24. Młodsza siostrzyczka niczego nie podejrzewa.
To była ta chwila, która zdecydowała o wszystkim. Tylko czy myśleliśmy wtedy o Anetce? No nie. Na pewno nie. Byliśmy całkowicie przekonani, że młodsza siostra smacznie śpi w świeżo zakupionym, wygodnym, miękkim łóżku po drugiej stronie pokoju. Któż by podejrzewał, że może być inaczej? Teraz wiem, że powinniśmy być bardziej ostrożni. Niestety wtedy takimi rzeczami nikt się nie przejmował. Poza tym, kiedy zaczynaliśmy się kochać, głośny i równy oddech świadczył o tym, że dziewczyna znajduje się w głębokim śnie i nie ma pojęcia, jakie sceny rozgrywają się wokół niej.
Wydawało się nam, że odpowiednio długo czekaliśmy. Nie wiem, ile to było, ale długo. Na pewno ponad godzinę. Obydwoje wiedzieliśmy, że będziemy zachowywać się w sposób dość wyuzdany. Obydwoje wiedzieliśmy, że nie będziemy w stanie się hamować przed westchnieniami i jękami. Mieliśmy przed sobą tylko weekend i nie zamierzaliśmy tracić czasu. Zdawaliśmy sobie jednak sprawę, że Anetka jest za młoda i nie powinniśmy jej narażać na takie sceny. Nie chcieliśmy jej gorszyć swoim zachowaniem. No ale, cóż, byliśmy tak napaleni, że jakakolwiek decyzja, o całkowitym powstrzymaniu się od seksu, w ogóle nie wchodziła w rachubę. Nie dalibyśmy rady wytrzymać, śpiąc w jednym łóżku.
-Na pewno się nie obudzi? - spytałem, czując, że coś jest nie tak.
-No co ty, daj spokój. Śpi jak zabita, - uspokoiła mnie.
-No nie wiem, wydaje mi się, że się poruszyła, - nie dowierzałem, unosząc się na łokciach i spoglądając w stronę łóżka młodszej siostry.
-Przestań wymyślać i zacznij lizać mi cipkę, - ucięła temat, a ja zabrałem się do pracy.
Może po prostu chciałem wierzyć, że wszystko jest w porządku. Zawsze chcesz wierzyć, że wszystko jest w porządku, kiedy jesteś podniecony na maksa a twój kutas sterczy jak dzida bojowa. No ale z drugiej strony już sama świadomość, że ta młoda siksa może obserwować, jak się zabawiamy, wywoływała u mnie dodatkowy dreszczyk emocji. Może tak naprawdę chciałem, by do tego doszło. Sam nie wiem. Podniecało mnie gorszenie innych, a już w szczególności chciałem zgorszyć ją, tę małą krnąbrną cipkę.
Tak z perspektywy czasu patrząc i podsumowując wszystkie fakty, wszystko wskazywało, że właśnie tak będzie. Anetka od samego początku uparła się, że chce spać razem z nami. Wydawało się to dość podejrzane, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak bardzo jest sprytna i przebiegła. Co prawda miała swój własny pokój, ale był on świeżo po remoncie i wymagał generalnego sprzątania.
Z nadejściem wieczoru rozegrała się istna batalia, o spanie na jej świeżo zakupionym łóżku ustawionym w drugiej części pokoju Elżbiety. Byliśmy przekonani, iż chodzi tylko o to, że jest nowe, ale nie.
-No dobra młoda, zbieraj się. Dzisiaj idziesz spać do siebie, - zwróciła się do niej Ela, żartobliwie czochrając jej włosy.
Ela była przekonana, że młodsza siostrzyczka niczego nie podejrzewa. Bardzo się myliła. Aneta już wtedy chytry miała plan i zamierzała go zrealizować w stu procentach. Spojrzała na nią buntowniczym wzrokiem typowej nastolatki. Od razu było widać, że nie ma zamiaru robić tego, co każe jej starsza siostra. Teraz wiem, że kalkulowała, w jaki sposób się od tego wykręcić. Na jej młodej buzi malował się uśmiech wymieszany z odrobiną złości i przekory.
-Ale tam jest remont, - powiedziała po chwili z doskonale udawanym wyrzutem w głosie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz