Szukaj na tym blogu

30 lipca 2018

Pokaz.

1. To nie przystoi.

Asia i Jola siedziały na skórzanej sofie naprzeciwko siebie. Obydwie były blondynkami, o bardzo delikatnej i drobnej budowie ciała. Właśnie się zaczynało.
Zaprosiły mnie do siebie na specjalny pokaz. Tak to określiły. W sumie, tak naprawdę dokładnie nie wiedziałem, co będzie się działo. Jednak, już teraz, po moich plecach przechodziły ciarki. Nie trudno było się domyśleć, że będzie gorąco.
Dziewczyny były do siebie bardzo podobne. Na pierwszy rzut oka, można by powiedzieć, że były siostrami. Tak nie było, ale to nie miało znaczenia. Obydwie miały jasne, śmietankowe włosy, sięgające do połowy pleców. Miały na sobie krótkie spodenki i białe koszulki z kolorowymi aplikacjami.
Siedziały po drugiej stronie szklanej ławy, przytulone do siebie głowami i kolanami. Patrzymy na mnie i uśmiechały się prowokująco. Trzymały w dłoniach malutkie bombki. Oficjalnym powodem mojego zaproszenia było wspólne ubieranie choinki, jednak, już teraz, można było się domyślić, że chodziło o coś więcej. Owszem, za kilka dni miała być wigilia, przed nimi znajdowało się w małe sztuczne drzewko, ale ich spojrzenia i uśmiechy sugerowały, że to ubieranie będzie trochę nietypowe.
Patrzyłem na ich odkryte, jędrne uda, bose stopy, uśmiechnięte buzie i robiło mi się coraz cieplej. W ich zachowaniu było coś prowokującego. Nie wiem, dlaczego się tak dziwiłem. Wiedziałem przecież, że tak jest w istocie. Nie chciałem się, jednak, do tego przyznać. Nie wiedzieć czemu, nie chciałem dać się sprowokować. A może było inaczej. Może tylko przed sobą udawałem porządnego dwójka.
-No, to jak, Stefek?! Może my ubierzemy tą choinkę, a ty, dla odmiany, się rozbierzesz? Co ty na to? - odezwała się kokieteryjnie Jola.
-No… wiesz… - zacząłem trochę się gubić w tej grze, - nie wiem czy tak wypada.
-Przestań, - przerwała mi z uśmiechem, - nie bądź taki skromny. Jak się rozbierzesz, to sam zobaczysz, że będzie ci lepiej oglądać ten pokaz.
Podkreśliła ostatnie słowo, a ja zrobiłem wielkie oczy. W sumie, nie musiałem, ale myślałem, że będę wyglądał bardziej wiarygodnie.
-Oj, przecież wiesz. Nie udawaj.
-No nie wiem, dziewczyny, nie chcę, aby sytuacja posunęła się za daleko. Nie chcę zrobić czegoś, czego później będę żałował.
-Chyba żartujesz?! Żałował? Czego? Tego co za chwilę zobaczysz, na pewno, nie będziesz żałował.
-No, nie wiem…
-Przestań się droczyć. To nie takie trudne. Ściągnij spodnie i koszulę. Zobaczysz, że będzie fajnie, - prowokowała.
Pełny ekscytacji, ostrożnie i nie bez pewnych obaw, ściągnąłem z siebie ubranie i ułożyłem na fotelu obok. Zostałem w samych slipkach. Chociaż byłem bardzo podniecony, miałem nadzieję, że nie będą kazały pozbyć się i ich. Pewności jednak mieć nie mogłem.
Kiedy już siedziałem w samych gatkach, a mój penis, niczym dzielny rumak, gotowy do startu, prężył się ze wszystkich sił, dziewczyny rozpoczęły przedstawienie. Bardzo szybko i  zwinnie pozbyły się wszystkiego, co miały na sobie. Hmm… muszę przyznać, że miały niewiele.
Po chwili leżały już na skórzanej kremowej sofie kompletnie nagie i niesamowicie podniecające. Pieściły się. Czułem się jak w kinie, lub teatrze.
Ściślej ujmując, Jola leżała na plecach, a Asia zajęła pozycję na jej ciele, ujęła jej piersi i, delikatnie, czubkiem języka drażniła sutki. Spokojnie, bez pośpiechu, najpierw jeden, później drugi.
Patrzyłem i myślałem, że wyjdę z siebie. Poza tym, miałem bardzo mieszane uczucia. Jak wariat, chciałem przyłączyć się do zabawy, lecz wiedziałem, że to nie przystoi. Byliśmy rodziną, co prawda bardzo daleką, ale jednak. Poza tym, one były za młode, jak dla mnie.

Mia getting lick in group sex

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...