18. Usiadła cipką na moją twarz.
Tak bardzo mnie podniecała, że przestawałem nad sobą panować. Chciałem wziąć wszystko, co mi dawała, wszystko, co tylko miała do zaoferowania.
-Podobam ci się? - jęknęła.
-Och, bardzo!
Teraz to ja zaatakowałem. Odsunąłem się od ściany i przechyliłem w jej stronę, zmuszając, by zawisła na moim ramieniu. Trzymałem ją za kostkę i podciągnąłem jej nogę wysoko do góry. Odpychała się dłońmi od mojej klatki piersiowej, by móc lepiej balansować biodrami. Mój kutas napierał na jej podbrzusze. Chciałem w nią wejść, ale była za niska.
-Och mała, och, och! - wzdychałem.
-Chcesz mnie, chcesz… - szeptała.
-Och tak, tak… - odpowiadałem.
Uklękła, a następnie opadła dłońmi na podłogę. Nie pomagając sobie rękoma, chwyciła moją lagę w swoje słodkie usteczka. Patrzyłem z góry na jej obfity, krągły tyłeczek.
Nagle wyraz jej twarzy się zmienił.
-O nie koleś tak dobrze to nie będzie, ty też musisz dać coś z siebie, - powiedziała, wypuszczając ją.
Po chwili usiadła cipką na moją twarz. Opadła tak nisko, że moje usta od razu wylądowały w samym środku jej gorącej mokrej szparki. Dusiłem się, a ona westchnęła zadowolona. Kiedy już przemogłem pierwsze wrażenie, chwyciłem ją w biodrach, uniosłem i zacząłem lizać. Mój język pracował szybko i wytrwale.
-Ooooch, ooooch, ooooch… - wzdychała jeszcze głośniej.
-Oszaleję przez ciebie, och zobaczysz! - jęczałem w jej muszelkę.
Niespodziewanie zeszła z mojej facjaty, pochyliła się nad kutasem i objęła go swoimi ustami. Kiedy poczułem wilgoć i gorąco, pociemniało mi przed oczami.
-Aaaaaaauuuuuuu! -zawyłem z rozkoszy.
Podpierała się na dłoniach po obu stronach mojego ciała, ssała i ciągnęła.
-Ooooooo… uuu, uuu, uuuh!!! - wzdychałem.
Na chwilę przerwała, spojrzała na mnie i spytała.
-Chcesz jeszcze?
Pokiwałem głową. Położyła się na moim torsie, chwyciła kutasa u podstawy i ostro się do niego zabrała.
-Ooooo tak mała, tak, właśnie tak! - dopingowałem.
Objąłem ją za pośladki i kciukami je rozszerzyłem.
-Aaaaach, a-aaaach! - wyrzucała z siebie, kiedy zbliżyłem usta do najczulszego miejsca.
Wreszcie położyła się wygodnie na dywanie.
-No chodź, chodź, nie czekaj! - prosiła drżącym głosem.
Leżała na wznak z szeroko rozłożonymi nogami. Zbliżyłem się do niej i, siedząc, wszedłem w jej cipkę.
-A-ach! - stęknęła.
Chwyciłem ją za biodra i mocno pociągnąłem na siebie. W tym czasie bawiła się swoimi piersiami.
-O tak, tak! - wzdychała.
W końcu objęła mnie w barkach i zaczęliśmy się kołysać.
-Ach, ach, ach! - jęczała.
W tył i w przód, w tył i w przód.
-Dobrze ci? - spytałem.
-Tak, och tak!
Do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu. Płynnie, łagodnie.
-Ach, ach, ach! - wyrzucała z siebie.
Raz, dwa, raz, dwa…
To było cudowne, wspaniałe, niepowtarzalne. Chciałem jeszcze i jeszcze.
W pewnej chwili niespodziewanie położyła się na boku.
-Och, jesteś taka młoda, taka świeża, - zachwycałem się.
Podciągnęła nogi pod brzuch.
-Daj, no daj go! - prosiła.
Ułożyłem się za jej plecami i wsadziłem kutasa w jej cipkę od tyłu.
-Och Edytko, jesteś taka piękna, - szeptałem.
Zacząłem poruszać biodrami.
-Ach, ach, aaaach! - jęczała coraz głośniej.
Jej muszelka była bardzo ciasna i gorąca.
-Głębiej, och, głębiej! - błagała.
Stopniowo popadałem w coraz głębszą ekstazę. Odpływałem, czułem, że unoszę się nad łóżkiem.
Nagle położyła się na brzuchu. Drżała. Patrzyłem na jej pośladki i cipkę między nimi.
-Cudownie, po prostu cudownie! - wzdychałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz