Szukaj na tym blogu

6 czerwca 2018

Relacje koleżeńskie.

83. Siły natury.

Poruszałem się w niej coraz wolniej, aż w końcu, zatrzymałem się całkowicie. Stopniowo wygaszałem olbrzymie podniecenie, które wcale nie chciało tak szybko spadać, jakbym sobie tego życzył. Jeszcze długo utrzymywało się na bardzo wysokim poziomie.
W końcu jednak, siły natury, wzięły górę nad podnieceniem i zmęczenie wygrało. Po jakimś czasie mój fiut zwiotczał i wysunął się z jej cipki.
Prawdę mówiąc, gdybym miał tylko takie możliwości, tej nocy wybzykał bym ją jeszcze na kilka różnych sposobów. Sam, jednak, nie zdawałem sobie sprawy, ile jeszcze w ciągu tego krótkiego czasu, może się zdarzyć i na co może być jeszcze nas stać.
Prawdopodobnie, przez lata skrywane pragnienia, wychodziły teraz z nas, jak instynkt z dzikich zwierząt. Pozbawione teraz jakiejkolwiek kontroli dokazywały na całego.
Chyba, w każdym człowieku jest coś takiego, że zachowuje się poprawnie i grzecznie, tylko do pewnego momentu. Gdy nadarzą się do tego odpowiednie warunki, bestia wychodzi z nas nocą, w zupełnie przypadkowej sytuacji.
-Połóż się, - warknęła do mnie.
Nie zastanawiałem się nad tym, co to znaczy. Nie myślałem nad sensem i celem tego polecenia. Po prostu je wykonałem.
Ona stała, a ja położyłem się na łóżku. Dopiero, kiedy leżałem tak na wznak, z nieco oklapniętym już fiutem, dotarło do mnie, że role się odwróciły.
Teraz to ja miałem być niewolnikiem, a ona moją panią. Miała mi zadawać najbardziej wymyślne tortury przy pomocy tej pokrzywy.
To było takie, nieco, kuriozalne. Spojrzałem na nią. Jej brzuch, piersi, uda i cipka, a w zasadzie, większość ciała, usiana była tysiącami mniejszych i większych bąbli.
Patrzyłem i nie mogłem pojąć, jak ona to znosi. Przecież wciąż musiało bardzo boleć.
No tak. W tej chwili zadrżałem, ponieważ uświadomiłem sobie, że za moment wszystko to dokładnie poczuję na własnej skórze.
-Och Aniu, Aniu, - westchnąłem głęboko.
-Co się stało? - spytała.
-Och Aniu, ty to… za chwilę… będziesz robić.... ze mną?
-Tak. Widzisz tu kogoś innego?
-No nie. Właśnie chodzi o to, że… nie.
Uśmiechnęła się od ucha do ucha.
-Widzisz to? - powiedziała, wskazując na swój poparzony brzuch.
-Widzę, - odpowiedziałem grzecznie i pokornie.
Podeszła do mnie i zmarszczyła brwi.
-To ty żeś mi to zrobił, łobuzie, - powiedziała sucho, ale na jej twarzy wciąż był  ten sam szeroki uśmiech.
-No ja, ale…
-No, to teraz, odpłacę ci pięknym za nadobne, - powiedziała bardzo pewnym siebie głosem.
Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo ta zabawa działa na moje zmysły. Nim zdążyłem się zorientować, w czym rzecz, mój kutas znów sterczał jak rakieta. Byłem w szoku, widząc grubą, pokaźną lagę, sterczącą między moimi nogami.
Znałem to. Doskonale wiedziałem, jaki jest ból przy dotknięciu pępka pokrzywą. Wiedziałem też, jak olbrzymie jest podniecenie, które temu towarzyszy.
Powiem tak: mogą to zrozumieć tylko ci, którzy tego doświadczają i to lubią.
Byłem tak podniecony, że już teraz byłem w stanie strzelić spermą do góry. Ot tak, bez wchodzenia w jej cipkę, tylko patrząc na nią, patrząc jak przygotowuje narzędzie zbrodni.
Nie bawiła się w ceregiele.Od razu ucięła duży kawałek, nie usuwając z niego liści.
Kiedy szła w moją stronę już trzęsłem się jak galareta. Jeszcze nigdzie nie dotknęła, a mój fiut, już miał ochotę wypuścić pióropusz budyniu.
Cumshot Facial GIF - Sexy Blonde Babe dostaje finał na jej ładnej twarzy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...