Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotowe na seks.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotowe na seks.. Pokaż wszystkie posty

21 czerwca 2017

Gotowe na seks.


7. Duża porcja gorącego nasienia.

Stojąc za nimi, a właściwie nad nimi w szerokim rozkroku, z chujami wciśniętymi w ich ciasne szparki, posuwaliśmy je, robiąc niewielkie przysiady. Trzeba było widzieć wam buzię Julki, jej szeroko otwarte usta, jakby chciała powiedzieć: och Boże, jestem cała do twojej dyspozycji i półprzytomne oczy, wpatrujące się w moją twarz.
Obserwowałem, że dziewczyna, po prostu, doświadcza orgazmu. Ja także czułem, że sperma ciśnie się już na koniec mojego wielkiego kutasa, nie dając mi żadnych możliwości powstrzymania jej. Mój jebaka był tak mocno wygięty, tak mocno naprężony i na dodatek to, że za każdym przysiadem rozgniatałem własne jaja między jej cudownymi pośladkami, iż moje podniecenie sięgało już obłędu.
Krzychu był bardziej rozsądny, jeśli tak to można nazwać, a może po prostu jego pała była zbyt wielka i zbyt gruba. Jednak odsunął się nieznacznie do tyłu, nie było to wiele, ale wystarczyło. Jego gruby kutas nie wyginał się tak mocno, łagodniejszym łukiem nurzał się w cipeczce Kasi i dlatego, zarówno on, jak i ona wszystko przeżywali dość łagodnie. Mimo to, po odgłosach, jakie z siebie wydobywali, można było się zorientować, że obydwoje są już na skraju potężnego orgazmu.
Po tym, co teraz zaszło cała nasza czwórka, bez tłumaczenia, wiedziała, że najwyższy czas zakończyć tą zabawę pięknym finałem. Dziewczyny uklękły: Kasia przy Krzyśku, Julcia przy mnie i, czekając, w typowo proszący sposób, uniosły swoje buzie w nadziei, że za chwile poleje się na nie odpowiednio duża porcja gorącego nasienia. Obydwaj staliśmy w rozkroku i, trzęsąc się, wykonywaliśmy ostatnie, posuwiste ruchy na swoich bananach, by doprowadzić się na skraj wytrysku. Trzymałem swojego parującego chuja tuż przy brodzie Julci, a ona delikatnie uchylając usta, powiedziała do mnie:
-No proszę, teraz możesz zalać moją twarz od góry do dołu. Nie żałuj sobie, tryskaj, och czekam.
Ściskałem chuja, już nawet nie trzepiąc go, a jedynie obserwowałem, jak dziurka na jego końcu powoli się rozszerza, jakby przygotowując do obfitego przepływu tego wszystkiego, co się w moim podbrzuszu już nagromadziło.
Byłem nagi kompletnie nagi i miałem przed sobą naprawdę piękną dziewczynę, która tylko czekała, aż strzelę nasieniem na jej oczy usta i nos.
No i w końcu stało się to, co się miało stać, ale dziewczynki i tak nas miło zaskoczyły. Obydwaj byliśmy przekonani, że dadzą nam się spuścić na swoje buzie, ale nie podejrzewaliśmy, że będą chciały też poczuć naszą spermę w swoich usteczkach. Szeroko je otworzyły i wystawiły języczki, a my położyliśmy na nich łby swoich strzelających nasieniem kutasów.
Pierwsze strzały były celne i wpadały wprost w młode gardziołka, ale kolejne już mniej precyzyjne, może i był to efekt uchodzącego z nas napięcia, a może i trochę celowe działanie. Bardzo mnie rajcuje nasienie na twarzy młodej laseczki, szczególnie tak ładnej, jak moja Julcia. Oczywiście wszystko, co się dało łykały, ale część nasienia ochlapała ich biusty, szyje i oczy, tak, jak to na początku siebie wyobrażałem.
Na koniec panienki obydwie przykucnęły pod naszymi opadającymi fiutami, jak pod gałązkami jakiejś choinki. Ostatnie krople nasienia spadały na ich policzki, a one się radośnie śmiały. Wyglądało na to, że są bardzo zadowolone, a wręcz usatysfakcjonowane.
Dyszałem i sapałem, mój kutas stopniowo zmniejszał już swoje rozmiary, ale wciąż był wielki i gruby, opleciony setką fioletowo czerwonych żył. W powietrzu unosił się zapach nasienia i naszych spoconych ciał. Było nieziemsko i cudownie.

