Szukaj na tym blogu

8 września 2017

Autostopowiczka.


4. Trzepać kapucyna.

Lewą dłonią ścisnął jej pośladki, a prawą pieścił anusik.
-Hhhhhhaaaahhh-och! - wzdychała i stękała na przemian.  Na chwilę wypuściła kutasa Tomka. Ten chwycił go w dwa palce i zaczął robić sobie dobrze. Niecierpliwiła się, więc oddał jej swoje berło, by czule się nim zajęła.
-Mmmmmuch! - wzdychała.
Poruszała głową do dołu i do góry w coraz szybszym tempie.
-Mmmmmmmuuuu! - pojękiwała.
Ściskała, grubego jak drąg, chuja u samej podstawy, pochłaniając go i wypuszczając, tak jakby znajdował się w cipce.
-Mh-mmmm! - wciąż było słychać jej podniecone odgłosy.
Jej czaszka poruszała się rytmicznie, a kutas chłopaka robił się co raz twardszy.
-Mmmmmuch-mmm-och… - dało się słyszeć niewyraźne stęknięcia z jej gardła.
Fiut był mokry od śliny, co chwilę jego głowica wyskakiwała z jej ust.
-Mmmmmmmch!
Jej wargi sprężycie opinały napęczniałą grubą żyłę.
-Mmmm-ooooch! - mamrotała.
Wypluła go, a po chwili, wprawnie zaczęła trzepać kapucyna. Wiedziała co robi, jego bambus stał się jeszcze sztywniejszy.
-Mch, ooooch! - odezwał się chłopak.
Ponownie go chwyciła i łapczywie zaczęła pochłaniać, wydając przy tym identyczne dźwięki, co wcześniej.
-Mmmmmmuuuuch-mmm!
Góra, dół, góra, dół… - pracowały jej usta.
Pochłaniała i wypuszczała, pochłaniała i wypuszczała…
-Mmmuch! - znów dało się słyszeć i odgłosy.
Wypluła i ponownie zaczęła trzepać. Chłopak rozwalił się na siedzeniu, jak stary erotoman. Jego spodnie znajdowały się na kolanach a koszula podwinięta była prawie pod samą brodę.
-Uch, uch, u, u, u… - stękała czując długie palce głęboko w swojej dupie.
Młody mężczyzna starał się, jak mógł. Teraz, z kolei, jego kciuk wylądował w jej kakaowym oczku, a reszta palców wytrwale zajmowała się rozognioną szparką. Wykonywał posuwiste ruchy, starając się wedrzeć w jej kobiecość jak najgłębiej.
-Aaaaaach, aaaaach, aaaaach! - dobiegały nieco przytłumione westchnienia Tomasza.
Dłoń Tadeusza masakrowała cipeczkę dziewczyny.
Góra, dół, góra, dół… mocne natarczywe ruchy… bezwstydne pożądliwe… mlask… mlask… mlask…
-Hhhhhhhhaaaahhh! - dyszała cicho.
Ręka Tadeusza zaczęła drżeć, poruszając się w prawo i w lewo.
-Oooooch, oooooch! - pojękiwała.
Kciuk chłopaka męczył jej anusik. Zabawa zdawała się nie mieć końca. Co raz bardziej podniecona kobieta nachylała się nad przyrodzeniem Tomasza. Wypuszczała go co chwilę, uważnie się przyglądała, by za moment, z jeszcze większym zaangażowaniem, chwycić go w swoje gorące usteczka. W końcu ujęła go dłonią, ściągnęła napletek do góry tak, że schował się w nim całkowicie, a jej pracowite usta zajęły się jego nabrzmiałymi jajami. Zaczęła je muskać ustami i językiem.
-Hhhhh-aaaach, hhhhh-aaaach! - wzdychał.
Poruszała skórą na jego członku i pracowicie lizała worek.
-Hhhhhaaaaa, hhhhhaaaaa! - dyszał, patrząc na jej głowę.
Czubkiem języka drażniła  miejsce, gdzie korzeń przechodził w mosznę.
-Hhhhaaaa, hhhhaaaa! - wyrzucał z siebie.
-Mmmmm, - mruknęła i uniosła się, by ponownie zająć się łbem.
Pieczołowicie ujęła go ustami: najpierw czubek, później, jakby od niechcenia, powoli otwierając buzię wciągnęła całą żołądź.
-Mmmmmhm! - mruczała.
Wypuściła go i ujęła ręką, zaczęła wykonywać posuwiste ruchy i jednocześnie lizać trzon.
-Oooch! - westchnęła.
Spojrzała na niego, rytmicznie poruszając dłonią.
-Mmmmuuu! - jęknęła.
Pochyliła się i objęła go w swoimi usteczkami.
Chłopak cały czas przyglądał się jej z zainteresowaniem. Ściskała w rącze trzon, a jej główka ponownie zaczęła poruszać się do góry i do dołu.
Za jej plecami klęczał Tadeusz. Pochylał się i zgiętą w łokciu rękę wpychał między jej nogi. Jego palce, nawet na chwilę, nie przerywały swojej pracy.

Let Me Suck Your Dick

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...