Szukaj na tym blogu

12 września 2017

Autostopowiczka.


8. W troskliwym uścisku.

Kutas chował się i pojawiał, chował się i pojawiał…
-Mmmmm, mmmmm, mmmmm…
Jej głowa huśtała się w przód i w tył, jasne włosy raz zakrywały, raz odsłaniały jej twarz.
-Mmmmm, mmmmm, mmmmm…
Przód, tył, przód, tył…
Tomasz pochylił się i chwycił w garść jej pierś. Po chwili zaczął ją namiętnie ugniatać.
-Mmmmmmm…
Trzepała mu konia, a on miętosił jej cycki.
-Uchu, uuuuuuhhhh… - wzdychała.
Tadeusz wcisnął palce w jej włosy i zaczął się nimi bawić.
-Umch…
Ręce Tomasza bez przerwy zajmowały się jej piersiami. Nieco zwolniła szaloną zabawę ale jej nie zaprzestała.
-Uuuuuch, uuuumch…
Wciągała i wypuszczała fiuta Tadeusza, waliła konia Tomaszowi…
-Uuuuu, uuuu, uuuu… - jęczała.
Dłoń Tomasza ugniatała jej biust niczym modelinę.
-Uuuuuummmm…
Nagle przerwała, odwróciła się i tym razem zajęła się fiutem Tomasza.
-Uuuuaaaach! - westchnęła i pochłonęła jego żołądź.
Tymczasem kutas Tadeusza spoczywał w troskliwym uścisku drugiej rączki.
-Uuuuuuuch…
Waliła konia Tomkowi i jednocześnie pracowała nad nim swoimi ustami. Tadek pochylił się i ścisnął jej sutek w dwóch palcach.
-U-uuuuuch! - jęknęła.
Mocniej zacisnęła dłoń na jego fiucie. Puścił antenkę i ściskał całą pierś.
-Uuuuuuch…
Uwolniła grzyba Tomasza i spojrzała na okaz, trzymany w lewej dłoni.
-Oooooch…
Za chwilę jej wzrok ponownie powrócił do pyty Tomka. Nie wiedziała na którą się zdecydować.
-Ooooooch…
Tadeusz raz miętosił całą pierś, raz ściskał sutek.
-Oooooołch!
Waliła obydwa konie, jej usta wciąż pozostawały wolne.
-Aaaaaaa! - jęczała.
Patrzyła raz w jedną, raz w drugą stronę.
-Mmmmmoch!
W końcu zdecydowała się na Tomasza. Jego fiuta pochłonęła z wielkim zaangażowaniem.
-Hhhhh-ooooch…
Tadeusz mocniej ścisnął jej antenkę. Wypuściła chuja Tomka.
-Aaaacha… - westchnęła.
Wstała trzymając obydwu za ptaki.
-Aaaaacha!
Kiedy pochyliła się, ochocza laga Tadeusza już szykowała się do wtargnięcia w jej gorącą cipkę.
-Aha! - stęknęła.
Fiut trzymany w ręce, bez trudu znalazł właściwą ścieżkę. Rozpychał się jak sękaty taran.
-Aaaach!
Jedno uderzenie i siedział w niej całą długością.
-Mmmm-oooo!!! - wyrzuciła z siebie.
Pracował, jakby był niezdecydowany: wyjście i wejście, wyjście i wejście… Grzegorz zrobił ujęcie od spodu. Cycki dziewczyny dyndały bezwładnie.
-Oooooch! - wzdychała.
Sama poruszała biodrami, by mocniej nadziewać się na żylastego chuja.
-A-aaaach! - westchnęła przeciągle, kiedy, za którymś razem, dotarł do końca jej norki.
Wysunął się i ponownie wlazł.
-Aaaa-h…
Tadeusz wykonywał szybkie ruchy. Po przeciwnej stronie czekał Tomasz z penisem gotowym do wylądowania w jej ustach.
-Aaaaaaach!!! - wyrzucała z siebie głośno.
Tadeusz posuwał ją z coraz większą wprawą. Opierała się na masce samochodu, by nie stracić równowagi.
-Hhha, ha, ha… - stękała z każdym pchnięciem.
Nie miała siły, zająć się penisem drugiego chłopaka.
-Hhhhh-och!
Chwycił ją za pośladki i uderzał rytmicznie.
Posunięcia stawały się coraz gwałtowniejsze. Tomasz przybierał się, by zająć się jej piersiami.
-A-a-aaaa! - krzyczała.
Jej ciało kołysało się do przodu i do tyłu. Dłoń chłopaka ujęła jej cycek od spodu.
-M-cha! - stękała.
Kamerzysta przyklęknął, by uchwycić pracującego fiuta.
-Oooooch, aaaaa! - wyrzucała z siebie coraz głośniejsze jęki.
Kutas Tadeusza wchodził w jej cipkę jak w masło.
-Aaaaach, ooooo, oooooch!!! - jęczała.
Raz, raz, raz… pieprzył ją mocno.
-Mahaaa! - jęknęła.
Tomasz trzymał swojego konia tuż przy jej ustach i walił go w szybkim tempie. Pewnie miał nadzieję, że tryśnie w jej buzię.
-O! Ooooooch! - pokrzykiwała.
Jej ciało podskakiwało, podrywane ostrymi pchnięciami.
-Oooooooch!!! - wydarła się.
Penetrujący ją fiut pracował wytrwale.
-Ooooooch!!! - krzyknęła jeszcze raz.
Łup, łup, łup…
-O, och!!! - stęknęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...