Szukaj na tym blogu

4 października 2025

Korepetycje

11. Pozycja misjonarska z pagonami


Uuuuufff, – syknęła głośno, chwytając mnie za pośladki i unosząc się nieco wyżej. 

Po chwili przymknęła powieki i szeroko otworzyła buzię, całkowicie skupiając się na napływających do niej bodźcach. To wyglądało tak, jakby chciała powiedzieć, że to jest właśnie ten moment, że jest jej już wystarczająco dobrze, aby zakończyć tę grę. 

A później odchyliła głowę do tyłu. Jej czaszka upadła bezwładnie, jakby czekając na wyrok, na to, co się za chwilę stanie. Jej ciało prężyło się tuż obok mnie w konwulsjach słodkiej rozkoszy. 

– Oooo oooo ooooohhhh ooooooch… – jęczała, kładąc dłoń na swoim czole i zakrywając oczy. Była w świecie swojego orgazmu, swoich indywidualnych doświadczeń, a ja, powoli, bez pośpiechu prowadziłem ją przez ten proces. 

– Oooooo ooooooch, jak pan świetnie rucha, panie Jasiński, – dysząc zwróciła się do mnie po nazwisku, a później jeszcze kilka razy wymianie przeciągnęła się. 

Wreszcie do reszty poddałem się temu, co się ze mną działo. Porzuciłem wewnętrzny opór, który powstrzymywał mnie przed zdecydowanym działaniem. Zdławiłem w sobie głos, który powtarzał, że to nieodpowiednie zachowanie, że nie wypada, że ona jest zbyt młoda. W tej chwili wiedziałem jedno – młodość i seks idą ze sobą w parze, są nierozłączne. Alicja była jak świeża brzoskwinia, soczysta, słodka i pachnąca latem. Mój napęczniały i spragniony seksu  fiut poruszał się w jej mokrej pizdeczce w tę i z powrotem, doświadczając wszechogarniającej rozkoszy. Co najważniejsze, satysfakcja była obustronna, a przez to, że była obustronna, była też niezwykle ekscytująca. 

– Uuuuaaaaaahhhh, – westchnąłem głęboko, a ona roześmiała się ciepło i serdecznie jak mała dziewczynka. 

Nie dało się ukryć, że ma ogromną satysfakcję z tego, że jest w objęciach swojego korepetytora. Dowartościowywało ją to, że wielki kutas jej nauczyciela, przenika jej ciasną cipeczkę na wylot. Jej płonące podnieceniem oczy, zdawały się mówić: “och, bierz mnie, bierz mnie całą, pchaj się w tę niegrzeczną pizdeczkę”.

Później, jak gdyby nigdy nic, wsunęła dłoń między nasze ciała, wyprostowała się i zaczęła pieścić moje obkurczone jądra.  Muszę powiedzieć, że to było niesłychanie przyjemne. Zdawało mi się, że unoszę się nad tą skórzaną kanapą, że prawie jej nie dotykam. 

Posuwałem ją równo, rytmicznie przy akompaniamencie naszych westchnień i cichych jęków. Rozkoszowaliśmy się tą chwilą, nie dbając o nic więcej. Liczył się tylko seks. Ta młoda, a jednocześnie tak bardzo doświadczona dziewczyna, umiała zsynchronizować się z moimi pchnięciami, idealnie wyczuć napięcie moich mięśni i drżenie skóry. W tamtej chwili wydawała się być doskonałą kochanką. 

– Och, jak słodko mnie posuwasz. Moja cipka śpiewa ze szczęścia, – westchnęła, starając się jeszcze bardziej dostosować do moich ruchów.

Zadowolony z jej słów, roześmiałem się w głos.

– Podoba ci się taki twardy kutas, co? – rzuciłem zaczepnie. 

– Ooo taaak, oczywiście ogierze, dawno już nie miałam takiego ruchanka, – odpowiedziała, poprawiając pozycję.

Położyła się płasko z głową opartą na skórzanej kanapie, po czym znów się uniosła, wzdychając ciężko. Cały czas szeroko się uśmiechała, wyrażając swoje zadowolenie. Ten, niby przelotny i niezobowiązujący seks, miał w sobie tyle barw i odcieni, tyle różnorodnych doznań, że zapadł na długo w mojej pamięci. 

Dalsza część tego stosunku odbyła się jeszcze inaczej. To była pozycja misjonarska z pagonami. Młoda położyła się na plecach i uniosła wysoko nogi. Opadłem na nią i wszedłem swoim wielkim zaganiaczem w jej ciasną cipkę. Ona tymczasem oparła swoje łydki na moich obojczykach. Najwyraźniej była to dla niej nowość, bo była nieco zaskoczona i zafascynowana tym, co się działo. Z niezwykłym zainteresowaniem wpatrywała się między swoje nogi, tam gdzie wielki, twardy chuj wdzierał się w jej ciasną muszelkę. 

– Uuuuufff, – wyrzuciła z siebie, obserwując, jak moje ciężkie jaja odbijają się od jej pośladków. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...