39. To była latynoska.
Nie wiem, jak znalazła się pod moją celą. Chyba zasnąłem. Za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Byłem bardzo skołowany i coraz mniej z tego wszystkiego rozumiałem. Poruszałem się w tym po omacku jak w gęstej mgle. Tak jak poprzednim razem najpierw zobaczyłem nogi. Swoją drogą co za dziwne patrzenie na świat. Tak jakbym bał się umieścić wzrok nico wyżej.
Te nogi odziane były w szpilki na wysokim obcasie. Były zgrane o ciemnej karnacji. Nie czarnej, ale ciemnej jak u latynoski. Bez pończoch oczywiście. Skóra była delikatna wypielęgnowana.
Stała tu nie wiem jak długo i gładziła się po udach. Po wewnętrznej ich stronie. Już samo to było podniecające. Coraz więcej rzeczy mnie tu podniecało. Sam nie wiem, dlaczego.
Przejechałem wzrokiem i zobaczyłem cipkę oraz zgrabny tyłek i brzuch. Wydawało się, że wszyscy pozostali śpią. Spali albo udawali. W każdym razie było cicho. Paliło się tylko boczne mętne światło. Miałem wrażenie, że to jakiś sen. To było tak mało realne.
Minęła chwila i dopiero teraz uświadomiłem sobie, że nie znajduję się na łóżku, chociaż było wygodne i czyste, a na podłodze. Siedziałem w kuckach z kolanami podciągniętymi pod brodę, ramionami obejmowałem nogi.
To rzeczywiście była latynoska. Ładna z resztą. Ciemne proste półdługie włosy, ciemne oczy i ostre spojrzenie. Ostre, ale nie agresywne. Raczej namiętne i podniecone. Dodatkowo szerokie, ale ładne usta i nieco spłaszczony jak u czarnoskórych nos. No i oczywiście dość duże ładnie ukształtowane cycki.
Jej ręce spoczywały na udach. Pieściła się, patrząc na mnie. Chyba miała nadzieję, że sam się obudzę. Nie chciała, aby pozostali o tym wiedzieli. Chociaż miałem wątpliwości, czy wszystko rzeczywiście odbywa się tak bardzo dyskretnie.
Zaczęła przejeżdżać po wzgórku łonowym, delikatnie muskając wargi sromowe. Poczułem jej zapach i szybko zacząłem się podniecać. Wiedziałem, że nie ominie mnie ostre ruchanko. Po tym, co się wydarzyło, nie miałem już zamiaru protestować.
Co jakiś czas ostrożnie rozglądała się po całym pomieszczeniu. Więc nie całkiem to było legalne.
Wstałem. Teraz zaczęła pieścić swoje piersi. Od ich widoku zakręciło mi się w głowie. Wyglądały jak dwa napompowane balony z ciemnymi sztywnymi antenkami i dużymi chropowatymi brodawkami. Była młodsza niż mi się wydawało. Miała nie więcej niż dwadzieścia lat. Dopiero teraz spostrzegłem, że jej oczy są nieco skośne. To jeszcze bardziej mi się podobało, sprawiało, że jaj twarz nabierała tajemniczości.
Pochyliła się do przodu i szarmancko rozrzuciła swoje czarne proste włosy. Nie wiedziałem, w co ona gra, ale jednego mogłem być pewny. Chodziło o jak największe i jak najszybsze moje podniecenie, o to, żeby mój kutas zrobił się sztywny i twardy. Powiem szczerze, że jej się to udało bez najmniejszych problemów.
Wystawiłem ręce przez kratę i zacząłem pieścić jej cycki. Nie protestowała. Przyjmowała wszystko z ochotą. Widać było, że się jaj to podoba. Po chwili ściskałem i ugniatałem je już obydwiema dłońmi. Sutki rzeczywiście były bardzo twarde i duże. Zaczynałem pojmować, że na tym właśnie to wszystko ma polegać na ciągłym pierdoleniu, bezustannym ruchaniu. To wcale nie musiało być takie złe. Tylko czy dam radę, czy sprostam zadaniu? Po chwili położyła swoje drobne dłonie na moich wielkich łapach i razem wykonywaliśmy okręgi, rozgniatając jej piersi. Krzywiła się w grymasie przyjemności.
-Czego ty ode mnie chcesz, co? Powiedz - szeptałem z zacięciem, na tyle cicho, żeby nie było mnie słychać na całym korytarzu, ale na tyle głośno i dobitnie, żeby te słowa dotarły do niej, - kurwa czego ty ode mnie chcesz? Chcesz, żebym cię wyruchał? Co? Powiedz, chcesz mojego kutasa, pizdo ty jedna.
Mój kutas już sterczał przepisowo i był gotowy do natychmiastowej ostrej akcji. Patrzyła na mnie. Patrzyła mi w oczy i właściwie nic nie musiała mówić. Jej spojrzenie wyrażało wszystko.
Pozwoliła się pieścić tak, jak ja tego chcę. Włożyła ręce we włosy i zaczęła je przeczesywać w geście zadowolenia, a jak zajmowałem się jej biustem. Ściskałem jej sutki tak, jakbym chciał wycisnąć z nich mleko, a ona tylko się uśmiechała. Nie trwało to jednak zbyt długo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz