Szukaj na tym blogu

22 lutego 2018

Wampir.

62. W miłosnym uścisku.

Obydwie dziewczyny splecione były w miłosnym uścisku. Sandra leżała na plecach z szeroko rozłożonymi udami, natomiast Laura, a właściwie sama jej głowa, spoczywała między nimi. Rudowłosa dziewczyna, wysuniętym daleko językiem, wytrwale pracowała w samym środku jej pizdeczki.
Wykonywała pojedyncze, długie pociągnięcia od dołu do góry. Później dołączyła do tego kilkanaście szybkich, energicznych uderzeń w wystającą łechtaczkę. Następnie zwinnymi palcami masowała brzegi, rozgrzanej już, szparki.
Wyglądały surrealistycznie, jakby z innego świata, jakby nie były ludźmi, tylko ich trochę przypominały. Twarz Laury odsunięta była na szerokość dłoni od tego wrażliwego miejsca. Dziewczyna, na chwilę, przerwała wszelkie czynności, związane z doprowadzeniem swojej koleżanki do orgazmu i, jakby, zastygła w bezruchu, uważnie wpatrując się w jej wilgotną muszelkę.
Było to trochę dziwne, ale też niezwykle interesujące. Opuszki palców położyła na samym dole wejścia do jej jaskini. Delikatnie, ale dość mocno, nacisnęła.
Zrobiła to w taki sposób, że płatki, purpurowo zabarwionej, różyczki wysunęły się do góry. Sprawiało to wrażenie, szybko rozwijającego się kwiatu w słoneczny poranek, gdzieś w ogrodzie.
Blond piękność, z samego tylko, wrażenia zwijała się już z rozkoszy. Napisała swoje obfite, pełne uda, zaciskała mocno pośladki, tak, że jej ciało unosiło się delikatnie do góry i kręciła biodrami na wszystkie strony.
Po chwili bezczynności, twarz Laury wróciła we właściwe położenie. Jakby z lubością i upodobaniem zanurzyła swoje usta w słodkiej rozpadlinie. Wyglądało na to, że koleżanka miała problemy z zaakceptowaniem tak dużej ilości subtelnych wrażeń. Gwałtownymi szarpnięciami przesuwała swoje biodra raz w jedną, raz w drugą stronę, tym samym, skutecznie, uniemożliwiając rozkoszną penetrację.
Laura wzbogaciła swój repertuar dołączając do niego szybkie wirowanie swojego, jakże sprawnego, języka i gwałtowne ruchy głową na boki.
Pełna elektryzującego napięcia Sandra reagowała gwałtownymi, nieskoordynowanymi gestami. W pewnej chwili założyła swoje nogi na plecy przyjaciółki, by, zaraz później, szybko je cofnąć i, szeroko, rozłożyć.
Nim jeszcze zdecydowała, jak chce je trzymać, jej dłonie wylądowały na głowie tej drugiej. Trudno było ocenić, co chce z nimi zrobić, odepchnąć koleżankę, czy przyciągnąć ją mocno do siebie. Obydwie czynności były równie prawdopodobne.
W końcu, chyba jednak, zaakceptowała słodki dotyk, który dawał, tak wiele, gorących doznań. Jej podniecone ciało, jakby nieco bardziej, się rozluźniło, uda, do tej pory, bardzo napięte, ale rozsunięte do granic możliwości, opadły jeszcze niżej, pozwalając kochance na, znacznie, więcej. Drżące dłonie zawisły w niezdecydowanej wymowie po obu stronach twarzy, zajmującej się nią dziewczyny.
Rudowłosa samiczka z każdą upływającą minutą, coraz bardziej, wczuwała się w swoją rolę, a jej usta, coraz swobodniej i głębiej, zanurzały się w rozpalonej czeluści, poddanej tym pieszczotom, seksbomby.
Leżąca między nogami laska wykonywała swoją głową pulsacyjne, wahadłowe ruchy. Wiedziałem, że, w tym momencie, jej język jest wysunięty na całą swoją długość i, za każdym takim ślizgiem, orze głęboki rów spragnionej panienki.
Chwilę później, ruda, swoją twarzą, zaczęła kreślić w jej cipce elipsę, za każdym, takim nieregularnym, kółkiem, zanurzając się jeszcze głębiej.
Blondynka, zaciśnięte w pięści, dłonie, ułożyła w swoich pachwinach i, ponownie, napinała całe ciało. Kiedy ruda dołączyła do zestawu gwałtowne szarpnięcia twarzą na boki, kochanka nie wytrzymała i zaczęła zwijać się i kręcić na twardej posadzce, ale, mimo to, jeszcze bardziej, starała się rozsunąć swoje zgrabne uda.
Laura robiła swoje z wprawą rajdowego kierowcy, biorąc każdy zakręt z największym wyczuciem zawodowca. Kiedy tyłek koleżanki, zanadto, zaczął jeździć po, śliskiej, podłodze zaplotła swoje ramiona na jej udach i, pewnym uściskiem, przytrzymała w jednym miejscu.
Teraz wiedziała już, że jasnowłosa nie ma najmniejszych szans na ucieczkę, więc nie była już taka delikatna i ostrożna swoich pieszczotach. Nie zamierzała się już zbytnio bawić i chciała, szybkim atakiem, doprowadzić ją na sam szczyt. Skupiła się na jednym celu, dotarciu do punktu, który decydował o wszystkim.

Hot Passionate Sex

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...