1. Ubrana jesteś na niebiesko.
Stoisz na podwyższeniu. W pierwszym momencie nie jestem w stanie stwierdzić, co to jest. Nie przyglądałem się wcześniej temu dokładnie. Może to być stos desek przykrytych brezentem, ale równie dobrze może to być coś zupełnie innego. Nie ważne. W tej chwili to nie jest aż tak istotne. Znajdujemy się na działce rekreacyjnej. To jest twoja działka. Chociaż właściwie lepiej należałoby powiedzieć, że to działka twojej babci. No ale to też nie jest takie ważne. Przyjechaliśmy tutaj na weekend, aby trochę popracować. Jest ciepły wieczór, właśnie zaczyna się lato. Słońce powoli chyli się ku zachodowi. Niebo szarzeje, ale jest jeszcze dość widno.
Stoisz na podwyższeniu z tych desek jak na scenie teatralnej. Jak na wybiegu dla modelek. Mogłabyś być modelką. Jesteś piękną dziewczyną. Masz długie nogi, długie i bardzo zgrabne nogi. O tak, twoje nogi bardzo mi się podobają. Bardzo mnie podniecają.
Ubrana jesteś na niebiesko. Chociaż tak naprawdę to nie jest niebieski tylko błękitny. Masz na sobie krótką spódniczkę sięgającą do połowy ud oraz top z postrzępionymi brzegami, sięgający ledwie poniżej dużych piersi. Jak na młodą dziewczynę przystało, twój brzuch jest odsłonięty. Lubisz go pokazywać.
Twoja spódniczka bez paska zawieszona jest na szerokich biodrach dużo poniżej pępka. Górna część garderoby delikatnie odstaje, tworząc miejsce dla wyobraźni, dla mojej wyobraźni.
W niewielkiej szczelinie między twoim ciałem a tym niebieskim wdziankiem widzę fragment twoich piersi, fragment twoich jędrnych naprawdę dużych piersi. Te twoje wielkie cycki bardzo wyraźnie odznaczają się pod cienkim, elastycznym materiałem. Dokładnie widzę ich kształt i zarys. A jak się bardzo postaram, to mogę dostrzec duże wypukłości chropowatych brodawek oraz sterczące, twarde sutki.
Stoisz i poprawiasz włosy. Wsuwasz palce po obu stronach głowy tuż za uszami, rozczesując ciemne, długie pukle. Jesteś piękną młodą dziewczyną. Właśnie zdałaś maturę z bardzo dobrym wynikiem i wybierasz się na studia weterynaryjne. Jesteś wysoka szczupła i zgrabna. Masz ładną twarz z dołeczkiem na środku brody. Masz ciemne duże oczy i ciemną ich oprawę. Nadaje to wyrazu ostrego, zawadiackiego sznytu. Twoje duże czarne oczy zdają się przyciągać i hipnotyzować.
Podniecasz mnie, wzbudzasz we mnie prawdziwego diabła, chcę zaciągnąć cię do łóżka. Podniecasz mnie i cały czas myślę tylko o tym, aby zaciągnąć się do łóżka. To jest dla mnie pragnienie numer jeden. Chociaż i tak wiem, że prędzej czy później to się stanie. Wolę prędzej niż później, a ty nie pozwalasz mi o tym zapomnieć. Chcę cię wyruchać. Taki jest mój plan na dzisiejszy wieczór. Właśnie po to tutaj przyjechaliśmy. Być może ty sama nie do końca zdajesz sobie z tego sprawę, ale taka jest prawda.
Znajdujemy się na wsi, a konkretnie na działce twojej babci. Za twoimi plecami znajduje się mały drewniany domek. Jest pokryty eternitem. To relikt przeszłości, tak jak wszystkie te pracownicze działki, ale właśnie to ma taki urok. To tutaj ma dojść do naszego zbliżenia seksualnego. Wiem, że kiedyś wszystko będzie mi się z tym kojarzyło. Jesteś niesamowita, kokietujesz i bawisz się mną, a ja się temu wszystkiemu z radością poddaję. Bez przerwy prowokujesz, zaczepiasz, a później uciekasz. Wiesz, że w którymś momencie cię dopadnę i to się właśnie wtedy stanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz