Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niektóre dziewczyny to lubią.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niektóre dziewczyny to lubią.. Pokaż wszystkie posty

12 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

8. Resztki tego, co z niego wypłynęło.


Jeszcze jedno spojrzenie w lustro, jeszcze jedno spojrzenie na to co najważniejsze. W oczy rzucało się to, że cipka jest bardzo ciasna a penis wielki i żylasty. Można było odnieść wrażenie, że ledwie mieści się w jej młodym wnętrzu. Wszystko było w ruchu i dynamicznie się zmieniało. Kutas wchodził i wychodził, za każdym razem wyciągając płatki jej różyczki na zewnątrz, a one jakby nie mogły się zdecydować, gdzie chcą w tej chwili być. Pizdeczka coraz bardziej pulsowała, szczelniej ogarniając swojego prześladowcę. 

Po chwili zsunąłem się do dołu i prawie leżałem z nogami daleko wyciągniętymi poza wersalkę. Mała pizdeczka nie wytrzymała i podciągnęła kolana pod piersi. Cały ciężar ciała oparła na palcach stóp, balansując i próbując jakoś utrzymać równowagę. Gdyby nie moje dłonie rozpostarte na jej pośladkach nie byłaby w stanie utrzymać tej pozycji. 

Teraz jej uda ściągnięte były do środka, przez co jej jaskinia miłości zaciskała się jeszcze mocniej na moim krańcowo podnieconym drągu. Jej pośladki za każdym posunięciem wgniatały moje podbrzusze w miękką kanapę. Dziewczyna opierała dłonie na mojej klatce piersiowej, a nasze twarze zetknęły się ze sobą. Można było odnieść wrażenie, jakbyśmy coś sobie szeptali. Nasze oczy były coraz bardziej szkliste i błyszczące. 

Dziewczyna odwróciła się plecami do mojej twarzy. Zrobiła to szybko i sprawnie. Całą dłoń ułożyła wzdłuż mojego wielkiego przyrodzenia, zakrywając je prawie w całości. Później objęła i ścisnęła ze wszystkich stron, a jeszcze później wgniotła w swoją wilgotną, gorącą szparkę. Oczywiście kutas nie miał szans w ten sposób się w niej zmieścić, ale widocznie tej lasce sprawiało to wyjątkową przyjemność. Na jej twarzy pojawił się grymas szczególnego zadowolenia. 

Odchyliłem się w drugą stronę i zza jej boku próbowałem podglądać jej poczynania. Już po chwili gruby penis siedział głęboko w jej obłędnie ciasnej pizdeczce. Kiedy to się stało, dziewczyna zrobiła wielkie oczy i szeroko otworzyła usta, a z jej gardła wydobyło się głębokie przejmujące westchnienie. 

Ja także dyszałem. Dyszałem tak, jakbym zaraz miał zamiar wyzionąć ducha. Podtrzymywałem laskę od spodu za pośladki i w ten sposób próbowałem regulować jej ruchy. Dziewczyna stała na palcach stóp, chwiała się, próbowała utrzymać równowagę. Toczyła walkę pomiędzy nadchodzącym jak burza orgazmem a fizycznym kontrolowaniem tego, co robi. 

Jednak nie była w stanie utrzymać równowagi, a kutas w ferworze walki z niej wypadł. Nie miało to jednak żadnego znaczenia, bo to był właściwie już koniec zabawy. 

Dziewczyna opadła na moje podbrzusze swoimi pośladkami i zdążyła tylko chwycić ogromną fujarę w swoją garść. Naciągnęła napletek do dołu, a w sekundę później popłynęła z niej obfita ilość gęstego, aromatycznego nasienia. Sperma w kilka sekund zalała jej wzgórek łonowy i płatki cipeczki. Trzymałem ją w pasie. Dyszała ciężko i głośno jęczała. 

Obfite ilości nasienia spływały dużymi kroplami między naszymi ciałami na białą sofę, brudząc moje uda, jądra i gładki materiał. Dziewczyna przesunęła łeb mojego kutasa na płatki swojej różyczki, a ten wciąż tryskał, zalewając ją gęstą lepką warstwą. 

Stałem obok łóżka, dziewczyna klęczała u moich stóp i z całych sił ściskała moją opadającą lekko fujarę, a sam wierzchołek trzymała w swoich ustach, zbierając resztki tego, co z niego wypłynęło. Miała zamknięte oczy i była całkowicie pochłonięta tym, co robi. 


