Szukaj na tym blogu

22 listopada 2024

Ostatnie wakacje.

355.  Na środku tarasu zupełnie naga.


Po chwili znów usiadła na tym stoliku z nogami podpartymi na krześle, ale teraz była całkowicie naga. Byłem w szoku, ona była naga jak niemowlę, niewinna jak dziecko, a z tymi niewielkimi piersiami zaopatrzonymi w nieproporcjonalnie duże brodawki, wydawała się być jeszcze bardziej skromna, niewinna, a przez to oszałamiająco podniecająca. Mimo wszystko stopniowo zaczynałem się do tego przyzwyczajać i, choć może to dziwne, zacząłem dostrzegać pewne elementy jej wyglądu, których jeszcze kilka minut wcześniej nie widziałem. To było niesamowite i szokujące. Odkrywanie w niej coraz to nowych szczegółów, które tak mocno pobudzały moją wyobraźnię. 

Keira nie była wysoka, była też wąska w talii i w ramionach, co sprawiało, że jej sylwetka wydawała się krucha i delikatna. Jednak posiadała jeden bardzo charakterystyczny, wręcz niepasujący do niej element, który w pierwszym momencie trudno było dostrzec. Chodziło o to, że miała dość szerokie biodra, duże, choć kształtne i krągłe pośladki oraz jędrne, stosunkowo obfite uda. W pozycji, której teraz siedziała z delikatnie rozsuniętymi kolanami, było to szczególnie dobrze widoczne. Była po prostu takim słodkim, trochę niezgrabnym misiaczkiem, który aż chciało się wziąć na kolana, przytulić, wyściskać a później mocno nadziać na swojego twardego kutasa. Nadziać tak mocno, żeby jęknęła z bólu rozkoszy. 

Teraz jej pulchna cipka wciśnięta między te dwa obfite uda, wydawała się wręcz boskim objawieniem, który potrafił zawrócić w głowie każdemu mężczyźnie. 

-No i co Julian, chłopaku, chcesz mnie zerżnąć? Chcesz mnie zerżnąć jak dziką sukę? Powiedz, że tak, - mówiła do mnie tym swoim ciepłym, łagodnym głosem, choć sens tych słów w ogóle nie pasował do jego barwy. 

W przeciągu ostatnich chwil mój penis znów nieco opadł. Po prostu był zbyt wielki i zbyt ciężki, aby długo utrzymać się w pełnym wzwodzie, a przeciągająca się sytuacja i brak spełnienia sprawiały, że jego moce przerobowe zaczynały słabnąć. Jednak może właśnie dlatego byłem w stanie zaprezentować go w różnych odsłonach i, powiem szczerze, każda z nich, mimo że różna, była niezwykle atrakcyjna. Widziałem zadowolenie i podziw w jej błękitnych błyszczących oczach, lustrujący każdy najmniejszy element. Teraz opadłszy do dołu pod kątem czterdziestu pięciu stopni, wygiął się i niczym szyja łabędzia i huśta delikatnie w górę i w dół, jakby jeszcze chciał się podnieść. 

Kiedy Keira stanęła na środku tarasu zupełnie naga w pełnej, powabnej, podniecającej krasie, po prostu zadrżałem, nie mogąc się powstrzymać. Była po prostu oszałamiająco piękna i w swoich dość nierównych proporcjach, działała na moją świadomość w sposób niezwykle subtelny i wielopoziomowy. Teraz jej biodra i pośladki wydawały się być szczególnie obfite, choć w żadnym wypadku nie była otyła. Jej solidnie zbudowane uda były rozstawione dość szeroko tak, że każdy element jej kobiecości był widoczny jak na dłoni. Delikatnie omszona cipeczka i te małe cycuszki z ogromnymi brodawkami sprawiały, że nawet kiedy zamknąłem oczy, wciąż widziałem jej obraz bardzo wyraźnie.

Dzieliło mnie od niej niecałe dwa metry. Wystarczyło zrobić dwa kroki, aby znaleźć się tuż przy niej, poczuć jej ciepło. Mogło tak się stać, bo ja też byłem nagi. Mogłem przytulić ją, przycisnąć mocno do siebie, poczuć jej podbrzusze i brzuch na swoim wielkim, sterczącym kutasie, a później w serii gorących pocałunków wejść w jej ciasną, wilgotną szparkę i kochać się do upadłego. 

Stała przede mną, trzymała w dłoniach pukiel swoich włosów i zakręcała go na palcach, wciąż uważnie lustrując mnie wzrokiem. Niesamowicie oszałamiały mnie te jej szerokie biodra,, a mój penis znów zaczął unosić się do góry. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...