KONIEC

20 czerwca 2017

Gotowe na seks.


6. Ciasne cipeczki.

Pozycja, choć z pozoru łatwa do wykonania, wcale taka nie była. Krzysztof miał bardzo ograniczone pole manewru. Starał się wykonywać głębokie ruchy, ale chyba nie bardzo mu to wychodziło. Zdążyłem tylko dostrzec, że jego jaja obkurczyły się tak samo mocno, jak moje i był to chyba efekt nadmiernego podniecenia, bo nie znajdowałem innej przyczyny. Jego gruby fiut lśnił od jej soków, a ona także obserwowała każdy jego ruch.
-No ogierze, dawaj, dawaj jeszcze trochę jeszcze trochę, - dopingowała.
W ciągu kolejnych kilku minut obydwie dziewczynki leżały już na podłodze. Rzuciliśmy im pod plecy po małym jaśku, aby nasz dywan nie podbijał się na ich delikatnej skórze.
Panienki, jak zsynchronizowane zrobiły taki numer, jakiego jeszcze nigdy nie widziałem, a przynajmniej nie w podwójnym wydaniu. Mianowicie, leżąc na podłodze uniosły swoje dupcie do góry, podpierając się w biodrach dłońmi i, wystawiając w naszym kierunku swoje młode, ciasne cipeczki.
No, cóż mieliśmy zrobić, nie czekaliśmy ani chwili dłużej, zapakowaliśmy swoje, gorące, pulsujące spermą fiuty w ich niesamowite norki.
Julka oparła się na moich udach, a Kasia na brzegu łóżka. Ja, swojej laseczki nawet nie musiałem dotykać rękoma, cały swój ciężar wspierała na moich podudziach.
Po chwili położyła dłonie na moich kolanach. Stabilizując trochę swoją pozycję, patrzyła na mnie tak, jakby była niesamowicie głodna i spragniona seksu, jakby nic w tej chwili innego ją nie interesowało, jakby prosiła o porządny, odlotowy orgazm.
Patrzyłem na jej delikatną buzię, na jej niebieskie oczy, patrzyłem na jej jasne włosy, bezładnie rozrzucone na powierzchni jasnej poduszki i miałem wrażenie, że jestem najszczęśliwszym facetem na świecie. Wchodziłem w jej cipkę od góry, prawie pionowo. Na razie siedział w niej sam łeb mojego kutasa, ale powoli pchałem się dalej. Była bardzo ciasna, gorąca i mokra. Centymetr po centymetrze opuszczałem swoje ciało coraz niżej i niżej, wypełniając ją całą, wypełniając ją po brzegi. Wirowało mi w głowie i czułem, że za chwilę odlecę. Tak smakowała młodość.
Krzychu miał większego i grubszego kutasa, przez co cała operacja, która mnie nie wydawała się zbyt trudna, jemu przychodziła z wyraźnym wysiłkiem. Stękał przy tym i prężył się, jakby miał za moment wyzionąć ducha.
Biodra Kasi spoczywały na skraju posłania. Przytrzymywał ją za uda i, w pewnym momencie, ich dłonie splotły się gdzieś pośrodku. Kasia spoglądała na jego grubą i, wydawałoby się, o wiele za dużą pałę i wyrzucała z siebie słodkie westchnienia. Jej brzuch unosił się i opadał w szybkim, urywanym oddechu. Patrzyła na jego chuja, jak na talizman, jakby nie mogła oderwać od niego wzroku. Chyba zdawała sobie sprawę, że jej partner musi być już nieźle zmęczony.
Obydwie dziewczyny zrobiły dość dziwne pozycje. Tak, jak do tej pory, ich zgrabne nogi znajdowały się w górze, tak teraz przeniosły je do przodu, a kolana wsparły o podłogę, tuż obok swojej głowy. Wyglądało to tak, jakby chciały zrobić fikołka i, w ten sposób zastygły, znieruchomiały z tyłeczkiem wypiętym pionowo do góry.
Dla nas, starych kojotów, była to nie lada gradka. Raz, że mieliśmy wprost wymarzony widok na to, co mają najpiękniejszego, a dwa, że posuwanie ich w ten sposób, sprawiało nam niebywałą wprost frajdę. To po prostu była jazda bez trzymanki.


