Szukaj na tym blogu

22 kwietnia 2025

Ostatnie wakacje.

487. To ciocia tu rządziła


Dobrze, że dziewczyny, może właśnie wyczuwając sytuację, znacznie mniej zwracały teraz na nas uwagę. Może doskonale zdawały sobie sprawę z tego, co wyczynialiśmy pod tym kocem i nie chciały nam przeszkadzać. Tego nie mogłem stwierdzić. Wiedziałem jednak, że ciocia wchodzi już na najwyższe obroty i tylko sekundy dzielą ją od punktu finałowego. Gdyby nie było tu nikogo, gdybyśmy byli tutaj sami, pewnie darłaby się w niebo głosy. Teraz jednak mocno do mnie przywarła. Czułem jej naprężone, drżące ciało bardzo dokładnie, a jeszcze dokładniej czułem jej zaciśniętą dłoń na moim penisie. Poruszała nią bardzo gwałtownie mocno uderzając w moje podbrzusze.

W cipce Antoniny było jak w gorącym bagnie: mokro i miękko. Gwałtowne skurcze obejmowały moje palce przyjemnym uściskiem. Mimo koca, czułem jej zapach, zapach miłości, zapach seksu. Nie przestawałem dopóki, półprzytomna, nie zawisła na moim ramieniu. Wtedy wiedziałem, że mogę zwolnić. Miałem ją. Sprawiłem, że przy wszystkich doznała słodkiego orgazmu. Rachunki się wyrównały. Teraz mogłem czekać na jej ruch i zastanawiać się co też ona zrobi.

Wciąż wciśnięta w moje ciało, z rozgniecionym biustem na moim przedramieniu, gorąca jak piec hutniczy drżała, a jej serce waliło jak oszalałe. Dla mnie, młodego, niedoświadczonego chłopaka, była to niezwykła nobilitacja.

Potrzebowała trochę czasu, aby dojść do siebie. Nie wiem ile to trwało, być może kilka minut. W pewnym momencie zaczęła ściągać beze mnie spodenki. Robiła to powoli, z wielkim wyczuciem tak, żeby pozostałe dziewczyny niczego nie zauważyły. Chodź miałem duże wątpliwości, czy uda się jej ta akcja, bo przecież na nich siedziałem, a dociśnięte całym my ciężarem do miękkiej sofy bez mojej pomocy, były praktycznie nie do ściągnięcia. Ona jednak tego utrudnienia zdawała się nie dostrzegać. Powiem więcej – niczym się nie przejmowała zdawało mi się, że w tej chwili jestem dla niej kolejnym punktem do odhaczenia na liście jej zadań tego dnia. Na całe szczęście, zarówno jej jak i moje biodra były przykryte kocem, a słońce, które już skryło się za horyzontem, dawało coraz mniej światła. 

Na początku ciocia coraz bardziej zuchwale rozpychała się pod moimi szortami, ale jako że przysiadłem je dość mocno i było tam dość ciasno stawała się coraz bardziej nerwowa. Czułem to w jej coraz bardziej gwałtownych szarpanych ruchach. Z drugiej strony zdawałem sobie sprawę, że ona i tak dotknie swego, niezależnie czy jej to ułatwię, czy też nie. Postanowiłem więc zrobić coś w tym kierunku, aby cała ta niedorzeczna sytuacja nie wyszła na jaw zbyt szybko. 

Kiedy w pewnym momencie chwyciła za nogawkę i szarpnęła w stronę kolan, nieznacznie, ale to wystarczyło, uniosłem biodra odrywając pośladki od materaca. Ten jeden ruch wystarczy, aby moje hawajskie spodenki w sposób znaczący zmieniły swoje położenie. W tej chwili nie zakrywały już mojego tyłka i znajdowały się na środku ud. Ciocia triumfowała. Na jej twarzy zobaczyłem uśmiech zwycięstwa i jeszcze większej dominacji. Tak jakby chciała powiedzieć: “grzeczny chłopczyk, rób tak dalej, a znajdziesz się całkowicie w moim posiadaniu".

Chciałem zaznaczyć, że wymiana zdań między mną a Natalią nawet na moment nie została przerwana. Tyle tylko, że już na tym etapie było mi ją niezwykle trudno kontynuować. Trudno było mi skupić uwagę i uważnie słuchać tego, co mówi do mnie ta drobna i ładna dziewczyna. To ciocia tu rządziła i to ona rozdawała karty Ja byłem tylko zwierzyną łowną i mogłem tylko modlić się, aby Antonina nie dosiadła mnie już teraz. No ale tak naprawdę, chyba wszystko do tego zmierzało, a ja sam nie byłem pewien, czy bardziej tego pragną, czy też się obawiam. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...