302. Ruchanie zgrabnej laski na stojąco.
Kiedy oni się całowali, ja przygotowywałem się do tego, co miałem zrobić. Najpierw złożyłem kilka czułych pocałunków na jej biodrach: raz z jednej, raz z drugiej strony, później położyłem dłonie na jej pośladkach i delikatnie je rozchyliłem. Jednocześnie wyszukałem podnieconą muszelkę i sprawdziłem, czy jest już gotowa na przyjęcie mojego rozszalałego ogiera.
Całowali się z coraz większym zapamiętaniem, zapominając o bożym świecie. Ich usta wtopiły się w siebie. Głęboko trzymali się mocno za potylicę i przyciągali do siebie. Ich powieki były zamknięte, a oni sami skupieni na tym, co robili. Ja tymczasem zachowywałem się jak szczwany lis, po cichaczu dobierając się do jej dupy.
Całowali się. Ona wciąż waliła mu konia, trzymając od spodu i pociągając do siebie. Ja już klęczałem. Zmusiłem ją, aby rozstawiła uda. Moja prawa dłoń wchodziła między jej pośladki od tyłu, a lewa obejmując biodro, zaciskała się na muszelce od przodu. Skupiłem się całkowicie na tym, co robiłem. Chciałem, by wszystko wyszło perfekcyjnie.
W momencie kiedy palce mojej dłoni wjechały między jej pośladkami i dalej w ciasną szparkę wyczuwając, że biorę ją od tyłu, jeszcze mocniej przywarła do niego, a jej dłoń jeszcze namiętniej pracowała na jego drążku. Spojrzałem tylko na nich i już wiedziałem, że ten seks będzie wyjątkowy.
W pewnym momencie włożyłem wszystkie paluchy w ciasną cipkę, a później je oblizałem. Smakowała przepysznie. Pieścili się i całowali, a ja już przygotowywałem mojego fiuta na głębokie wejście w tę jej gorącą ciasną pizdeczkę.
W końcu nie byłem w stanie dłużej tego znieść. Trzymając mojego grubego kutasa u samej podstawy, wcisnąłem między jej pośladki. Łbem od wyczułem wilgoć jej pizdeczki. Była ciasna i jakby nie chciała mnie wpuścić w swoje wnętrze. Delikatnie naparłem więc i przez chwilę czekałem.
Kiedy tak się przymierzałem, napierając i cofając, napierając i cofając, przestąpiła z nogi na nogę i szerzej rozsunęła uda, dając mi tym samym delikatne przyzwolenie. Słyszałem ciche pomruki i westchnienia zarówno jej jak i jego, ale byłem skupiony na jej pośladkach, a w zasadzie na przerwie między nimi i na moim podnieconym do granic możliwości penisie.
Kiedy ostro, twardo i bezpardonowo się w nią się wdzierałem, nie oderwała się od niego. Całował jej usta gorąco i namiętnie. Trzymała go za fujarę i posuwała, zaciskając mocno dłoń. Po chwili już w niej byłem. Trzymałem mocno za biodra, pociągając do siebie.
Nie czekając na dalsze zaproszenie, lekko opadając na kolanach, rozpocząłem miarowe, płynne, posuwisto-zwrotne ruchy. Widziałem, jak Amelia próbuje dostosować się do tego, co się z nią dzieje, jak wypina w moją stronę swoją słodką dupeczkę, a jednocześnie coraz namiętniej całuje drugiego kochanka i pociąga dłonią za jego twardego fiuta.
Niesamowicie słodkie i namiętne było ruchanie tej szczupłej, zgrabnej laski na stojąco. Na dodatek robiliśmy to w płytkiej, ciepłej wodzie, na plaży naturystów, gdzie już nie było nikogo. Byliśmy tylko my i ten rajski zakątek.
Amelia wciąż mocno i namiętnie zajmując się swoim kochankiem, zdawała sobie sprawę, że jest ruchana od tyłu. Zaczęła głośno jęczeć i wzdychać, co jeszcze bardziej podkręciło atmosferę i podnieciło nas obu. Facet naprzeciwko mnie pochylił się i, mimo że miał dosyć trudną pozycję, zaczął lizać jej cycki. Muskał językiem twarde, sztywne, sterczące sutki, a ona trzymała go za szyję i przyciągała do swoich piersi. Cóż to był za widok! Szczególnie że ja sam odchyliłem się do tyłu i mocno trzymając ją za pośladki, wchodziłem w jej wnętrze coraz bardziej namiętnie, coraz głębiej.