Kylie Page AKA Bonnie Kinz - 2

19 czerwca 2017

Gotowe na seks.


5. Siedziała na jego chuju.

Najwidoczniej, tym razem, przeliczyliśmy się z własnymi siłami i czuliśmy, że po prostu przegrywamy z młodością i wigorem nastoletnich partnerek.
Kochaliśmy się w najlepsze. Julcia wcale nie zamierzała zmieniać pozycji, nie zamierzała ułatwiać mi zadania i dać chwili wytchnienia, bo najwidoczniej, doszła do wniosku, że należy mnie dorżnąć w tej pozycji, w jakiej się znajdujemy. Rozsiadła się jeszcze wygodniej, zmuszając mnie do zajęcia pozycji jeszcze bardziej poddańczej i płaskiej. Obiema rękoma podparła się o wezgłowie kanapy, unosiła i opadała, pomagając sobie przy tym jedną nogą, którą zgiętą w kolanie i postawiła na wersalce.
Tymczasem Krzysiek i Kasia postanowili ułożyć się na dywanie. To znaczy, Krzysiek leżał, a Kasia siedziała na nim, nadziana na jego kutasie. Jęczał i, trzymając ją za dupę, próbował unosić i opuszczać, a ona wcale się tym nie przejmowała. Pochyliła się do przodu wgniatając jego ciało swoim, młodym ciałkiem i sprytnie dosięgła twarzą, a właściwie językiem, mojego krocza, a dokładniej mówiąc samego worka, tego, który tak bardzo się skurczył i zmniejszył. Kiedy zaczęła go lizać, myślałem, że zwariuję. Po prostu odlatywałem w kosmos. To było trudne do opisania.
Na moim podbrzuszu siedziała jedna młoda laseczka i ciasną cipeczką obejmowała mojego kutasa, a moje jaja lizała druga, równie młoda i równie piękna, dziewczyna. Krzysiek mógł tylko przetrzeć, ale on chyba nie wydawał się być pokrzywdzony, bo Kasia przecież siedziała na jego chuju, a jej tyłek wpadł w taką amplitudę, że Krzysztof musiał już dochodzić do finału.
Teraz nasz salon stał się miejscem najwspanialszej pod słońcem orgii. Od ścian odbijały się echem nasze pojękiwania i westchnienia, a powietrze całkowicie przeniknął słodki zapach rozgrzanych ciał.
Dopiero po jakichś dwudziestu minutach moja Julcia postanowiła dać mi odetchnąć i zmieniła, w sposób znaczący, swoje ułożenie, a właściwie całą pozycję.
Położyła się dokładnie w takiej samej pozycji, w jakiej ja sam leżałem jeszcze przed chwilą, czyli na plecach, płasko na wersalce. Można powiedzieć, że zajęła moje miejsce. Uniosła wysoko do góry swoje kolana i szeroko rozwarła uda, a ja w nią wszedłem. Wszedłem w nią, klęcząc na podłodze, wszedłem w jej niesamowicie cisną, wilgotną i gorącą cipeczkę i od razu zakręciło mi się w głowie.
Musiałem nieco nagiąć swojego kutasa, bo sam za cholerę nie chciał ani jotę opuścić swojego łba. Sterczał, jak głupi pionowo do góry, jakby go ktoś krochmalem nakarmił. Dlatego naginając go, musiałem użyć znacznej siły i, aż trochę, zabolało. Jednak później było bosko, po prostu nieziemsko, zarówno i mnie, jak i jej.
Jęczała już naprawdę bardzo głośno, a ja poruszałem biodrami do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu. To było niesamowite, po prostu trudno uwierzyć, że w te wakacje coś takiego mi się przytrafiło.
Leżała na kanapie z szeroko rozchylonymi udami i patrzyła na mojego kutasa, patrzyła, jak porusza się w jej cipce, jak chowa się i pojawia, jak pracuje i uśmiecha się. Chyba się jej to podobało.
Ja także patrzyłem na nią, obserwowałem, nie mogłem się nacieszyć tym widokiem, tym, że rucham tak młodą i śliczną dziewczynę i ona z taką ochotą mi się oddaje. To wszystko było takie cudowne.
-Ooooooch Roman pchaj go, Boże pchaj mi go, oooooch jak mi dobrze!!! - jęczała.
Krzysiek natomiast grzmocił Kasię na dywanie. Ułożyła się przed nim na jednym boku i zarzuciła prawą nogę na jego ramię. Nie stanowiło to dla niego żadnego kłopotu bo był z niego kawał porządnego chłopa. Klęcząc w dość szerokim rozkroku, wpakował się w jej szparkę i tak posuwał. O ile tak to można nazwać.

