Szukaj na tym blogu

15 sierpnia 2026

Rajstopy w łazience

         25. Na wierzchołek penisa


        Doskonała praca. Robiła to wszystko w absolutnej ciszy, przy akompaniamencie naszych przyspieszonych oddechów i szybko bijących serc. Wrażenie było piorunujące. To był huragan. Porwało nas tornado namiętności tak silne, że pomknęliśmy poprzez przestworza naszych namiętności i pragnień niczym promień światła. Po raz pierwszy doświadczałem tak różnych, tak subtelnych i tak bardzo przejmujących doznań, że później nie potrafiłem ich nazwać.

        Poruszała się. Unosiła się i opadała bardzo powoli, uważnie przesuwając się raz do przodu, raz do tyłu, dając mi szansę spenetrowania jej wnętrza niezwykle dokładnie. Byłem tak zaskoczony, że moje ręce leżały swobodnie na podłodze i nawet nie próbowałem jej nimi dotykać. Po prostu brałem to, co mi dawała.

        Musiała mi się przyglądać, bo po chwili, podnieconym, lekko drżącym głosem, się odezwała:

        – Boże, Patryk… jaki ty jesteś podniecony. Twój penis jest taki wielki i twardy. Nie wytrzymam, zaraz cię zjem, chłopaku. Zwariuję przez ciebie.

        Jej słowa, takie gorące, sprawiły, że krew w moich żyłach zawrzała. Chciała mnie, pragnęła mnie każdą swoją komórką, a ja byłem jak kamerton odbierający i wzmacniający jej odczucia.

        Po chwili stała się rzecz, której mogłem się spodziewać, a która i tak mnie zaskoczyła. Nie unosząc nawet na moment swojej rozpalonej, ociekającej sokami cipki z mojej twarzy, opadła płynnie do przodu i ułożyła się całym ciałem na moim torsie. Poczułem jej przyjemny, kobiecy ciężar, który przycisnął mnie mocniej do zimnych płytek, oraz cudowny nacisk jej pełnych, ciężkich piersi na mój brzuch. Chwilę później zdałem sobie sprawę, że jej smukłe palce zacisnęły się wokół mojej męskości w połowie długości, obejmując ją władczo, a następnie wykonały pierwszy, powolny ruch w kierunku nabrzmiałej, pulsującej głowicy.

        Połączenie tych wszystkich wrażeń w jeden wspólny bukiet tworzyło niewiarygodny efekt w postaci jeszcze większej i twardszej erekcji. Czułem zaciskającą się dłoń na moim penisie, czułem jej miękkie i gorące piersi na moim brzuchu, a jej mokra i pachnąca rozkoszą cipka rozgniatała się na mojej twarzy.

        Kiedy nieprzytomnie pchnąłem głowę do góry, jeszcze mocniej wciskając się w jej rozgrzane krocze, kiedy mój spragniony język zaczął pracować na wszystkie strony niczym mały wiatraczek, poczułem jak całe jej ciało napręża się nade mną, a kręgosłup wygina w przeciwną stronę.

Na chwilę oderwała piersi od mojego brzucha a z jej gardła wydobył się przeciągły jęk, oznaczający, że trafiłem we właściwy punkt.

        Nie pozostawała bierna. Odpowiadała z taką samą intensywnością. Znała mnie na wylot. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego czego pragnę, co lubię, czego potrzebuję w tej chwili. Była świadoma tego, jak bardzo jestem podniecony i jak niewiele brakuje mi to kolejnego wytrysku. Jej dłoń była elastyczna, wilgotna i gorąca. W tej chwili przypominała raczej cipkę niż zaciskające się palce. Być może była to tylko moja subiektywna interpretacja następujących po sobie wydarzeń, ale czułem, że za chwilę znów polecę w kosmos.

        W pewnej chwili przesunęła swoją dłoń na sam wierzchołek mojego penisa i zacisnęła ją mocno na bardzo wrażliwym czubku. Gdyby moje usta nie były w tej chwili zajęte czymś o wiele bardziej słodkim i zakazanym, jęknąłbym przeciągle i głośno, aż ściany łazienki zadrżałyby od mojego zwierzęcego ryku. Zamiast tego, jak szaleniec rzuciłem się na jej cipkę. W jednej chwili poczułem, że robi mi się bardzo gorąco, że w podbrzuszu zbiera się słodkie gorące przejmujące promieniowanie, a moje uda i pośladki zaciskają się odruchowo, przygotowując do kolejnego wystrzału.

        Musiała to czuć. Musiała czuć, że mój penis zaczyna coraz mocniej pulsować. Mimo to, a może właśnie dlatego, jeszcze mocniej zacisnęła swoje palce i nie puszczała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zielone jabłuszko

          3. Obok siebie           Zostałem poproszony, bym został ojcem chrzestnym najstarszego z chłopców. Urszula miała być jego matką ch...