KONIEC


11 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

7. Ostatnie sekundy. 


Położyłem ją na wznak. 

-No i co, kurwo jedna, pizdo pierdolona? Teraz ty leżysz na tej podłodze. Fajnie ci? Fajnie tak? Cieszysz się zajebana suko? O tak, uśmiechasz się. No to jedziemy dalej, - bredziłem coraz bardziej rozkojarzony, ale to mnie nakręcało. 

W sumie fajną pozycję przyjęliśmy w tej chwili. Ona leżała, a ja siedziałem po turecku. Mój penis w niej tkwił jak miecz w pochwie. Nawet na chwilę nie wyszedł z jej gorącej cipki. Stało się to tak szybko, że nawet nie wiedziałem, w jaki sposób to zrobiliśmy. Oboje mieliśmy szeroko rozchylone uda. Tyle tylko, że moje były pod spodem. 

Podpierała się na stopach i ostro nadziewała na mojego twardego chuja. Jej tyłek był w powietrzu. Nie dotykała nim pościeli. Stwierdziłem, że to dobrze. Całym ciężarem miała nadziewać się na mnie. Nie miała innego wyjścia. Myślałem, że jest strasznie zepsutą pizdą. 

Poruszała się tak góra-dół, góra-dół… Było mi bardzo dobrze. Pod swoim tyłkiem dotykała wewnętrznej strony moich ud i głaskała je. Jej cycki delikatnie kołysały się na boki. Uśmiechała się do mnie ciepło. Widziałem, że było jej dobrze.

Chwyciłem ją za podudzia i manewrowałem jej drobnym ciałem w taki sposób, aby było mi jak najlepiej. Jednocześnie poruszałem biodrami do przodu i do tyłu. 

-O tak, tak jest bardzo dobrze. Super. No, kurwa, spuść się we mnie, ty stary zbereźniku. Pieprzyć to. Chcę poczuć twoje nasienie w swojej pizdeczce, - mówiła coraz bardziej gorącym głosem. 

-Zaraz to zrobię. Zobaczysz, jak cię wypełnię. Za chwilę to poczujesz, - odpowiadałem. 

W chwilę później siedziałem okrakiem na  dość szerokim, miękkim podłokietniku kanapy. Odchylałem się do tyłu i opierałem o wezgłowie. Miałem szeroko rozsunięte uda. Laska klęczała obok mnie i pochylała się na moje ciało. W prawej dłoni trzymała moją potężną rakietę. Próbowała ją objąć u podstawy szeroko rozpostartymi palcami, przy okazji zagarniając napęczniałe jaja. Ściągała skórę do dołu, odsłaniając lśniącą wypolerowaną głowicę. 

Po chwili wielki łeb zniknął w jej młodych szeroko otwartych ustach. Dziewczyna miała przymknięte powieki i całkowicie skupiała się na swoim zadaniu. Ja natomiast z lubością zajmowałem się jej pośladkami. Pieściłem je i gładziłem. 

W lustrze za nami obserwowałem zgrabne pośladki dziewczyny i mojego grubego napęczniałego do granic możliwości kutasa. Panienka siedziała na mnie okrakiem w ciasnym uścisku. Trzymała w palcach grubą opasłą petardę i próbowała włożyć ją sobie do cipki. 

Zadanie to wcale nie było łatwe. Pizdeczka była niezwykle ciasna a kutas w porównaniu z jej rozmiarami, ogromny. Na wielkim korzeniu pojawiła się sieć napełnionych krwią fioletowych żył. Wrażenie było takie, jakbym miał się za chwilę spuścić. Moje podbrzusze kurczyło się w coraz silniejszych spazmach. I przyznam szczerze, że wcale nie było to dalekie od prawdy. Dziewczyna pchała mojego fiuta coraz zachłanniej tak, jakby miała coraz mniej czasu. Wychodziło na to, że doskonale wie, co robi. 

Tak więc siedziałem na kanapie, a dziewczyna dosiadała mnie przodem. Byłem wygodnie oparty, łącznie z głową, a moje uda były szeroko rozwarte. To na wypadek gdybym jednak chciał przedwcześnie skończyć. Wielki kutas sterczał spomiędzy nich pionowo do góry, a ciężkie jaja zwisały do dołu, tworząc przeciwwagę. 