18 czerwca 2017

Gotowe na seks.


4. W niebiańskich konwulsjach.

Nie była zbyt ciężka, prawdę powiedziawszy, to w tej sytuacji w ogóle nie czułem jej ciężaru. Mimo to, jak dociskała swoimi pośladkami moje podbrzusze, to kręciło mi się w głowie. Mimo, że jej uda były szeroko rozwarte, jej malutka cipeczka nie rozluźniła się nawet na jotę, a może nawet jeszcze bardziej skurczyła. Zważywszy na to, że i ona była coraz bardziej podniecona. Starała się jak najlepiej do mnie dopasować, jak najlepiej ze mną zgrać. Unosiła i opuszczała swoje biodra starała się to robić jak najbardziej rytmicznie i miarowo, ale chyba nie bardzo jej to wychodziło. Wzdychała, jęczała, wierciła swoim kuperkiem na boki i patrzyła na swoją, coraz mocniej pulsującą, cipeczkę.
W pewnym momencie jedną rękę zaplotła na oparciu kanapy, a drugą wsparła na własnym biodrze. To było boskie, doskonałe i niesamowite. Kasia, natomiast, odwróciła się tyłem do mojego kolegi i pochyliła nieco do przodu w moją stronę. Krzysztof klasycznie wpakował się w jej norkę od tyłu na pieska, a ja miałem okazję połączyć się z nią w namiętnym i długim pocałunku. Dziewczyna była już tak podniecona, że dawała siebie wszystko.
Chłonąłem smak jej ust, jej zapach i wilgoć, słyszałem jej przyspieszony, nerwowy oddech. Krzysztof nawet jej nie dotykał. Leniwie poruszał swoim tyłkiem, penetrując jej pipkę swoim długim i twardym taranem.
W pewnym momencie Kasia położyła dłoń na swoim pośladku, próbując odciągnąć go na bok. Widocznie jego kutas musiał wydawać się jej za duży.
Po chwili Julcia doskonale się już ze mną spasowała. Ja położyłem się bardziej płasko na łóżku, a ona wyparła się wygodnie plecami na moim torsie. Przywierając do mnie całym swoim młodziutkim ciałem.
Było mi tak dobrze, że przestałem się całkowicie kontrolować. Zamknąłem oczy i odpływałem w krainę raju, mojego prywatnego raju. Jęczałem przy tym i wzdychałem niemiłosiernie, a ona objęła mnie za szyję. Nie wiem czy chodziło jej tylko o to, by utrzymać równowagę na dość tłustym i wielkim facecie, czy zrobiła to specjalnie dla mnie. Mimo to, w moim mniemaniu było to bardzo czułe i osobiste. To było doznanie, jakiego jeszcze nigdy, mimo swojego wieku, nie doświadczyłem.
Patrzyła w swoje krocze tak, jakby za chwilę miała doświadczyć orgazmu. Pieściła swoją prawą pierś, a moja twarz wylądowała tuż obok jej lewego cycuszka. Mój kutas zaczynał się już szarpać w niebiańskich konwulsjach rozkoszy.
-Och Rysiu, Rysiu jak mi dobrze... ooooch, jak cudownie... ooooch, odpływam!!! - jęczała tuż nad moją głową.
Poruszała swoim tyłeczkiem do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu, delikatnie, z wyczuciem, spokojnie, ale każdy ruch wprawiał mnie w taką ekstazę, że stopniowo traciłem poczucie rzeczywistości tego, gdzie się znajduję i co robię.
Jedną dłonią trzymałem ją za udo i próbowałem unosić do góry, ale chyba nie bardzo mi to wychodziło.
W międzyczasie, gdzieś kątem oka dostrzegłem, że Kasia, leżąc wygodnie na boku, uniosła wysoko prawe kolano, w czym pomógł jej Krzysiek. Mogłem się tylko domyślać, że dźga ją swoim, długim, łukowato wygiętym do góry, kutasem. Słyszałem, jak jego kobietka jęczy i wzdycha. Czułem, jak od jej ciała trzęsie się posłanie obok mnie.
Z resztą, w tej chwili, wszystko się trzęsło, wszystko drżało i dygotało. A mnie wcale już tak dużo nie było do szczęścia potrzebne. Lada moment i byłbym skończył. A tak w ogóle, po odgłosach, jakie wydawał z siebie Krzysztof mogłem się domyśleć, że on znajduje się w podobnym stanie i, że i jemu już niewiele brakuje.
Blonde teen undressing

17 czerwca 2017

Gotowe na seks.


