Szukaj na tym blogu

20 sierpnia 2017

Emilka.


17. Płatki jej róży.

Po kilku minutach młoda blondyneczka zadarła kusą bluzkę Emilki od samą szyję i zabrała się za pieczenie jej piersi.
Myślałem, że oszaleję z radości. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Delikatnie, czubkiem języka drażniła jej różowe, sztywne sutki. Ona także przymknęła powieki. Bez pośpiechu zataczała kółeczka po chropowatych brodawkach. Drugą dłonią gładziła jej biodra, coraz niżej zsuwając elastyczne spodenki.
Dziewczyny zaskakiwały mnie coraz bardziej. Nie dając mi ani chwili na za zaczerpnięcie oddechu podkręcały atmosferę coraz mocniej.
Kompletnie zaskoczony patrzyłem, jak blondynka siada okrakiem na biodrach Emilki. Ta podciągnęła przy tym swoją bluzkę do góry, a kuzynka zabawiała się jej, nie za dużymi, ale jędrnymi cycuszkami. Zastanawiałem się, co jeszcze mogą wymyślić.
Śmiały się i szczebiotały, jak dwa rozrabiające ptaszki. Widać było że ich znajomość znacznie wykracza poza ramy koleżeństwa i, że bardzo dobrze czują się we własnym towarzystwie. Mogłem tylko się domyślać, że w ten sposób zabawiały się już nie raz.
Obydwie miały odkryte piersi, takie same elastyczne spodenki, pod którymi brakowało majtek, obydwie były bardzo młode, zgrabne i piękne. Patrzyły sobie w oczy i powoli doprowadzały się do orgazmu.
Nagle nastąpiło coś, czego powinienem w takiej sytuacji się sprzedać, a co i tak niezmiennie zaparło mi dech w piersiach. Mianowicie, blondyneczka ściągnęła te gatki Emilce i ułożyła się między jej nogami. Następnie rozwarła płatki jej róży i zatopiła swój język między nimi. Koleżanka tylko westchnęła i przymknęła oczy. To było cudowne, miałem ochotę wejść do tego pokoju i przyłączyć się do tej, jakże słodkiej zabawy. Kolana mi zmiękły, ale za to kutas zrobił się twardy jak skała.
Po pięciu minutach Emilka była już zupełnie naga, natomiast jej kochanka miała na sobie tylko te spodenki. Klęcząc na przeciw siebie, całowały się i czule obejmując, pieściły. Były coraz bardziej rozpromienione, rozgrzane i coraz mocniej zatracone w tym co robiły.
W tej chwili, nawet jeśli ktoś wszedł by do pokoju, pewnie by tego nie zauważyły. Bezwiednie rozpiąłem rozporek i zacząłem bawić się moim kutasem. To było zupełnie naturalne i takie oczywiste, że nie odczuwałem z tego powodu żadnego skrępowana. One bawiły się ze sobą, a ja patrząc na nie sam ze sobą.
Tymczasem, już po chwili Emilka rozwiązała troczki przy spodenkach koleżanki i z wielkim ceremoniałem zaczęła je jej zdejmować.
-Pokaż mi swoją cipkę Lenko, chcę się nią zająć, - powiedziała szeptem do koleżanki.
-Proszę, nie krępuj się, jest już gorącą i wilgotna, - odpowiedziała podniecona Lena.
-Och, jak bardzo chcę ją poczuć swoimi ustami, - wzdychała Emilka.
Pociągnęła elastyczny materiał do dołu i zgrabny tyłeczek Leny ukazał się w pełnej krasie. Pokręciłem głową, a moja dłoń jeszcze mocniej zacisnęła się na moim fiucie. Musiałem z satysfakcją przyznać, że dziewczyna jest bardzo zgrabna.
-Och tak, tak... - dyszała Emilka, przeciągając majtki przez kolana.
-Widzisz, jestem twoja, cała twoja, bierz mnie, och bierz... - odpowiedziała z przejęciem tamta.
Przytulały się do siebie, ocierały piersiami, robiły to coraz bardziej namiętnie. Po chwili, całkowicie nagie, wtuliły się w swoje ciała. Emilka jedną ręką przyciskając Lenę, całowała jej szyję, podczas gdy drugą dłoń wcisnęła między jej uda, ugniatając i drażniąc cipeczkę.

Dessert is served

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...