Szukaj na tym blogu

6 sierpnia 2017

Emilka.

3. Jesteś bezwstydny.

Kiedy wreszcie skończyła, jej buzia promieniała szczęściem i zadowoleniem. Usiadła na własnych stopach i ściskając w dłoniach swoje ubranie szepnęła do mnie:
-No, to widziałeś już wszystko. Czy ci się podobało?
Popatrzyłem jej w oczy i odparłem:
-Tak.
Siedziała tak z gołym tyłeczkiem z, cipką zawieszoną kilka centymetrów nad materacem, a mnie coraz bardziej chciało się ruchać.
Po chwili położyła się na boku. Jedną nogę oparła o zagłówek. W szczelinę między udami włożyła swoją dłoń i, tak samo jak poprzednio, palec wskazujący wsunęła do środka swojej muszelki. Paznokcie drugiej ręki wtopiła we własny pośladek, jeszcze bardziej wzmagając własne podniecenie. Uśmiechała się do mnie mówiąc:
-Jesteś bezwstydny. Patrzysz, jak robię sobie dobrze.
Pokiwałem głową i powiedziałem, że kolejnej nocy na pewno się nie wyśpi.
Na sam koniec zwinęła kołdrę i położyła się na niej brzuchem. W ten sposób uwydatniła swój przepiękny podniecający tyłeczek. Zamknęła oczy i lizała palce tak, jakby robiła loda. Nie mogłem jej tak zostawić.
Po śniadaniu moja żona wybrała się na zakupy. Zapowiedziała, że nie będzie jej parę godzin. Kuzynka obiecała posprzątać dom, ja natomiast miałem naprawić podjazd do garażu. Chcąc nie chcąc zostałem sam z napaloną młodą dziewczyną. Już na samą myśl po plecach przebiegły mi ciarki.
Następnego dnia miałem kupę pracy w ogrodzie. Trzeba było obsadzić skalniak nowymi roślinami i wypielić grządki przy bramie. Mimo to, w żaden sposób, nie mogłem skupić się na swoim zajęciu. Rozgrzebałem robotę i wróciłem do domu pod pretekstem zrobienia sobie czegoś do picia. Jednak, tak naprawdę, przyszedłem tu tylko w jednym celu.
Nie wiem, czy los mi sprzyjał, ale zastałem ją w kuchni. Chociaż była też inna możliwość, mianowicie, to ona spodziewała się mnie. Widocznie zbyt dobrze mnie już znała. Chociaż scenariusz był dość łatwy do przewidzenia, wchodząc do kuchni, tak samo jak poprzednio, ze zdziwienia opadła mi szczęka.
Klęczała na środku pomieszczenia. Nie licząc skromniutkiego wdzianka na samych plecach, była naga. Jednak nie to było najdziwniejsze.
Najbardziej zaskakujące było jej spojrzenie: dzikie, pełne żaru, jakby zamierzała mnie zjeść. Wydawało się, że w tej chwili, nie mam innego wyjścia, jak tylko zostać i kochać się z nią do upadłego. Zdawało się, że mojego sprzeciwu nie brała w ogóle pod uwagę. Jej oczy błyszczały i nieruchomo wpatrywały się w moją twarz, a delikatne usta były uchylone i drżały. Mój penis i tak już był w pełnej gotowości i teraz naprężył się do granic swoich możliwości rozrywając niemal spodnie, które miałem na sobie.
Zbliżyłem się, a ona położyła dłoń na moim rozporku. Jęknąłem z wrażenia. Przez gruby dżins czułem ciepło jej ciała. Zdążyłem tylko zauważyć, że jej piersi były napęczniałe, a sutki sztywne i sterczące.
Teraz nie były potrzebne zbyt długie wstępy.  wystarczyła tylko iskra, aby wywołać pożar. Wszystko działo się zbyt szybko, bym mógł nad tym zapanować.
Odwróciła się do mnie tyłem i oparła o blat kuchenny. Złączyła uda u ugięła nogi w kolanach. Kręcąc swoim powabnym tyłeczkiem zapraszała bym, w tej pozycji, w nią wszedł. Nie mogłem dać się prosić zbyt długo. Błyskawicznie zdjąłem z siebie ciuchy, łącznie ze slipami, stanąłem tuż za nią i, rozwierając jej pośladki, wszedłem w jej cudowną, ciasną cipeczkę.

chamaca acariciándose

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...