3. Drażniła moją żołądź.

Patrzyłem na te dwie młode laseczki i nie mogłem uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Klęczały na podłodze, trzymały w swoich rączkach nasze wielkie fiuty i ciągnęły. Ich jasne włosy spięte były do tyłu, jeszcze dziecięcymi, spinkami. Obydwie miały zamknięte oczy. Julka nie miała na sobie już nic, a Kasia tą różową bluzkę, ale znajdowała się ona tylko na jednym ramieniu.
Po kilku minutach, zarówno my obydwaj, jak i nasze dziewczynki nie mieliśmy na sobie kompletnie żadnego ciuszka. Byliśmy nadzy tak, jak nas Pan Bóg stworzył. Cóż to była za jazda?! Muszę przyznać, że dawno nie uprawiałem tak dobrego seksu i to nie w sensie wymyślnych pozycji, czy zawrotnego tempa, ale chodziło o samo podniecenie, świeżość i dość nietypową okazję, jaka nam się trafiła.
Jako, że nie mogłem ustać na własnych nogach, uwaliłem się na kanapie w poprzek z opuszczonymi na podłogę stopami, a Julka zajęła wygodną pozycję między moimi udami. Mój kutas trzymał się tak sztywno, że nie musiałem go podtrzymywać ani ja, ani moja partnerka. Dlatego, wykorzystując sytuację, obydwie dłonie oparła na moim ciele. Jedną na podbrzuszu, a drugą na wewnętrznej stronie uda. Miała bardzo delikatne i drobniutkie paluszki. Jej dotyk dostarczał mi całą gamę nowych i namiętnych doznań.
W pewnej chwili nie wytrzymałem i położyłem swoją dłoń na jej malutkiej rączce, a ona, z zamkniętymi oczyma, szeroko otworzyła usta i drażniła moją żołądź od spodu języczkiem. Skóra na moich jajach skurczyła się i pomarszczyła tak, że w tej chwili wydawały się one dużo mniejsze niż były w rzeczywistości.
Dziewczyna przerzuciła swoje jasne włosy na jedną stronę i drażniła mnie także nimi. Patrzyłem na nią, patrzyłem z jakim zapałem i zaangażowaniem to robi. Nie mogłem uwierzyć, że mam przed sobą zaledwie osiemnastoletnią panienkę.
Kasia tymczasem z zapałem pochłaniała pałę Krzysztofa, który jeszcze, jakimś cudem, dawał radę stać na własnych nogach. Patrzyła mu w oczy i uśmiechała się ustami wypełnionymi jego fiutem.
Po chwili nawet Krzysiek nie mógł stać pionowo. Opadł jedną stroną ciała na łóżko i podparł się kolanem, a Kasia, sprytnie wykorzystując sytuację, położyła się obok niego na plecach i, tak wygodnie leżąc, nadal ssała i lizała jego kutasa.
Kiedy patrzyłem na piękną i drobniutką twarz Julki, miałem wrażenie, że już dłużej nie dam rady wytrzymać, że za chwilę się spuszczę w te jej młodziutkie usteczka i będzie po wszystkim. Jednak, jakimś cudem tak się jeszcze nie stało. Ja dyszałem i stękałem, starając się zapanować nad sytuacją, a raczej nad swoim ciałem, a kolega jeszcze ze mnie żartował.
-No Rychu, stary byku, nie dajesz rady młodej sikoreczce... ha, ha, ha... nie wiedziałem, że z ciebie taki cienias.
No i stało się, musiało się tak stać, musiało do tego dojść, i my, i one tego chciały. Obydwie po to przecież tu przyszły. Ja sam nie zmieniłem nawet pozycji, po prostu to Julka w pewnym momencie mnie dosiadła. Wlazła na moje podbrzusze i usadowiła się wygodnie tyłem do mojej klatki piersiowej. Siedziała zupełnie jak na fotelu, a po chwili szeroko rozłożyła swoje uda i objęła nimi moje biodra. To była niesamowita rozkosz.

16 czerwca 2017

Gotowe na seks.