Trzymałem tę młodą babę za dupę, tak jakby od samego początku należała tylko do mnie. Unosiłem ją i opuszczałem. Okazały zaganiacz raz po raz chował się w jej ciasnej apetycznej pizdeczce. Na naszych twarzach malował się wyraz krańcowego podniecenia. Widać, że były to ostatnie sekundy przed dotarciem do mety. 



10 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

6. Jakie to przyjemne, tak cię ruchać, mała.


Tak samo jak poprzednio pochyliła się na moje ciało. Podparła się na wyciągniętych ramionach. Teraz gdzieś pod moimi pachami. Tak samo jak poprzednio trzymałem dłonie na jej pośladkach. Jednak w ułożeniu naszych ciał była jedna mała, ale zasadnicza różnica. Dziewczyna była odwrócona tyłem do mojej twarzy. Dosiadała mnie, ale tyłem. Pracowaliśmy we wspólnym równym rytmie: góra-dół, góra-dół. Nasze głębokie i coraz szybsze oddechy mieszały się ze sobą, tworząc jedną melodię. Opuszczała się i unosiła. Wnikałem w nią coraz głębiej.

Leżałem na wznak z głową nieco uniesioną do góry. Moje nogi były dość mocno rozsunięte, a ona dosiadała mnie tyłem. Nie klęczała, tylko przyjęła pozycję kuczną. Ciężar jej ciała spoczywał na stopach. Mocno ugięła kolana i nieznacznie pochylała się do przodu. Prawą dłonią podpierała się na moim udzie, lewą chwyciła się za głowę. Wplotła palce we włosy i je zmierzwiła. Jej broda uniesiona była wysoko do góry, oczy zamknięte, ale jakby patrzące w sufit. Moje dłonie spoczywały na jej pośladkach po lewej i prawej stronie. Miałem przymknięte powieki, ale nie do końca. Wszystko widziałem. 

Po drugiej stronie pokoju znajdowało się dość duże lustro. Mogłem bez przeszkód ją obserwować. Mój kutas siedział w niej do samego końca. Wielki ciężki wór zwisał między moimi udami. Był napęczniały i obfity w nasienie. Powyżej niego znajdował się jej zarost. Zmierzwiony i gęsty wyglądał niczym bury kocur, może bezdomny kociak. W zasadzie to była taka kępka, trójkącik. Wydawał mi się super podniecający. 

Natomiast to, co wcześniej przypominało kreskę biegnącą od pępka do cipki, okazało się być cienkim paskiem ciemnych włosów. Jej brzuch był wciągnięty tak jakby na bezdechu. Piersi były większe, a brodawki ciemniejsze i zajmowały większą ich powierzchnię. Plecy miała wygięte nieco do tyłu, a szyję i brodę do przodu. Dyszała ciężko i pojękiwała. 

Była blisko mnie, taka ciepła, gorąca, pachniała podnieceniem. Była taka miękka. Dotykać jej to było niesłychanie przyjemne uczucie. W pewnym momencie straciła równowagę i poleciała do tyłu. Zdałem sobie sprawę, że jednak nie. Odchyliła się tylko na mnie, tak jakby miała zamiar się przewrócić. Chwyciłem ją w talii.  Mocno, ale na tyle delikatnie, żeby nie zrobić jej krzywdy. Moje palce wtopiły się w jej ciało. Nie pozwoliłem jej upaść. 

Później uniosłem ją. Mój fiut wysunął się z jej słodkiej pizdeczki, a ona w odpowiedzi kurczyła się i pulsowała. Obejmowała mnie ciasno i intensywnie. Dziewczyna, czując to, zrezygnowała z własnej inicjatywy, całkowicie zdając się na mnie. Swoje stopy wysunęła przed siebie tak, że nie była w stanie się na nich podpierać i własnego utrzymać ciężaru. 

Przyjemnie było ją tak trzymać. Jedną dłonią bawiła się swoimi włosami, a drugą podpierała tuż za moimi plecami. Penis pod naporem jej ciężaru wyginał się i zdawał się trzeszczeć. Miałem wrażenie, że zaraz pęknie, ale tak się nie stało. 

Dziewczyna otworzyła usta i patrzyła tam, gdzie nasze ciała się łączyły. Jej pizdeczka pulsowała coraz mocniej. Czułem to na końcu kutasa. Opanowała mnie całkowicie i miałem wrażenie, że jest mi wszystko jedno, co za chwilę się stanie. 

