Szukaj na tym blogu

5 września 2017

Autostopowiczka.


1. Czy tam ktoś jest?

Była ciemna noc. Po nieoświetlonej drodze z dużą prędkością poruszało się auto. Wewnątrz siedział Tomasz, Tadeusz i Grzegorz. Samochód jechał na światłach mijania. Reflektory oświetlały tylko krótki odcinek jezdni. Grzegorz trzymał w ręku niewielką kamerę i filmował.
-Może to wyłączysz, przeszkadzasz w prowadzeniu?! - denerwował się Tadeusz.
W pojeździe cały czas trwała dyskusja. Pasażerowie żywo gestykulowali.
-No ale słuchajcie… czy to nie jest fajne? - odpowiedział uradowany Grzegorz.
Kamera pokazywała raz wnętrze auta, raz drogę.
-Chcesz później oglądać to gówno? - spytał poirytowany Tadek. Widać było, że wszyscy byli rozbawieni i podekscytowani.
W pewnym momencie kierowca pochylił się i uważnie czemuś przyglądał. Na drodze znajdował się niewyraźny, biały cień.
-Czy tam ktoś jest? - zapytał zdziwiony.
-To mój sąsiad, - rzucił ze śmiechem Grzesiek.
Auto stopniowo wytracało prędkość i zjeżdżało na pobocze.
-Sąsiad?! - zdziwił się Tomek.
Jeszcze kilkadziesiąt metrów toczyli się z rozpędu.
-No nie… żartuję… - wyjaśnił w końcu Grzegorz.
Cień powiększał się i stawał coraz bardziej wyraźny.  Widać było, że to postać kobiety.
-Nie żartuj! - zirytował się jeszcze bardziej Tadek.
-Zatrzymam się, ona jest sama.
-Jesteś głupi, czy co? Jedź dalej, Tomek!
Po chwili byli już przy niej. Było kompletnie ciemno, poza kobietą, nic nie było widać.
-Ona jest sama, - próbował zmienić nastawienie pasażera.
Na drodze stała młoda dziewczyna w letniej sukience z dekoltem.
-No i co z tego, co my możemy na to poradzić? - Tadek najwyraźniej nie chciał nikogo zabierać.
Drzwi wozu zatrzymały się naprzeciw postaci.
-Pozwól jej wejść, pozwól jej wejść. Może jest miła, - rozbrajającym głosem prosił Tomek.
Obraz z kamery zjechał na wejście do auta. Dziewczyna usiadła na tylnej kanapie.
-Dobry wieczór, - przywitał ją Grzegorz.
Nie włączał lampy przy kamerze. W słabym oświetleniu niewiele było widać, jednak, już teraz można było dostrzec, że autostopowiczka była bardzo ładna. Uważnie się im przyglądała.
-Cześć! - powiedział Tadek.
-Możecie mnie podwieźć? - spytała.
-Dokąd? - rzucił rzeczowo Tomek.
Kiedy obiektyw najechał na jej twarz obraz z zaczynał znikać, migał i śnieżył. Dziewczyna miała duże piękne, trochę smutne oczy.
-Tam. Prosto, - wyjaśniła krótko.
Obraz drżał coraz bardziej, słychać było głośne trzaski. Oczy dziewczyny były dziwne, nieobecne.
-Ale…
-Tadek pozwól.
-Ok. Wejdź.
-Dzięki.
-Tomek, nie wtrącam się, to twój samochód, - zgodził się niechętnie Tadek.
Dziewczyna przysunęła się do Grzegorza.
-Więc…? - zaczął niepewnie.
Nic nie odpowiedziała.
-Wszystko w porządku?
Milczała.
-Jedziesz do Sieradza? - rzucił przez ramię Tomasz.
Poruszyła się.
-Jadę tam, na wprost.
Jej głos był cichy, ledwo słyszalny, aksamitny.
-Ok. Więc, co robisz tutaj, tak późno?
Patrzyła przed siebie, jakby była półprzytomna. Grzesiek filmował ją nieco z tyłu, nieco z boku. Słaby poblask oświetlał jej profil. Pochylała się do przodu, usilnie wypatrując czegoś na jezdni. Nagle odwróciła się w jego stronę i spojrzała zimnymi pozbawionymi życia oczami. Trwało to tylko ułamek sekundy, później ponownie wpatrywała się przed siebie. Na ujęciu widać było jej jasne proste włosy.
-Może być zdenerwowana, Grzesiek, wyłącz kamerę! - zwrócił uwagę Tomek.
Patrzyła na kierowcę czujnie i nieufnie. Grzesiek filmował jego zagłówek a ona wciąż spogląda na szofera. Przed nimi była pusta droga, kompletnie ciemno.
-Lepiej wyłączę, - powiedział w końcu.
-Ale czy coś się stało? - dopytywał kierowca.
Nie odpowiadała.
-Jak masz na imię.
Milczała.
-Nie znamy twojego imienia, - nie dawał za wygraną.
White dress teen riding dildo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...