2. Seks i erotyka.

W następnej chwili obydwie dziewczyny leżały już na sofie. Cholera jasna, nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo były napalone. Zdaje się, że to one chyba bardziej potrzebowały dziś seksu, niż my.
Koniec końców, leżały na sofie bez spodenek, bez majteczek, jedna obok drugiej, bliziutko jak sardynki w puszce. Podwinęły swoje koszulki do góry i wystawiły w moją stronę swoje delikatne młode cipeczki.
Boże, jak one pachniały. To był czysty seks i erotyka. Nie pozostawało mi nic innego, jak tylko opaść swoją głową między te zgrabne, młode uda, wysunąć jęzor i zabrać się za porządne dokładne lizanie.
To była czysta słodycz, po prostu całkowicie się zapomniałem. Byłem w swoim żywiole. Lizałem Julkę, a Kasi, żeby nie było jej przykro, robiłem dobrze paluszkami. Zarówno językiem, jak i palcami starałem się pracować bardzo delikatnie, wszak nie miałem przed sobą dojrzałych doświadczonych bab, tylko dwie kruche i młode sarenki. Z resztą, tak jakoś mi się samo zaczęło lizać.
Julka przełożyła nogę przez brzuch Kasi. Patrzyły na siebie i wzdychały. Krzysiek stał nad nami i przyglądał się. Najwidoczniej był zszokowany szybkością akcji, która rozgrywała się tuż przed jego oczami.
-Julka, wolisz językiem, czy jak ci wsadzi kutasa? - spytała Kasia.
-Sama nie wiem, lubię grubego fiuta w swojej cipce, ale jego język też jest niezły, - odpowiedziała.
Słysząc te słowa, postanowiłem dać z siebie jeszcze więcej. Przywarłem do jej młodej pizdeczki niczym tasiemiec, nie dający się w żaden sposób oderwać. Jej cipka była tak mała, że mieściła się w moich ustach całkowicie i miałem wrażenie, iż za chwilę wyciągnę z niej wszystkie soki, wszystko, co tam w środku się znajduje.
Dziewczyna zacisnęła dłonie na swoich piersiach i zaczęła wydawać z siebie dziwne odgłosy. Ni to wzdychała, ni to piszczała, co chwilę z sykiem wypuszczała powietrze z płuc. Patrzyła na moją głowę i cała drżała.
Po chwili zamknąłem oczy i mocno wcisnąłem twarz między jej uda. Zabawiałem się tak, jakbym nigdy w życiu nie miał żadnej kobiety. Przy okazji trochę zaniedbałem Kasię, ale ta najwyraźniej nie przejęła się takim stanem rzeczy, wszak moje palce wciąż masowały jej cipeczkę. Może tylko nieco słabiej, może tylko moje ruchy nieco się spowolniły.
-O kurna, Julka widzę, że za chwilę będziesz miała kosmiczny odlot, rozluźnij się trochę dziewczyno, - odezwała się jej koleżanka.
Ich słodki zapach w tym momencie musiał już wypełniać cały nasz salon. Byłem tak napalony, że nie mogłem już czekać ani chwili dłużej. Podniosłem się, szybko zrzuciłem z siebie wszystkie ciuchy i, kompletnie nagi, w niewielkim rozkroku, stanąłem na niebieskim, puchatym dywanie między sofą a ławą. Julka od razu i bez najmniejszego wahania przywarła do mojej sterczącej, grubej i spragnionej lancy. Wprawnie ujęła ją dłonią i chwyciła sam łeb w swoje drobne i delikatne usteczka, a mnie przed oczami od razu zrobiło się ciemno.
Mój kolega nawet nie miał czasu się rozebrać, bo jeszcze szybciej zajęła się nim Kasia. Nim, a raczej jego rozporkiem, bo zdaje się, tylko on ją w tej chwili interesował. Rozpięła jego spodnie, obciągnęła na tyle, aby wyłoniło się jego przyrodzenie i, od razu, bez zastanowienia, chwyciła jego kutasa w swoją buzię.
Nie wiem, co się z nami wtedy działo. Dziewczyny może nie robiły tego najlepiej, ale sama świadomość, że są takie młode, a jednocześnie tak bardzo napalone, doprowadzała nas na skraj orgazmu.

15 czerwca 2017

Gotowe na seks.


