Szukaj na tym blogu

16 lutego 2018

Wampir.

56. Serum szczęścia.

-Nie. Nie ma mowy! Ta igła ma chyba z pięć centymetrów.
Ruda roześmiała się na głos.
-Siedem, - powiedziała, - ale to nie tylko igła. Popatrz, mam coś jeszcze.
Wyjęła z szuflady niewielką, wypełnioną czymś po brzegi, strzykawkę.
Blondynce o mało oczy nie wyszły z orbit.
-Jezu, chyba coś ci na mózg padło! - odezwała się jeszcze głośniej.
-No co?! - roześmiała się przyjaciółka.
-Wiesz co to jest?! - zagrzmiała starsza.
Młodsza laska chwyciła ją za biodra i przytrzymała w jednym miejscu. Uważnie wpatrywała się w jej pępek. Puściła dopiero wtedy, kiedy ta przestała się ruszać.
-Wydaje mi się, że przedwcześnie panikujesz, - powiedziała łagodnie, - to serum szczęścia.
-Co?! Jakie serum?!!! Jakiego szczęścia?!!! Ta substancja ma na celu osłabić opór ofiar podawanych do konsumpcji wampirom!!!
Po tych słowach znów chciała się odsunąć, ale młodsza, jeszcze raz, ją przytrzymała.
-Spokojnie, nic ci nie grozi. Preparat ma zmieniony skład. Sama nad nim pracowałam i jestem pewna efektów jego działania. Przecież nie mogłabym ci podać czegoś, co mogłaby ci zaszkodzić.
Mimo wszystko, blondynka próbowała uniknąć ukłucia. Po jakimś czasie, jednak, ciekawość stała się dużo silniejsza.
-Nie chcesz spróbować? - spytała Laura.
-Chcę, - odezwała się cicho.
-No, to stój w miejscu. Jak się nie będziesz ruszać, to ci pokażę, jak to działa.
Blondynka nie mogła uwierzyć, że ten eksperyment będzie przeprowadzony właśnie na niej.
-Nie. Nie wiem, jak z tobą, ale ze mną jeszcze wszystko w porządku. Nie dam się nabrać na takie głupie sztuczki. Jesteśmy w jednym pomieszczeniu razem z groźnym wampirem. Chcesz zaaplikować mi substancję, która pozbawi mnie wszelkiego oporu?!
Ruda laska zaczynała się denerwować.
-Stój, idiotko, bo zrobię ci krzywdę! Jeszcze nie spróbowałeś, a już protestujesz! Zobaczysz, będziesz żałowała!
Starsza dziewczyna pokręciła głową.
-Nie ma mowy, jeszcze mam już dość zdrowego rozsądku, a poza tym, boję się bólu! - powiedziała stanowczo.
-No co ty?! Pielęgniarka boi się zastrzyku?! Zresztą, nieprzyjemne wrażenie jest tylko chwilowe. Później poczujesz taki odlot, że zapomnisz jak się nazywasz, - próbowała przekonywać.
-Tak myślisz?! Jak mi się nie będzie podobało, to łeb ci urwę! Pamiętaj o tym!
Młoda laska uśmiechnęła się ciepło.
-Spokojnie, wiem co robię. Wszystko będzie dobrze. Miłego fruwania.
Sandra z wrażenia zacisnęła zęby.
-OK, rób, co masz robić, tylko ma nie boleć, - warknęła.
Po chwili stanęła na baczność, pochyliła głowę i patrzyła z lękiem w oczach na ruchy koleżanki. Tymczasem, ruda uklękła u jej stup, ujęła igę w taki sposób, jak lotkę do rzucania i, kilkakrotnie, przymierzyła, jakby chcąc wbić jednym uderzeniem w sam środek brzucha.
Czas jakby się zatrzymał. W zachowaniu obydwu dziewczyn widziałem bardzo duże napięcie. Po chwili młodsza przyłożyła czubek ostrza w centralną część pępka. Jej przyjaciółka zesztywniała, jakby za sekundę miało stać się coś strasznego. Nie była w stanie wykonać, najmniejszego nawet, ruchu.
Pół minuty później, Laura położyła palce na dolnej części pępuszka i naciągnęła skórę, następnie ustawiła ostrze pod kątem czterdziestu pięciu stopni.
Już miała pchnąć, kiedy, w ostatnim momencie, znów cofnęła swoją dłoń. Zachowywała się tak, jakby nie była pewna prawidłowości wykonywania tego zabiegu. Jeszcze raz zatrzymała się na samym środku jej brzuszka. Napięcie rosło.


Threesome Sex GIF - Facesitting and Pussy Fucking MFF

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...