Szukaj na tym blogu

18 lutego 2018

Wampir.

58. Podstęp.

-Dobrze się czujesz? - spytała Laura, uważnie się jej przyglądając.
W oczach Sary zapaliły się światełka ostrzegawcze.
-Dobrze, a czemu pytasz?
Sara wciąż na nią patrzyła.
-Nie… nic, ale, naprawdę wszystko w porządku?
-Oczywiście.
Blondynka zamilkła na chwilę. Zdawała się nad czymś zastanawiać.
-Zaraz, zaraz… coś ty mi wstrzyknęła?! - odezwała się podniesionym głosem.
-Nic… nic takiego. Powiedz mi tylko, co czujesz… rozgrzewające ciarki, czy ból?
Blondynka pogładziła się po brzuchu w okolicy wbitej igły.
-Na razie, nic specjalnego, - odezwała się jeszcze, w miarę, spokojnie, - takie, jakby, rozgrzewające uczucie… ogarniające całe podbrzusze i lekki ból w okolicy… no wiesz… tutaj…
Rudowłosa zaczęła zachowywać się nerwowo.
-Aha, dobrze… leż spokojnie, - starała się wpływać łagodząco na koleżankę.
Ona była jednak była coraz bardziej zaintrygowana.
-Poczekaj, poczekaj... zaraz, zaraz… uffff, ale przyjemnie. Co to jest? Co się ze mną dzieje?
Laura zaczęła rozglądać się po pomieszczeniu​.
-Tylko nie podnoś się z podłogi. Wszystko będzie dobrze, - wciąż starała się ją uspokoić.
-No tak, dobrze ci mówić, wiesz jak mnie swędzi cipka?!
W tym momencie ruda trzymała już w dłoni kawał solidnego, długiego sznura. Starała się go schować za swoimi plecami, lecz blondynka, i tak, go zobaczyła.
-Co to? - zapytała z zainteresowaniem.
-Nic. Nic takiego.
Przyjaciółka próbowała udawać, że jest bardzo zrelaksowana wręcz wesoła, lecz ta druga wyczuła w tym podstęp.
-Po co ci to?! Co chcesz z tym zrobić?!
Zanim blondynka zdążyła zareagować, młodsza koleżanka bardzo energicznie zaczęła krępować jej nadgarstki. Była sprytna, zwinna i nie przebierała w środkach. W kilkanaście sekund uwinęła się z zadaniem.
-Hej! No co ty?! Dobrze się czujesz?! Co ty robisz?! Przestań! Mówię ci przestań!
-Leż spokojnie. Nie ruszaj się. To dla twojego dobra.
-Jakiego dobra?! Przestań mnie wiązać, bo jak ci w łeb przywalę, to się nie pozbierasz! - protestowała cycata laska.
-Nie gadaj tyle, tylko leż spokojnie. Uwierz mi, musi tak być, bo możesz zrobić sobie krzywdę.
-Jaką krzywdę?! Nie żartuj. Co mi, do kurwy nędzy, wstrzyknęłaś?!
-Nic, nic takiego… spokojnie, tylko spokojnie, wszystko będzie dobrze. Wszystko mam pod kontrolą. Za chwilę będziesz miała odlot.
-Boże kochany, co to jest?! Boję się. Laura, proszę. Nie wiem co się ze mną dzieje?
Szamotanina trwała jeszcze, dobrych kilka, minut. W tym samym czasie rudowłosa zdążyła już skrępować kostki swojej starszej koleżanki.
-Powiedz mi, co to za chujostwo, że muszę być związana jak szynka? Przeżyję to, czy nie?! Dam sobie radę? Powiedz mi!
-Jasne, że dasz sobie radę. Przecież nic ci nie będzie. Nie chcę tylko, żebyś narobiła sobie siniaków.
Na krótką chwilę czas, jakby, się zatrzymał. Blondynka leżała na wznak związana, ale spokojna. Efekty działania preparatu zaczynały być dopiero widoczne. Dziewczyna, mimowolnie, poruszała biodrami do góry i do dołu, co chwilę, obracała się raz w jedną, w drugą stronę. Głęboko oddychała, a jej oczy stawały się, coraz bardziej, nieobecne. Jednak, poza tym, nic się nie działo. Na razie.
Dopiero po dwóch, czy trzech minutach z jej gardła zaczęły wydobywać się głośniejsze westchnienia.
-Oh, hhhhh, oooooh! Nie. Jejku nie! Ohhhh… Laura, Laura…
Laura patrzyła na nią ze współczuciem.
-Oddychaj spokojnie. Nie napinaj się, staraj się nie denerwować. Popłyń z falą, - instruowała.

Hot Outdoor-Sex GIF - Cowgirl MILF Riding Dick


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...