3. Zachowywały się bezwstydnie.
Dziewczyny poczynały sobie coraz śmielej. Odniosłem wrażenie, że, w ogóle, przestały interesować się moją osobą. Zatracone i oddane słodkim pieszczotom, zachowywały się tak, jakby mnie tam nie było.
Muszę przyznać, że ja sam, także byłem bardzo usatysfakcjonowany. Moje zadowolenie brało się z tego, że miałem darmowe kino i to w 3D. Patrzyłem na gęsty zarost i Oli, ścielący się niczym dobrze przystrzyżony trawnik między jej zgrabnym jej udami i drżałem z podniecenia. Zdaje się, że i ona nie była w lepszym stanie.
Jej ciało dygotało niczym i galareta. Na domiar wszystkiego, Asia wcale nie zamierzała dać jej spokoju. Wręcz przeciwnie, wychodziło na to, że zabiera się do bardziej intensywnych pieszczot. Bez dwóch zdań, wiedziała co robi.
Chwyciła płatki słodkiej różyczki w swoje delikatne, lecz silne usta i, zaciskając najmocniej jak tylko mogła, ciągnęła do siebie. To musiało przynieść spodziewany efekt. Poddawana tym zabiegom dziewczyna, trzęsła się coraz mocniej. Jej nagie ciało było, jak rozedrgany kamerton, niemogący się uspokoić.
-Och, jak mi dobrze! Och, och, tak mi rób! Boże, jak mi dobrze! Jeszcze, chcę jeszcze… - wzdychała gorąco.
Z minuty na minutę, temperatura zdawała się podnosić coraz bardziej. W powietrzu unosił się słodki, przyjemny zapach kobiecości. Pozostanie w miejscu i powstrzymanie się od jakichkolwiek działań, przychodziło mi z coraz większym trudem.
To była gra, ale prowadzona w taki sposób, że żadna inna rozrywka nie byłaby w stanie jej dorównać. Nie brałem w tym udziału, byłem biernym widzem, coraz bardziej podnieconym, obserwatorem.
Stałem tuż za głową Jolanty z kutasem trzymanym w dłoni i oczami pełnymi podniecenia wpatrywałem się w to, co wyczynia. Moje napięcie seksualne było już na takim poziomie, że obawiałem się, iż zbyt długo już nie wytrzymam.
Głowa Asi wyglądała niczym mały stworek, taki krasnoludek wysuwający się spomiędzy korzeni powalonego drzewa. Aż trudno było uwierzyć, że za chwilę nie zobaczę garnka ze złotem.
Tak naprawdę, widać było jedynie górną połowę jej twarzy. Dolna zanurzała się w gęstym zaroście, niczym w leśnym wrzosowisku. Słychać było charakterystyczne, mokre mlaskanie. Wiedziałem, że tam, pod spodem, jest gorąca, wilgotna szparka. Hmm… jak bardzo ta dziewczyna musiała do lubić. Byłem w stanie wyobrazić sobie, co jej język wyprawia w gorącej jaskini w miłości. Tym bardziej, że jej spojrzenie, takie pełne głębokiego podniecenia, wyrażało wszystko. Jej oczy płonęły żywymi płomieniami.
Spokojne wpatrywanie się w coraz bardziej podniecone dziewczyny, stawało się istną torturą. Sam nie wiem, jak dawałem radę tak stać. W pewnym momencie byłem przekonany, że spuszczę się na ich jasne długie włosy.
Bawiłem się jednak moim kutasem w taki, sposób, aby nie dopuścić do zbyt wczesnego wytrysku. Chociaż, przyznam szczerze, że miałem wielką ochotę to zrobić. No cóż, jeśli nie mogłem posiąść ani jednej, ani drugiej, to przynajmniej chciałem spryskać ich drobniutkie słodkie twarzyczki moim gęstym lepkim nasieniem.
Po minucie sytuacja nieco się zmieniła. Teraz to Jola leżała na sofie ułożona wygodnie na plecach, a Asia przyklękła nad jej twarzą w taki sposób, jakby za chwilę chciała na niej usiąść. W tym samym momencie druga dziewczyna wyciągnęła dłonie i z wielką ochotą wsunęła palce w jej wilgotną szparkę.
Laski zachowywały się bezwstydnie, bezpruderyjnie, grzesznie. Gdybym teraz nie widział ich w takiej sytuacji, nigdy bym nie uwierzył, że mogą być tak rozwiązłe. Niestety, a może i stety, brak dobrego wychowania z ich strony sprawiał, że krew w moich żyłach gotowała się już na całego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz