Szukaj na tym blogu

30 grudnia 2024

Ostatnie wakacje.

393. Grubą żyłą dotknął jej gorących warg.


Szybko się zorientowałem, że Anastazja jest w swoim żywiole i w tej chwili niczego więcej do szczęścia jej nie potrzeba. Jej oczy były zamknięte, a na twarzy malował się głęboki wyraz rozkoszy. Jej głowa była odchylona od tyłu, a włosy rozrzucone po całym ciele. Uchylone usta i głęboki oddech świadczyły o intensywnym podnieceniu. Uniesione dłonie trzymające piersi wyglądały uroczo, a sztywne, chropowate skutki były wprost oszałamiające. Mój wielki jak dyszel wozu chuj wchodził w jej cipkę pod pewnym kątem. Pośladkami co chwilę rozgniatała wielkie, napęczniałe jaja pełne gorącego, spienionego nasienia. Wyginała się i prężyła jak dzika kotka rui, a ja trzymałem ją w pasie, unosiłem i opuszczałem w rytm naszej miłości. Jeszcze raz musiałem przyznać, że jest bardzo ładna, zgrabna, a co najważniejsze, bez pamięci zatracała się w tym, co robiła. Ja mogłem tylko spokojnie starać się wytrzymać to jak najdłużej. 

Już po chwili rozegrała się między nami bardzo dynamiczna i pełna ruchu scena. Obydwoje byliśmy bardzo spragnieni gorącej rozkoszy, orgazmu pełnego szczytowania. Ktoś, kto wtedy by na nas patrzył, bez trudu mógłby się zorientować, że ten akt miłości pochłania nas bez reszty. Anastazja, wyginając się, pochylała się do przodu i podpierała dłońmi na mojej klatce piersiowej, a ja w niesamowitym wysiłku nosiłem głowę najwyżej jak tylko mogłem. Zamknąłem oczy i byłem pewien skupienia na tym, co robię. Czułem, jak żyły na mojej szyi napinają się aż do bólu. 

Ta piękna dziewczyna szła na całość. Miała zamiar odpadać na mojego fiuta szybko i gwałtownie, jak w filmie porno, nie dając mi chwili wytchnienia. Ja natomiast, zaciskając palce na jej pośladkach, robiłem wszystko, aby jej to maksymalnie utrudnić, a przede wszystkim powstrzymać swoje ciało przed szybko napływającym orgazmem. Czułem, że mój kutas jest grubszy i twardszy niż wcześniej i że wygina się łukiem, wchodząc w jej niesamowicie ciasne wnętrze, szybko i konsekwentnie pozbawiając mnie jakiejkolwiek możliwości odwrotu. Kiedy nieco uchyliłem powieki, zobaczyłem jak jej napęczniałe piersi kołyszą się w rytm jej ruchów. Wydawały się być niezwykle seksowne i piękne, co jeszcze bardziej przyspieszało napływ gorących doznań.

– Och Julian, Julian, ty młody, zboczony jebako, jak ty świetnie mnie ruchasz! Och dawaj, dawaj, szybciej, szybciej! – wyrzucała z siebie, nie przestając się poruszać.

To, co między się nami działo, było po prostu oszałamiające. Byłem młody, napakowany testosteronem, starałem się wyciągnąć z tego jak najwięcej, każdą chwilę poczuć jak najmocniej, doświadczyć seksu przeróżnych, najbardziej zwariowanych konfiguracjach. Było mi mało i czułem, że mogę robić to bez przerwy. Co najdziwniejsze, miałem wrażenie, że Anastazja o tym wszystkim wie, że zna mnie lepiej, niż ja sam siebie. Czułem, że zna wszystkie moje pragnienia i potrzeby. To było tak,  jakby wyczuwała mnie w najdrobniejszych szczegółach i starała się dać mi wszystko, czego zapragnę jak małemu dziecku. Nie było w niej ani krzty pruderii, czy jakichkolwiek zahamowań, bez najmniejszego oporu, płynnie przechodziła od jednej pozycji do drugiej i miałem wrażenie, że może zrobić ze mną dosłownie wszystko.

No ale to nie było wszystko. Kolejna scena, która się między nami rozegrała przyprawiła mnie o jeszcze silniejsze drżenie serca i bardziej intensywne ciarki na plecach. Położyła się w poprzek na łóżku, a jej głowa zawisła swobodnie do dołu. Stanąłem naprzeciwko niej, a wysokość posłania sprawiła, że mój wielki kutas bez najmniejszego problemu grubą żyłą dotknął jej gorących warg. Bez ociągania, jakby była do tego stworzona uchyliła swoją buzię i wzięła go do środka. To było po prostu niebiańskie. 














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...