Szukaj na tym blogu

19 czerwca 2018

Jezioro.

9. Przyszła do mnie.

Przyszła do mnie po jakiejś godzinie. To było dla mnie kompletnym zaskoczeniem. W pierwszej chwili, w ogóle, nie wiedziałem, jak się zachować. Czy mam ją wygonić czy, zaakceptować jej obecność obok siebie?
Byłem na tyle zdezorientowany i oszołomiony, że nie wiedziałem, jakie są jej zamiary. Byłem senny i w pierwszym momencie, wydawało mi się, że chce się przy mnie, po prostu, położyć i zasnąć razem ze mną. Niemniej, to było miłe, bardzo miłe.
Obudziła mnie. W zasadzie, nie wiem w jaki sposób. W pewnym momencie, poczułem jej obecność i otworzyłem oczy. Wciąż leżałem przy kominku, na dywanie okręcony w te dwa koce, w których mnie tutaj przynieśli.
Klęczała przy mnie. Tak naprawdę, była na czworakach z głową pochyloną nad moją twarzą. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do mnie, że chodzi jej o seks. Domyśliłem się.
Po cóż miałaby się zakradać o tej porze w ten właśnie sposób?
Czułem jej oddech na twojej twarzy.
-Asia? Co ty tutaj robisz? - spytałem szeptem tak, żeby nie obudzić pozostałych.
Gosia i Ewa spały na skórzanej sofie, stojącej pod przeciwległą ścianą, więc były dosyć daleko. Jednak Adam i Marcin położyli się, na tym samym dywanie, co, my dwa metry dalej. Patrząc na nich miałem wrażenie, że w każdej chwili mogą się obudzić.
Bogdana nie było. Domyśliłem się że gdzieś go wynieśli. Chyba do pokoju na piętrze. Słyszałem skrzypienie drewnianych schodów jak zasypiałem.
Więc dzisiaj, ta piękna, ponętna dziewczyna, o której od dawna marzyłem, z którą od dawna chciałem się przespać, sama do mnie przyszła. Okoliczności były trochę dziwne i wydawały mi się nieco niestosowne, ale trudno było marudzić po iluś tam latach oczekiwań na ten jeden, jedyny moment.
Pierwsze zaskoczenie, szybko zaczęło przeradzać się w, dosyć przyjemne, oczarowanie. Dobrze było czuć jej bliskość.
Niby, w aucie, była przy mnie cały czas, ale teraz, nawet jej zapach, wydawał się inny, bardziej osobisty i subtelny.
Doskonale pamiętam jej pierwsze słowa. Wydawały mi się takie… nie na miejscu, ale jednak tak właśnie brzmiały.
-Jesteś nagi, wciąż jesteś nagi.
Do dzisiejszego dnia, nie wiem, czy miało to zabrzmieć, bardziej jako stwierdzenie, czy też pytanie. Nie mam pojęcia, po co to powiedziała. Doskonale wiedziała, że nie mam na sobie, kompletnie, nic. Była przy mnie w samochodzie. Być może, to ona sama, mnie rozebrała.
Moje zachowanie także było dziwne i nie pasowało do sytuacji. Jakbym nie wierzył samemu sobie, dłonią sprawdziłem, czy rzeczywiście nie mam na sobie ubrania, a później, trochę nerwowo i niepewnie, pociągnąłem koc pod brodę.
Czemu to zrobiłem? Czy chciałem się przed nią ukryć i to, w taki fajny, zabawny, sposób?
Czułem, co za chwilę będzie się działo. Czułem, że będziemy coraz bliżej, że odległość między nami będzie coraz mniejsza.
Niby wiedziałem, że będziemy się kochać ale, widocznie, tak dawno już tego nie robiłem z inną, niż żona, kobietą, że, w jednej chwili, straciłem całą pewność siebie. Nagle zacząłem zachowywać się, jak nastolatek, jak dziecko, które nie może poradzić sobie z sytuacją.
Teraz z perspektywy czasu postrzegam to inaczej. Moje zachowanie wydaje się dziś bardzo urocze. Być może ona wtedy odbierała to podobnie.
Lyanna FTV rozłożyła tyłek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...