Szukaj na tym blogu

17 marca 2025

Ostatnie wakacje.

459. Dostatecznie zdeprawowany. 


Nie spodziewałem się tego. Nie spodziewałem się, że to tak się skończy. Byłem w szoku, kiedy gwałtownym, silnym ruchem powaliła mnie na plażę i bez ceregieli dosiadła. To było tak odlotowe, że z trudem łapałem oddech. Wzięła mnie jak rzecz, nie pytając o zgodę. Wepchnęła mojego kutasa w swoją dupkę i gwałtownie opadła. 

Odleciałem w ciągu sekundy nawet nie zdążyłem zaprotestować. Mój fiut wszedł w nią z głośnym mlaśnięciem, a przed moimi oczami pociemniało. Nie poprzestała tylko na jednym ruchu. Wiedząc, co się ze mną dzieje, od razu podjęła szaloną jazdę. To była wielka pardubicka. Pędziła na złamanie karku, wyciskając ze mnie ostatnie soki. Kiedy spuszczałem się w sam środek jej kakaowego oczka, myślałem, że zwariuję. Rozkosz była niebotyczna. 

Później wysunąłem się, a z otworku, gdzie byłem, popłynęła biała strużka. Mój kutas był siny z rozkoszy, pulsował i drżał, nie mogąc się uspokoić przez długą chwilę.

– Och Julian, – westchnęła ciocia, kiedy mój kutas niespiesznie kołysał się nad jej cipką,– ale z ciebie ruchacz.

Nie bardzo wiedziałem, co odpowiedzieć. Byłem nieco zakłopotany. A kiedy, leżąc pode mną na mokrym piasku, palcami rozwarła płatki swojej muszelki, westchnąłem tylko: 

– Ciociu to nie tak, gdyby nie ty, nie byłbym tym, kim jestem dzisiaj.

– Co ty gadasz, jesteś taki słodki, taki gorący, że mogłabym się z tobą bzykać bez przerwy. A ten twój fiutek… No cóż, zabawka pierwsza klasa. 

– Ciociu, nie mów tak, czuję się niezręcznie, kiedy mówisz takie rzeczy.

Spojrzała najpierw na mojego penisa, później na swoją cipkę, następnie zerknęła na moją twarz i, spod przymkniętych powiek, szepnęła: 

– A może jeszcze raz? Co? 

Nie bardzo wiedziałem jak się do tego odnieść. Z jednej strony jej słowa wywołały we mnie dreszcz emocji. Trudno było nie skorzystać z takiej propozycji. Z drugiej jednak doskonale zdawałem sobie sprawę, że dotarłem w końcu do kresu swoich możliwości i kolejny stosunek, nawet tak atrakcyjną partnerką, mógłby zakończyć się fiaskiem. 

– No Julian, wiem, że jesteś zmęczony, ale może uda mi się jeszcze raz postawić twojego żołnierza do pionu. 

To mówiąc sięgnęła dłonią do mojego, lekko wiotcejącego, ptaka. A kiedy zacisnęła na nim swoje palce, westchnąłem cicho i naprężyłem całe ciało. Widać było, że, mimo szczerych chęci, wyeksploatowany organizm odmawia posłuszeństwa. 

Siedzieliśmy jeszcze przez chwilę czując jak popołudniowe słońce mocno nagrzewa nasze ciała. Czułem się nieco dziwnie. Nie chciałem rozczarować cioci, nie chciałem jej zawieść, nawet jeśli fizycznie nie dawałem rady.

W końcu, chcąc rozładować atmosferę ciocia trąciła mnie w bok i powiedziała: 

– Dobra, w takim razie musimy doprowadzić się do porządku. 

A kiedy spojrzała na mnie, dodała: 

– Wyglądasz okropnie. 

Mimowolnie uśmiechnąłem się. 

– Ty też, – rzuciłem, patrząc na jej włosy oblepione moją spermą. 

– Och ty urwisie, – krzyknęła ze śmiechem, przewracając mnie prosto w mokry piach,– myślałam, że jestem dla ciebie boginią. 

– Bo jesteś, – powiedziałem, – ale to nie zmienia postaci rzeczy, że wyglądasz okropnie.  

– No dobra, nie marudź, tylko chodź do wody. Musimy się porządnie ochlapać, – zaczęła, ciągnąc mnie za rękę. 

– Co racja, to racja, – zgodziłem się, – chociaż w domu i tak musimy wziąć gorącą kąpiel. 

– Masz rację. Z dużą ilością piany, a później napijemy się gorącej herbaty z miodem. 

– Może z czymś mocniejszym?

– Żartujesz, jesteś za młody i jeszcze pod moją opieką. Nie mogę cię zdeprawować. 

Zaśmiałem się i spojrzałem na nią.

– Naprawdę, ciociu, naprawdę? 

– Co, naprawdę? – udała, że nie wie o co chodzi. 

– Uważasz, że da się mnie jeszcze bardziej zdeprawować? Po tym wszystkim? 

Uśmiechnęła się. 

– No tak zapomniałem, że już jesteś dostatecznie zdeprawowany. 

– Noooo raczej…

– Hihihi… sama o to zadbałam.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...