-Och, jakie to przyjemne, tak cię ruchać, mała. Zostawię w tobie moje gorące nasienie. Nie wiem, czy tego chcesz, ale tak będzie. Chuj z tym. Tak chcę i tyle, - gadałem bez sensu. 


9 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

5. To bardzo przyjemne uczucie. 


Wyglądało na to, że bała się posunąć dalej. Nie była pewna czy nie zrobię jej nim krzywdy, bo to przecież potężne narzędzie. Jej pizdeczka była taka malutka, taka ciasna, że ja sam zaczynałem mieć wątpliwości czy powinniśmy to kontynuować. 

No i stało się to szybciej, niż mógłbym przypuszczać. Oczywiście, że tak. Jak mogłoby być inaczej. Wszedłem w nią z wielkim oporem i wysiłkiem. Chociaż i tak szło mi o wiele łatwiej, niż się spodziewałem. 

Mój penis niemal rozrywał jej słodką jaskinię miłości na strzępy. Przeszywał mnie niesamowity, gorący prąd i miałem wrażenie, że już tryska ze mnie sperma, że płynie ze mnie obwity strumień gorącego nasienia wprost w jej rozpalone wnętrze. Jednak nic takiego się nie działo. 

Nie trysnąłem, choć byłem bardzo blisko. Dałem sobie malutką chwilę na wyregulowanie oddechu i szybkiego bicia serca. Później chwyciłem ją za pośladki i docisnąłem jeszcze mocniej. Chciałem, żeby nadziała się na mnie do samego końca. Bez względu na konsekwencje. 

Opadła na moje podbrzusze całym ciężarem, a ja ledwie żyłem z rozkoszy. Wciąż nie mogłem się pozbierać, choć było trochę lepiej niż przed chwilą. Leżałem płasko na plecach. Miałem przymknięte powieki, ale nie na tyle, żeby nie móc na nią patrzeć. Uważnie obserwowałem jej reakcje. Każdy ruch, każdy gest. To było cudowne i niesamowite. Miała szeroko otwarte usta i dyszała ciężko. Gorąca małolata stopniowo traciła nad sobą kontrolę. I bardzo dobrze. 

Chciałem ją posiąść do końca. Moje uda były delikatnie rozchylone. Wielki wór z jajami zwisał do dołu między nimi. Czułem, że jest to doskonała pozycja. Jak amazonka siedziała na mnie okrakiem. Doskonale do mnie pasowała. Jej ciało było jędrne, sprężyste i giętkie. Pragnąłem jej coraz bardziej. 

Pochyliła się do przodu i wygięła plecy w pałąk. Dolna część jej ciała, czyli podbrzusze i brzuch, przyklejona była do mojego torsu. Czułem ciepło od niej bijące. Górna połowa odginała się w stronę sufitu pod kątem czterdziestu pięciu stopni. Nic mi więcej nie było trzeba. 

Jej drobne, ale jędrne i sterczące cycki sutkami wskazywały moją twarz. Podpierała się na wyciągniętych ramionach i rozpostartych dłoniach tuż obok mojej głowy. Kochaliśmy się w najlepsze. Nie umieliśmy i nie chcieliśmy tego przerwać. 

Moje dłonie spoczywały na jej pośladkach. Ona starała się unosić do góry, a ja dociskałem jej dupę do siebie. W ten sposób pracowaliśmy nad wspólnym gorącym orgazmem. To już długo nie miało potrwać. 

Byliśmy spleceni w miłosnym gorącym uścisku. Mój kutas prężył się i wyginał w jej ciasnym wnętrzu. W jądrach czułem narastające mrowienie. Jeszcze chwila i miało być po wszystkim. 

-O tak, o tak moja mała. Jeszcze trochę, jeszcze chwilę. Bardzo dobrze, - dyszałem w narastającym napięciu. 

Dywan był miękki i wygodny. Wciąż spoczywałem na nim płasko. W zasadzie niewiele się zmieniło. Tak samo jak poprzednio miałem rozchylone uda. Ona cały czas na mnie siedziała. 

-Och jak mi dobrze, - szeptałem. 

Cały czas w niej byłem. Teraz połową długości mojego wielkiego narzędzia. Przez moment. Jej cipeczka z radością go przyjmowała. Miałem wrażenie, że zaczyna się przyzwyczajać do jego grubości. Mimo to pulsowała coraz mocniej. Mój kutas był tak samo gruby i twardy jak przedtem. Może jeszcze grubszy i jeszcze bardziej twardy. Czułem, że skóra na worku z moimi jajami napina się i obkurcza. To bardzo przyjemne uczucie. 