1. Piękne i uwodzicielskie.

Zbliżał się koniec wakacji. Podczas ostatniego weekendu poznaliśmy dwie młode, seksowne laseczki: Kasię i Julkę. Obydwie były blondynkami (naturalnymi blondynkami, oczywiście). Obydwie były słodkie i apetyczne, niczym dżem truskawkowy. Obydwie chętne, napalone i gotowe na seks. Zaprosiłem je do nas. Wiedziały w czym rzecz. Doskonale zdawały sobie sprawę, do kogo przychodzą i w co się pakują. Nie protestowały. Powiem więcej, były bardzo zadowolone z takiego stanu rzeczy..
Kiedy weszły do salonu, od razu, bez ogródek powiedziałem:
-Zdejmijcie spodenki i pokażcie swoje tyłeczki. Chcę wiedzieć, jaki towar kupuję.
Uśmiechnęły się i kompletnie, bez żadnego oporu, czy skrępowania zsunęły swoje krótkie spodenki poniżej pośladków. W tym samym momencie do pokoju wszedł Krzysiek.
-No, co tu się dzieje?! Proszę, proszę nowy towar sprowadziłeś, - powiedział kręcąc głową.
Odwróciły buzie w jego stronę i przyglądały mu się z uśmiechem. Były bardzo do siebie podobne mimo, że nie były siostrami. Obydwie miały jasne, no może nie mleczne, ale dość jasne, włosy.
Kasia miała fryzurę do ramion, a Julka do połowy pleców. I jednej i drugiej te włoski układały się w piękne fale, chociaż u Kasi były nieco mniej poskręcane.
Obydwie miały jasne, prawie niebieskie oczy, małe noski i wąskie, zawsze uśmiechnięte usteczka. Jak to nastolatki, chichotały przy każdej, nadarzającej się okazji. Czasami, jak mi się często zdawało, zupełnie bez powodu.
Popatrzyły na Krzyśka ni to z ekscytacją, ni to z podnieceniem, a może nawet prosząco. Jako, że obydwie były bardzo drobne i szczupłe, sprawiały wrażenie takie, jakby obok mnie nie były dwie, tylko jedna. Gdybym chciał, mógłbym zagarnąć je i przycisnąć do siebie obydwie naraz i zrobiłbym to bez najmniejszego problemu. Były delikatne, wątłe, ale niezwykle piękne i uwodzicielskie.
