Szukaj na tym blogu

29 listopada 2022

Zakład

18. Usiadła cipką na moją twarz.


Tak bardzo mnie podniecała, że przestawałem nad sobą panować. Chciałem wziąć wszystko, co mi dawała, wszystko, co tylko miała do zaoferowania. 

-Podobam ci się? - jęknęła.

-Och, bardzo!

Teraz to ja zaatakowałem. Odsunąłem się od ściany i przechyliłem w jej stronę, zmuszając, by zawisła na moim ramieniu. Trzymałem ją za kostkę i podciągnąłem jej nogę wysoko do góry. Odpychała się dłońmi od mojej klatki piersiowej, by móc lepiej balansować biodrami. Mój kutas napierał na jej podbrzusze. Chciałem w nią wejść, ale była za niska. 

-Och mała, och, och! - wzdychałem.

-Chcesz mnie, chcesz… - szeptała.

-Och tak, tak… - odpowiadałem.

Uklękła, a następnie opadła dłońmi na podłogę. Nie pomagając sobie rękoma, chwyciła moją lagę w swoje słodkie usteczka. Patrzyłem z góry na jej obfity, krągły tyłeczek. 

Nagle wyraz jej twarzy się zmienił.

-O nie koleś tak dobrze to nie będzie, ty też musisz dać coś z siebie, - powiedziała, wypuszczając ją.

Po chwili usiadła cipką na moją twarz. Opadła tak nisko, że moje usta od razu wylądowały w samym środku jej gorącej mokrej szparki. Dusiłem się, a ona westchnęła zadowolona. Kiedy już przemogłem pierwsze wrażenie, chwyciłem ją w biodrach, uniosłem i zacząłem lizać. Mój język pracował szybko i wytrwale. 

-Ooooch, ooooch, ooooch… - wzdychała jeszcze głośniej.

-Oszaleję przez ciebie, och zobaczysz! - jęczałem w jej muszelkę.

Niespodziewanie zeszła z mojej facjaty, pochyliła się nad kutasem i objęła go swoimi ustami. Kiedy poczułem wilgoć i gorąco, pociemniało mi przed oczami.

-Aaaaaaauuuuuuu! -zawyłem z rozkoszy.

Podpierała się na dłoniach po obu stronach mojego ciała, ssała i ciągnęła. 

-Ooooooo… uuu, uuu, uuuh!!! - wzdychałem.

Na chwilę przerwała, spojrzała na mnie i spytała.

-Chcesz jeszcze? 

Pokiwałem głową. Położyła się na moim torsie, chwyciła kutasa u podstawy i ostro się do niego zabrała. 

-Ooooo tak mała, tak, właśnie tak! - dopingowałem.

Objąłem ją za pośladki i kciukami je rozszerzyłem. 

-Aaaaach, a-aaaach! - wyrzucała z siebie, kiedy zbliżyłem usta do najczulszego miejsca.

Wreszcie położyła się wygodnie na dywanie.  

-No chodź, chodź, nie czekaj! - prosiła drżącym głosem.

Leżała na wznak z szeroko rozłożonymi nogami. Zbliżyłem się do niej i, siedząc, wszedłem w jej cipkę. 

-A-ach! - stęknęła.

Chwyciłem ją za biodra i mocno pociągnąłem na siebie. W tym czasie bawiła się swoimi piersiami.

-O tak, tak! - wzdychała.

W końcu objęła mnie w barkach i zaczęliśmy się kołysać.

-Ach, ach, ach! - jęczała.

W tył i w przód, w tył i w przód.

-Dobrze ci? - spytałem.

-Tak, och tak! 

Do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu. Płynnie, łagodnie.

-Ach, ach, ach! - wyrzucała z siebie.

Raz, dwa, raz, dwa…

To było cudowne, wspaniałe, niepowtarzalne. Chciałem jeszcze i jeszcze.

W pewnej chwili niespodziewanie położyła się na boku.

-Och, jesteś taka młoda, taka świeża, - zachwycałem się.

Podciągnęła nogi pod brzuch. 

-Daj, no daj go! - prosiła.

Ułożyłem się za jej plecami i wsadziłem kutasa w jej cipkę od tyłu. 

-Och Edytko, jesteś taka piękna, - szeptałem.

Zacząłem poruszać biodrami.

-Ach, ach, aaaach! - jęczała coraz głośniej.

Jej muszelka była bardzo ciasna i gorąca.

-Głębiej, och, głębiej! - błagała.

Stopniowo popadałem w coraz głębszą ekstazę. Odpływałem, czułem, że unoszę się nad łóżkiem. 

Nagle położyła się na brzuchu. Drżała. Patrzyłem na jej pośladki i cipkę między nimi. 

-Cudownie, po prostu cudownie! - wzdychałem.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...