Szukaj na tym blogu

9 sierpnia 2018

Pokaz.

11. Stary erotoman.

Dopadły mnie tak gwałtownie i szybko, że nie zdążyłem nic przedsięwziąć. Na dodatek, mój kutas zareagował, jak rozdrażniony byk na corridzie. Teraz byłem na niego zły.
Leżałem rozwalony na podłodze, jak stary erotoman, a one obydwie rzuciły się na mojego fiuta. Jola, od razu, chwyciła w usta głowicę, a Joasia pracowicie i czule zajęła się moim workiem. Mogłem tylko dyszeć i uważać, by nie spuścić się zbyt wcześnie.
Później było już tylko gorzej… hmmm… nie… jakby to powiedzieć, znaczy lepiej, tak bardzo lepiej, że aż gorzej. Zresztą nieważne. Gdybym wiedział, że tak się stanie, starałbym się to jakoś rozłożyć w czasie, a tak, element zaskoczenia był tak precyzyjnie dobrany, że moja fujara znów była na skraju potężnej erupcji.
Nie wiedziałem, jak to się stało. Jestem dość silnym facetem i trudno mnie zaskoczyć ale one, w jakiś sposób, bardzo szeroko rozsunęły moje nogi. Asia usadowiła się między nimi. Chwyciła swoje wielkie cycki w dłonie i ujęła mojego spragnionego penisa czułym, elastycznym uściskiem. Zaczęła wykonywać posuwisto-zwrotne ruchy w górę i w dół całym swoim ciałem. Zmrużyła swoje piękne oczy i spojrzała na mnie jak wampirzyca.
-No dobrze, a teraz zobaczymy, ile jesteś w stanie wytrzymać, kotku, - wycedziła przez zęby.
Napięcie szybko rosło. W kącikach w moich ust pojawiła się ślina. Uniosłem lekko głowę i obserwowałem i jak czubek mojego zaganiacza pojawiał się i znikał w szczelinie między jej balonami. Mogłem tylko błagać, aby dała mi, choć odrobinę, wytchnienia.
Zrobiłem jednak coś z zupełnie innego. Kiedy nie byłem już w stanie dłużej tego znieść, wyrwałem się z jej gorącego uścisku, chwyciłem w biodrach i rzuciłem na łóżko. Teraz to ona była całkowicie zaskoczona.
-Och! No, co ty robisz?! Tak nie można. Łamiesz zasady! - protestowała.
-Jakie znowu zasady, głupia cipo?! - warknąłem, jak pies na łańcuchu.
Pochyliłem się i, od razu, bez pardonu, chwyciłem jej duży, gruby sutek w swoje spragnione usta. W tym samym czasie wepchnąłem dwa palce w jej pizdę.
-Hyk, ooo, oooooohhhh… - wyrwało się z jej gardła.
Patrzyła na mnie i cała drżała, a ja obracałem paluchami we wszystkie strony. Później rozwaliłem jej uda najszerzej, jak tylko mogłem i wbiłem się moimi ustami w jej gorącą mokrą szparę. Nie bawiłem się w delikatne pieszczoty. Wcisnąłem tam połowę swojej twarzy. Moje działania były bardzo chaotyczne ale też i skuteczne. Już po chwili zaczęła kurczyć się i zwijać w spazmach rozkoszy.
Kiedy jej agonia nieco się wyciszyła, wstałem i spojrzałem na nią triumfalnie. Leżała wsparta o wezgłowie kanapy z dłońmi ułożonymi w taki sposób, że jej cycki wydawały się jeszcze większe. Jej twarz promieniała czystym zadowoleniem.
-Chłopie, ale z ciebie ogier. Mógłbyś pracować w filmach porno. Boże, gdzie żeś ty się uchował?! Moja cipka znów ciebie chce, - westchnęła, pełnym podniecenia, głosem.
W tym samym momencie, coś kazało odwrócić mi głowę i spojrzeć nieco w bok. Na dywanie obok sofy leżała Jola. Była naga, podpierała się na ramionach i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jej wzrok. Czułem, jak jej spojrzenie przebija mnie na wylot. “Jeżeli, w tej chwili, nie zajmiesz się mną tak, jak należy, to zrobię z ciebie miazgę”, - zdawały się mówić jej oczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...