-I co, jesteś gotowy, Krzychu na małe grzmocenie? Co kolego, towar chyba ci się podoba Nie?! - powiedziałem chwytając Julkę za pośladek.
Ta nawet nie drgnęła, nie próbowała się odsuwać, czy bronić, po prostu stała i przyjmowała mój dotyk bardzo spokojnie i, tak normalnie, jakbym był jej stałym partnerem, a nie gościem poznanym dwa dni temu w dyskotece.
Obydwie, oprócz tych dżinsowych szortów, miały na sobie kuse koszulki. Kasia włożyła taką, która nawet nie zakrywała pępka w kolorze różowym, ale z rękawkami, Julka natomiast wcisnęła nieco dłuższą, jednak tylko na ramiączkach. Pewnie dlatego, żeby pochwalić się pięknym tatuażem na lewej łopatce. Jej koszulka także była różowa, a przynajmniej tak mi się zdawało. Była bardziej rozmyta i jaśniejsza.
Dziewczynom podobała się nasza chata, a szczególnie salon, w którym się teraz znajdowaliśmy. Był bogato i gustownie urządzony. Pod jedną ze ścian znajdowała się ogromna, skórzana kanapa w kolorze brudnej bieli z mnóstwem miękkich poduszek i jaśków.
Właśnie przy tej kanapie staliśmy i na tej kanapie zamierzaliśmy kopulować jak zwierzęta. Było dość miejsca na dwie pary, dość miejsca na dwóch wielkich chłopów i dwie drobne, malutkie dziewczyny.
Staliśmy właśnie między kanapą, a niską ławą, zbudowaną z metalu i szkła. O tą ławę obawiałem się najbardziej. Znałem i siebie, i Krzyśka i wiedziałem, że czasami potrafimy się zapomnieć, a przy tych laseczkach wcale nie było o to takie trudne. Bałem się, że w którymś momencie ktoś z nas może się na niej znaleźć i, gdyby pękło szkło, nieszczęście byłoby gotowe. Miałem jednak nadzieję, że będziemy mieć dość rozsądku, by do takiej ostateczności nie dopuścić.

Przeczytaj

Zielone jabłuszko

          3. Obok siebie           Zostałem poproszony, bym został ojcem chrzestnym najstarszego z chłopców. Urszula miała być jego matką ch...