Szukaj na tym blogu

21 sierpnia 2017

Emilka.

18. Język Emilki.

-Och Emilko, Emilko... tak, tak... och głębiej proszę, jeszcze jeszcze... - jęczała podniecona Lena.
Przycisnęła jej dłoń do swojej muszelki, dygocąc jakby miała gorączkę. Prawie w tej samej chwili przewróciły się na pościel, a Lena zamykając oczy, szeroko rozłożyła swoje uda. Emilka opadła na jej brzuch, a jej palce od razu rozwarły gorącą szparkę blondyneczki.
-O matko, jaka ty jesteś gorącą, Lenko! - westchnęła z zachwytem Emilka, zatrzymując twarz nad jej cipeczką.
Lena tylko dyszała, drżała i pojękiwała, indywidualnie przeżywając to doświadczenie.
-Och jaką ty masz wspaniałą norkę, - zachwycała się kuzyneczka.
Coraz mocniej rozchylała szparkę, coraz bardziej zbliżając do niej swoją twarz. Otworzyła usta i patrzyła, nie mogąc oderwać oczu.
Lena była już gdzieś na orbicie, dygocąc z rozkoszy. Jeszcze bardziej uchyliłem drzwi i zrobiłem jeszcze jeden krok do przodu. Moje ciało oblała fala gorącą, a podbrzusze zaczęło się szarpać, nieuchronnie zbliżając się do orgazmu. W tej ciasnej, gorącej jaskini widziałem już swojego wielkiego, sękatego drąga. Już czułem, jak pcham się, jak tryskam w nią gęstym gorącym nasieniem i było mi wszystko jedno, czy to ma sens czy też nie.
W końcu jednak zobaczyłem to, na co od samego początku czekałem. Język Emilki wylądował na różowych płatkach Leny. Z zamkniętymi oczami lecz doskonale ją wyczuwając, lizała górną część jej brzoskwini, tam gdzie znajdowała się łechtaczka. Słyszałem tylko przyspieszone oddechy obydwu dziewczyn, czując, że w mojej głowie coraz bardziej wiruje.
Lenka chwyciła ją za głowę i jeszcze bardziej dociskała do swojej cipki. To było niesamowite, miałem przed sobą dwie młode, wspaniałe dziewczyny, zabawiające się sobą. Były nagie i już w ogóle nie zwracały uwagi na to, co dzieje się w około.
Wszedłem do pomieszczenia, zdjąłem spodnie i usiadłem w najciemniejszym miejscu, licząc na to, że mnie nie zauważą. Cały czas waliłem konia. Wszystko, co się działo, było jak scena z jakiegoś filmu porno i gdyby mi ktoś o tym powiedział, nigdy bym w to nie uwierzył. Jakby na przekór wszystkiemu, to działo się naprawdę.
W którymś momencie Emilka, wciąż leżąc na brzuchu Lenki, wyciągnęła nie wiadomo skąd malutki, różowy wibratorek. Zabawka była niepozorna, wręcz infantylna, ale biorąc pod uwagę to, że znajdowała się między dwoma pięknymi nagimi ciałami, dodała całemu wydarzeniu tylko pikanterii.
-Widzisz, co ja mam, widzisz?! Zrobić ci nim dobrze? - powiedziała uśmiechając się w stronę koleżanki.
Po chwili, nie czekając na odpowiedź, włączyła urządzenie i przyłożyła jego koniec do pulsującej wisienki Leny. Ta westchnęła przeciągle i zaczęła rzucać głową na prawo i lewo, tak jakby konała w konwulsjach. Małe, niepozorne urządzenie miało dość potężne drgania, a Emilka wiedziała, jak pieścić swoją przyjaciółkę.
-Spokojnie mała, spokojnie, to dopiero początek, - powiedziała do szarpiącej się dziewczyny.
Ułożona twarzą na jej brzuchu, masowała jej cipkę malutkim różowym fiutem. Obydwie panny miały zamknięte oczy i wydawały z siebie pomruki zadowolenia i przyjemności. Mogłem więc spokojnie, aczkolwiek cicho, rozsiąść się w fotelu i obserwując, trzepać kapucyna ile wlezie.
Tak jak przypuszczałem, już po chwili wibrator znalazł się w samym środku ciasnej szparki Leny.
-Uoooooooch!!! - westchnęła z szeroko otwartymi ustami.
Emilka lepiej przyłożyła się do wykonywanego przez siebie zadania: poruszała nim we wszystkie strony, wkładała głębiej i wciągała. Byłem już blisko wytrysku, zadowolony z siebie, mając najlepsze kino porno, jakie tylko można sobie wyobrazić.
Confident teen with a nice pair

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...