Szukaj na tym blogu

26 września 2024

Ostatnie wakacje.

298. Wiedzą o mojej obecności.


Widać było, że ten chłopak ma jednak spore doświadczenie. Przede wszystkim nie stracił równowagi i mógł sobie nawet pozwolić na zabawę jej włosami. Później chwycił ją za obojczyki i pociągnął jej tułów na siebie, wyginając kręgosłup w sposób bardzo ryzykowny, ale niezwykle seksowny. 

Amelia stękała coraz głośniej i miałem wrażenie, że to ona pierwsza osiągnie swój szczyt. Ten koleś wyglądał rzeczywiście jak napalony kogut. Siedział na niej, a jego twardy fiut wchodził w jej cipkę pod kątem czterdziestu pięciu stopni. 

Teraz już chyba raczej nie mogłem mieć wątpliwości, że oboje wiedzą o mojej obecności. Zuchwale i bezceremonialnie przeszedłem z boku, aby zająć lepszą pozycję do obserwacji i aby w pewnym momencie w sposób łagodny i prosty dołączyć do zabawy. Patrzyłem, jak jego wielki twardy chuj atakuje jej cipkę i sam byłem coraz bardziej podniecony. Chciałem włączyć się do gry, ale nie bardzo wiedziałem, w którym momencie i w jaki sposób to zrobić. Byłem raczej zboczonym, podnieconym obserwatorem i jak napalony reżyser z najwyższą uwagą śledziłem każdy ich ruch.

Przesunąłem się jeszcze bardziej i położyłem na piasku. Moja głowa była nisko i bardzo blisko. Widziałem jej ciasną, mocno opuchniętą, lśniącą w słońcu cipeczkę, która z trudem pochłania twardego grubego kutasa. Jaja chłopaka nie zwisały swobodnie, tylko były obkurczone i napęczniałe. Widać było, że jest w nich mnóstwo nasienia, które tylko czeka, aby z nich się uwolnić. Zapach, który się uwalniał, był ciężki słodko kwaśny i oszałamiająco podniecający. Byłem coraz bardziej pijany tym obserwowaniem, tym bardzo bliskim aktem seksualnym. 

Jej kochanek chyba chcąc się pochwalić swoją kondycją przed nieznanym przecież obserwatorem, uniósł się wyżej i podpierając tylko na swoich stopach oraz utrzymując sprawnie nierównowagę, opuszczał i unosił swoje biodra, penetrując jej cipeczkę całą długością swojego wielkiego przyrodzenia. 

Stopniowo, nie zdając sobie do końca sprawy z tego co się dzieje zatracałem się w tym wszystkim i przestawałem zwracać uwagę na to, co dzieje się dookoła nas. 

Amelia naprężyła się bardziej, jeszcze mocniej złączyła swoje uda i uniosła pośladki wyżej. Chłopak atakował coraz zuchwalej, wiedząc, że ma nie tylko obserwatora, ale też i towarzysza do wspólnych gier erotycznych. Patrzenie na jego wielkiego czwartego chuja poruszającego się szybko w jej wilgotnej ciasnej cipeczce było iście kosmicznym doświadczeniem. Czułem się jak prawdziwy aktor porno, choć to wszystko rozgrywało się tuż przed moimi oczami. Widziałem tylko jej cipkę i jego wielkiego chuja. Słyszałem głośne mokre mlaskanie i czułem coraz bardziej intensywny zapach. 

Kiedy kładł się na niej płasko jak naleśnik, przyklejając się do jej pleców, odwrócił głowę i spojrzał na mnie zupełnie normalnie, tak jakby nic się nie stało i jakby doskonale zdawał sobie sprawę, że mają obserwatora. Przyciskał ją swoim torsem do koca, wgniatając w piasek, a ona położyła głowę na boku, jakby słuchając głośnych westchnień, wydobywających się z jego ust.

Dopiero przyglądając się uważnie jego twarzy, mogłem dostrzec wielki wysiłek i napięcie. Każde kolejne pchnięcie przychodziło mu z coraz większym trudem. Później znów musiał zwolnić, bo inaczej już w tym momencie cała zabawa pewnie by się skończyła. Poruszał swoimi biodrami na boki powoli, do góry i do dołu. Jej pośladki poruszały się wraz z nim. Później znów podjął grę posuwisto-zwrotnych ruchów jednak były one już bardzo wolne, choć wciąż głębokie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...