8 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

4. Wnikałem w nią samym koniuszkiem.


Jej pokój był jednak większy, niż mi się na początku zdawało. Znajdowało się też w nim więcej mebli i był tu większy bałagan. No tak była przecież jeszcze buntowniczą nastolatką. 

Dokładnie po drugiej stronie znajdowała się duża ścienna szafa. Jej drzwi w tej chwili były szeroko otwarte. W środku widać było całą kolekcję bluzeczek i sweterków. Miała się w co przebierać, ale nie ma się teraz co rozpisywać na temat bluzek i sweterków, bo są ważniejsze sprawy. 

Miałem na sobie tylko slipy. Cała reszta nie była mi potrzebna, a i te slipy były ściągnięte do połowy pośladków. Oczywiście w wiadomym celu. 

Okazało się, że nie była wcale taka niewinna i skromna, za jaką na początku ją miałem. O nie, co to, to nie. Siedziałem na łóżku, na jej łóżku. Gdzieżby indziej? Odchylałem się do tyłu i podpierałem na łokciach. 

Siedziała obok mnie. Nie mogła mi przecież uciec. Siedziała i trzymała w dłoni mojego wielkiego napęczniałego fiuta. Patrzyłem na jej zdziwioną minę. 

-Nie spodziewałaś się tego, co? Nie spodziewałaś się takiego rozmiaru, - powiedziałem z satysfakcją, - No dobra, jest wielki. No nie, hahaha… twoje oczy mówią raczej, że jest ogromny. Jesteś kompletnie zaskoczona. No i nie ma się czemu dziwić. Masz przed sobą prawdziwy okaz. 

Miała uchylone usta i zrobiła wielkie oczy. 

-Och daj spokój, wiem, że ci się podoba. Ściskasz go tak mocno, że aż boli, - zachęcałem i prowokowałem. 

Ciągnęła do dołu, a wielki wypolerowany łeb lśnił jak wojskowy but na paradzie. 

-Mam wielką ochotę się spuścić. Co ty na to? Może i ty tego chcesz, co? Tak na twoje paluszki, co? - rzuciłem zaczepnie.

Ciągnęła do dołu, a jej dłoń z całą siłą wgniatała się w moje jaja. To też było cudowne i niesamowite. Patrzyłem na nią z pobłażaniem, ale też z coraz większym podnieceniem. 

No i z grzecznej dziewczynki zrobiła się stara kurwa. Koniec z konwenansami, co? Sztuka to sztuka. W tym wypadku sztuka pierdolenia, no nie? 

Padła na moje podbrzusze i nie puszczając mojego zaganiacza, ostro zabrała się do roboty. Wysunęła swój zwinny języczek i z zapałem wprawiła go w ruch. Czułem jej drobne delikatne ciało na swoim owłosionym torsie. Była taka mała i mięciutka. 

Położyłem dłoń na jej plecach i masowałem je z wyczuciem. Czułem jej włosy na swoim pępku. Jej język szybko lawirował. Robiło mi się coraz goręcej. Moje serce biło coraz szybciej. Naprawdę chciałem już się spuścić, jednak wiedziałem, że tego nie zrobię. Jeszcze nie teraz. 

Sytuacja zmieniała się tak szybko, że nie nadążałem. Leżałem. Nie wiem, dlaczego nie położyłem się na łóżku tylko na podłodze. Czasami tak mam, że robię coś odruchowo, pod wpływem chwili i dopiero później zastanawiam się, dlaczego tak się stało. 

Więc leżałem tak na tej podłodze. Była miękka, przykryta  grubym puszystym dywanem. Było mi wygodnie, ale to nie miało aż takiego znaczenia. Położyłbym się na niej nawet gdyby były to zwykłe deski. 

Leżałem na wznak z lekko uniesioną głową. Patrzyłem w swoje krocze i trzymałem w ręku chuja. Teraz i ja dostrzegałem jego wielkość. Wyglądał jak długi, gruby pal. Takie przychodziło mi skojarzenie. 

