą pupą. Jej żółta sukienka była zadarta powyżej pępka, a pod spodem nie było śladu bielizny.
Na dodatek ja wciąż strzelałem swoim nasieniem wysoko w górę. Nie przerwałem tego. Nie potrafiłem się powstrzymać, a dodatkowe spojrzenia zaskoczonych koleżanek wywołały we mnie kolejną falę rozkoszy i jeszcze silniejszy wytrysk. Efekt był taki, że spuściłem się nie tylko na swoje podbrzusze, rękę my cioci ale też na nią samą.
Wiem, jak to mogło wyglądać. Ja i ciocia leżymy sobie grzecznie pod kocem i pozornie nic z rożnego nie robimy, aż tu nagle zasłona znika, a postronnym obserwatorium ukazuje się taki zboczony widok: goły, siny z podniecenia kutas znajdujący się w uścisku dłoni Antoniny strzela spermą na wysokość metra, ochlapując zarówno swojego właściciela jak i jego towarzyszkę.
Natalia i Grace odwróciwszy się w naszą stronę, zrobiły wielkie oczy, jakby mimo wszystko nie mogły uwierzyć w to, co widzą, a po chwili równocześnie wyrzuciły z siebie głębokie i przejmujące: “oooooch!”
Tymczasem Natalia zaskoczyła nas wszystkich jeszcze bardziej. Niczym nie zrażona spojrzała na moje wydatne, sterczące przyrodzenie, które przed chwilą wyrzuciło cały swój ładunek, a intensywna woń nasienia unosiła się jeszcze w powietrzu ciężką chmurą, uśmiechnęła się szczerze i rzuciła:
– Spokojnie, nic się nie stało. Zaraz się tym zajmiemy.
Później pochyliła się nade mną i w tym samym momencie powtórna gwałtowna fala gorąca przeszła przez całe moje ciało. To było jak fala tsunami, która przelała się przez całe moje jestestwo. Wiedziałem, że zabawa dopiero zaczynała się rozkręcać.
Oczywiście Natalia nie mogła się spodziewać powtórki z rozrywki i, niczego nie podejrzewając, zawisła swoją słodką buzią nad moim przyrodzeniem, a to, co stało się po chwili, sprawiło, że zaniemówiła. Dwa potężne strzały trafiły gdzieś w okolice jej oczu. Zdążyłem tylko zorientować się, że ciocia wciąż trzyma mnie za mojego węża i, tak samo jak przedtem, porusza swoją ręką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz