Szukaj na tym blogu

30 listopada 2022

Zakład

19. Tyle bierze zawodowa kurwa.


Po chwili zaczęła unosić swój tyłeczek wyżej i wyżej, a mnie coraz bardziej kręciło się w głowie.  

-Teraz, och!!! - jęczała, poruszając biodrami. 

Wiedziałem, co mam zrobić. Przód jej ciała spoczywał na posłaniu, a ja z rozkoszą wszedłem w jej cipeczkę. 

-Aaaaaaach!!! - jęknąłem przeciągle.

Poruszałem się w niej. Byłem na granicy obłędu, a ona jęczała. Chciałem, by trwało to wiecznie. Och, jakaż to była cudowna, młoda cipka. Szumiało mi w uszach, przed oczami wirowały kolorowe spirale. 

W końcu usiadła na podłodze.

-Chodź, zobacz, jaka jestem gorąca, - powiedziała. 

Powoli pochyliła się do tyłu. Plecami oparła się o krawędź wersalki. Stanąłem na nią w szerokim rozkroku, mój fiut zawisł nad jej buzią. Otworzyła szeroko usta.

-Wiem, och wiem, - wzdychałem ciężko.  

Chwyciła mnie tuż pod jądrami i pochłonęła mojego penisa. Coś zabulgotało.

-O-ooooooooch!!! - z sykiem wypuściłem powietrze.

Mocno chwyciła mnie za pośladek, dławiła się, ale nie puszczała.

-Uuuuuuuuuuuch!!! - westchnąłem.

Wcisnąłem jej palce w swoje ciało. 

-Tak, Booooże taaaaaak! - jęczałem. 

Opadłem niżej, wiedziałem, że to już.

-Chcesz? - szepnąłem.

Patrzyła. Ugiąłem nogi. Uśmiechnęła się. Wyciągnąłem ramię. Pokiwała głową. Dłonią z rozpostartymi palcami chwyciłem ją za potylicę, uniosłem jej głowę do góry i mocno nadziałem na kutasa.

-Łykaj, - syknąłem z satysfakcją. 

Mój drąg siedział w jej buzi aż po same jaja. Patrzyła mi w oczy trochę zdziwiona, trochę wystraszona. Po chwili strzeliłem.  Bluzg, bluzg, bluzg… 

-Smakuje? - jęknąłem jeszcze raz.

Mocno ścisnęła go w garści i powoli wysunęła ze swoich usteczek. Jej język oblepiony był gęstym nasieniem. 

-Uhu! -, mruknęła. 

Patrząc na mnie, ocierała twarz. W końcu osiągnąłem to, co chciałem. Byłem niesamowicie z siebie zadowolony. Teraz wystarczyło tylko odpowiednio zakończyć tę grę. Tak, żeby wiedziały, kto tu jest panem.

-Brawo, brawo! - zawołałem, klaszcząc w dłonie.

Spojrzała na mnie zaskoczona, a ja uśmiechałem się szelmowsko.

-Witam w świecie prostytucji, - dokończyłem z triumfem.

Była jeszcze bardziej zdziwiona. 

-Co?! 

-Jak to co, właśnie tyle bierze zawodowa kurwa.

Kompletnie wybite z równowagi spojrzały na siebie. Nie spodziewały się tego. 

-No co tak patrzycie?! Wasz debiut był rewelacyjny. Na początku byłyście trochę nieśmiałe, ale szybko weszłyście na odpowiednie obroty. 

-Hmm… tak myślisz? - popatrzyły na siebie porozumiewawczo. 

-Jasne, świetnie się spisałyście dziewczyny.

-No dobrze, - uśmiechnęła się tajemniczo.

Nie miałem pojęcia, co chodzi jej po głowie, ale z pewnością coś chodziło.  

-Nie wiem, jak moja przyjaciółka, ale ja jeszcze bym chciała, - dokończyła i wszystko stało się jasne. 

Zerknęła na koleżankę.

-Chcesz tego loda? - spytała.

Ta uśmiechnęła się tylko, a na jej policzkach pojawiły się śliczne dołeczki.   

-No chcesz, czy nie?

-No nie wiem. Zastanawiam się. 

-Kurwa, no chcesz? 

Ola przełknęła ślinę. Widać było, że chce, ale się wstydzi. 

-Zastanów się. Był całkiem niezły. 

-No wiesz, myślę, że jeszcze bym chciała, ale… 

Po chwili Edyta spojrzała mi w oczy.

-No koleś, - odezwała się stanowczo. 

-O co chodzi? - rzuciłem, ale już się domyślałem. 

-Jak to o co?! Kładź się.

-Ja? Teraz? No, wiecie… Ech… 

Teraz ja byłem nieco zaskoczony. Nie podejrzewałem, że są do tego zdolne. Nie dały mi dokończyć. Zmusiły mnie, bym legł na podłodze jak śledź.

-He, he, he… teraz… to wyciśniemy z ciebie… wszystkie soki… palancie, - zarechotała. 

Spojrzałem na nią poważnie. 

- No, no! Tylko bez wygłupów! - ostrzegłem. 

Uśmiechały się w jakiś dziwny sposób.

-Myślałeś, że można sobie tak poczynać z niedoświadczonymi praktykantkami, co? 

-Nooo, ale… ja nic nie myślałem. 


KONIEC. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...