Podtrzymywany moimi palcami sterczał pionowo do góry. Ten szczegół był ważny. Bardzo ważny, bo na samym jego końcu była ona, a raczej jej pizdeczka. Widziałem jej szeroko rozwarte uda. Wnikałem w nią samym koniuszkiem. Rozwarte płatki jej różyczki ogarniały ledwie sam koniec wielkiego łba. 


7 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

3. Weźmiesz mnie? 


Ona rzeczywiście nie była niewinną nastolatką. Prowokowała, uwodziła i podniecała. Doskonale wiedziała, czego pragnie. Teraz chciała tego, co znajdowało się w moich spodniach i co było coraz bardziej widoczne, sztywne i twarde. 

Odwróciła się do mnie tyłem, ale wciąż klęczała. Ściągnęła majteczki ze swojej jędrnej, młodej dupci. Patrzyła na mnie i na moje reakcje. Drugą dłonią pieściła swoje cycuszki. 

“No mała, teraz to bym podszedł do ciebie, pchnął tak, abyś opadła na łóżko, wszedł między twoje nogi i wjechał swoim kutasem w twoją zapewne ciasną, mokrą pizdeczkę” - pomyślałem. 

Nie zrobiłem jednak nic. Wciąż czekałem. Zastanawiałem się, ile to jeszcze może potrwać. 

“Och, teraz to już kręci mi się w głowie. Och nie, może nie rób tego. To za szybko. Och, och…” - kołatało się w moim łbie.

Nie zwracała na mnie uwagi, tylko dalej robiła swoje. Odwróciła się do mnie przodem i znowu uklękła. Z tą tylko różnicą, że teraz była już kompletnie naga. Nie miała na sobie nic. 

Młoda niewinna dziewczynka klęczała tuż przed moimi oczami i to było wspaniałe. Przez moją głowę przebiegła dziwna myśl:

“No tak, nie jesteś ani taka niewinna, ani taka nieśmiała, ale wciąż przecież tak bardzo młoda”. 

Oparła pośladki na stopach i powoli odchyliła się do tyłu, a za moment podparła na dłoniach za plecami. Ten gest był niesłychanie charakterystyczny i wymowny. Zarówno jej cipka jak i cycki mówiły mi dzień dobry, śmiało wysuwając się do przodu. No i  te jej oczy to potwierdzały. Jakbym miał jeszcze jakieś wątpliwości. 

W tej chwili jednak to jej pizdeczka skupiała całą moją uwagę. Poniżej gęstego, ciemnego zarostu śmiało rozchylała się na boki, ukazując swoje zaróżowione płatki. Wiedziałem, że jest ciasna, mokra i chętna do gorącej, namiętnej zabawy. Teraz dokładnie było to widać.

Po chwili usiadła na środku łóżka. Nogi miała zgięte w kolanach i podciągnięte delikatnie pod piersi. Odchyliła się do tyłu i podparła za plecami na dłoniach. Rozsunęła uda, ukazując mi swoją pipkę w całej okazałości. 

Przekrzywiła usta w grymasie, jakby nie mogła się doczekać mojej reakcji. Ja jednak pozostałem bierny. Przynajmniej na zewnątrz. W środku cały drżałem. Też nie mogłem się doczekać, kiedy połączymy się w gorącym namiętnym uścisku naszych ciał. 

Nie trwało to jednak zbyt długo. Już po chwili stała obok łóżka. Była rzeczywiście niska. Nie była ani zbyt ładna, ani zgrabna. Była po prostu szczupła i delikatna. Wiadomo, była jeszcze bardzo młoda. 

Przeniosła ciężar ciała na jedną stopę, a dłonie oparła na biodrach. Ta charakterystyczna pozycja znów uwidoczniła jej brzuszek i ten bardzo niezwykły pępuszek. Kępka czarnych włosów między jej udami zapraszała, aby włożyć tam swoją rękę i nieco pogmerać palcami. Jej uśmiechnięta mina mówiła: no i co? Jak ci się podobam? Weźmiesz mnie? 

“Jasne, że cię wezmę”, -  pomyślałem. 

Oczywiście doskonale zdawałem sobie sprawę, że nie ma sensu tego dłużej przeciągać. Teraz była doskonała chwila. To był jakby kolejny rozdział fascynującej książki, kolejny etap. Byłem chłopakiem w sile wieku, młodym, jurnym i dobrze zbudowanym. Błyskawiczne pozbycie się ciuchów to dla mnie nic trudnego. Także nic nowego. Robiłem to już wiele razy. Zawsze kiedy było trzeba. 




6 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

2. Słyszałem co nieco. 


Rozchyliła uda i gdyby nie miała na sobie tych staroświeckich majtek, pewnie zobaczyłbym cipkę. Była niska. Niższa niż mi się na początku zdawało. Nie sięgała stopami podłogi, pomimo że łóżko nie wydawało się być jakoś szczególnie wysokie. 

O tak, to jest to, co lubię najbardziej. Zdecydowanie. Ona wiedziała, czego chce i nikt nie musiał jej tego tłumaczyć. Gdzieś w duchu krzyczałem: brawo, brawo dziewczynko! 

Rozgrzewała mnie coraz bardziej. Nie miała na sobie górnej części garderoby. Była już tylko w tych pasiastych majteczkach. Od ostatniej chwili w zasadzie zbyt dużo się nie zmieniło. 

Wciąż siedziała na krawędzi łóżka ze spuszczonymi nogami i uśmiechała się do mnie, tyle tylko, że teraz była do połowy naga. Miała małe piersi. Po prostu małe. Nic szczególnego w nich nie było. Nie wiedziałem tylko dlaczego coraz bardziej mnie podnieca. 

Opierała się dłońmi o kolana, pochylała do przodu i patrzyła na mnie. Zapewne czekała i zastanawiała się, kiedy się przełamię i przystąpię do zdecydowanego i konkretnego działania. 

No i zaskoczyła mnie, kładąc się na łóżku. Położyła się na brzuchu. Włożyła dłonie pod brodę i poprosiła, abym się do niej zbliżył. Zrobiłem to zanim zdałem sobie sprawę dlaczego. 

Byłem blisko. Patrzyłem w jej oczy z odległości kilkudziesięciu centymetrów. Przyglądałem się jej. Nie była aż taka brzydka, jak mi się na początku zdawało. Miała swój urok i to mi się podobało. Miałem ochotę ją pocałować, ale nie zrobiłem tego. Patrzyłem po prostu i czekałem na to co stanie się za chwilę. 

Po kilku minutach ona po prostu się podniosła. Po czym znowu uklękła i znowu mnie zaskoczyła. Chociaż tak naprawdę nie powinienem czuć się zaskoczony. Przecież doskonale wiedziałem, do czego to wszystko zmierza.

Jak gdyby nigdy nic wsunęła kciuki w okolicy bioder za brzegi swoich majteczek i powoli zaczęła ściągać je z tego uroczego tyłeczka. Po chwili odsłoniła gęstą, zgrabną kępkę czarnych włosów. 

Teraz moje serce przyspieszyło jeszcze bardziej. Wiedziałem, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Dotarło do mnie, że jest w niej pewien drobny szczegół, który tak bardzo mnie nakręca. W pierwszym momencie nie potrafiłem go wyłowić z całości, ale teraz doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, czym on jest. Tym szczegółem był jej pępek. Można powiedzieć, że był dziwny. Chociaż to może zbyt dużo powiedziane. Był inny, nietypowy. 

Tak najprościej mógłbym go opisać. Z jednej strony wydawał się, jakby był głęboko wcięty, głęboko osadzony i mocno zaznaczony, a z drugiej odnosiłem wrażenie, że mimo wszystko, wystaje ze środka. Wyróżniał się wyraźnym i mocnym węzełkiem. 

Było jeszcze coś. Wokół niego była wyraźnie zaznaczona obwódka. Tak jakby dziewczyna przed chwilą wyciągnęła go na wierzch i owiązała gumką recepturką. To było zastanawiające. Chociaż morze rzeczywiście to zrobiła. Może lubiła takie rzeczy. Niektóre dziewczyny to lubią. Słyszałem co nieco. Domyślałem się. 

Ta niepewność podniecała mnie coraz bardziej. To nie było wszystko, oczywiście. Było jeszcze coś. Od pępka do wzgórka łonowego pionowo poprzez środek brzucha biegła ciemniejsza, ale wyraźna linia. Westchnąłem głęboko. Ten drobiazg nakręcał mnie już naprawdę bardzo mocno. Miałem ochotę całować ją właśnie tam, całować raz przy razie, gęsto zostawiać swoje pocałunki, mokre i gorące. Chciałem czuć jej skórę pod swoimi spragnionymi ustami. Moja wyobraźnia podpowiadała mi różne scenariusze, tylko nie bardzo wiedziałem, na który z nich się zdecydować. 



5 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

1. Nie wiedziałem, co o tym sądzić. 


Znajdowała się w sypialni. Zarówno w sypialni jak i w niej samej nie było niczego niezwykłego. Sypialnia to w zasadzie było duże łóżko zasłane pościelą w kwiaty, bladoniebieska firana w oknie i jakiś sprzęt grający na półce za jej plecami. 

Ona była zwykłą, przeciętną nastolatką. Miała ciemne, gęste włosy, tak samo ciemne oczy i dość przeciętną opaloną buzię. Niczym szczególnym się nie wyróżniała. Jednak była tutaj razem ze mną. Była tak samo jak ja. Czy tego chcieliśmy, czy nie, byliśmy tutaj razem. 

Tak więc klęczała na tym łóżku i opierała dłonie na  swoich biodrach. Przechylała głowę na jedną stronę, pozwalając swoim włosom opaść luźno do dołu. Miała na sobie jednoczęściowy kostium kąpielowy. Na pierwszy rzut oka można tak byłoby pomyśleć. 

Jednak kiedy dokładniej się przyjrzałem, zrozumiałem, że ta część garderoby nie jest przeznaczona do pływania, czy nawet do spacerów po plaży. Była zbyt gruba. Poznałem, że to dość ciepła dzianina przeznaczona raczej do spania przy otwartym oknie w chłodne dni. Wskazywałyby też na to krótkie rękawki jak u koszulki. 

Przyglądała mi się uważnie i uśmiechała się ciepło. Nie miałem pojęcia, co stanie się za chwilę. Mogłem się tylko domyślać. Spojrzałem na jej odkryte uda i stwierdziłem, że tylko jej twarz jest tak bardzo opalona. Nogi miała jasne, widać było, że dość dawno nie widziały słońca. 

Ukucnęła, a dokładniej, opadła na kolana z szeroko rozchylonymi udami. Jej stopy znajdowały się z tyłu, gdzieś poza pośladkami. Dupcia unosiła się nad pościelą, ale jej nie dotykała. 

Młoda laska swoje dłonie oparła kolana i delikatnie pochyliła się do przodu. Jej głowa była cały czas przechylona na jeden bok, ale tym razem w drugą stronę. Patrzyła na mnie, uśmiechała się, pokazując białe zdrowe zęby. Miałem na nią ochotę, ale jej nie ruszałem. Jeszcze nie teraz. 

Dwie minuty później siedziała z kolanami podciągniętymi pod brodę. Obejmowała je swoimi ramionami, a  głowę schowała tuż za nimi. Wciąż na mnie patrzyła słodkim, ciepłym wzrokiem. Bez dwóch zdań podobała mi się coraz bardziej. W jej spojrzeniu było trochę wstydu, ale też nieco dziewczęcej, niewinnej kokieterii. Miałem ochotę ją wziąć i raczej na to się zanosiło. 

Nie dawała jednak za wygraną. Czułem, że to jej właśnie bardziej zależy. Jednoczęściowy kostium, za który wziąłem jej wdzianko okazał się być jednak dwuczęściowy. W istocie były to majteczki i długa bluzka. Zarówno majteczki jak i bluzka były wykonane z tego samego elastycznego pasiastego materiału. Być może dlatego tak trudno było je od siebie od razu odróżnić. Teraz to dokładnie widziałem, bo górną część podciągnęła na wysokość piersi i trzymała po bokach.

Coraz bardziej podobał mi się ten pokaz. Bo to był pokaz. Tak mi się przynajmniej zdawało. Rozbierała się dla mnie. Domyśliłem się. Czekałem. Zdawałem sobie sprawę, że nie była niewinną, nieśmiałą dziewczynką.  Nie byłem tego do końca pewny, ale takie odnosiłem wrażenie. Jej zachowanie i  jej wzrok coraz dobitniej o tym świadczyły. 

Patrzyła na mnie ze wciąż pochyloną głową, wciąż z nonszalancko rozpuszczonymi włosami, błyszczącymi oczami i uchylonymi ustami. Pokazała mi swój brzuszek, swój pępuszek i kawałek cycuszków. Nie wiedziałem, co o tym sądzić. Zastanawiałem się. 


Przeczytaj

Zielone jabłuszko

          3. Obok siebie           Zostałem poproszony, bym został ojcem chrzestnym najstarszego z chłopców. Urszula miała być jego matką ch...