Szukaj na tym blogu

21 czerwca 2017

Gotowe na seks.


7. Duża porcja gorącego nasienia.

Stojąc za nimi, a właściwie nad nimi w szerokim rozkroku, z chujami wciśniętymi w ich ciasne szparki, posuwaliśmy je, robiąc niewielkie przysiady. Trzeba było widzieć wam buzię Julki, jej szeroko otwarte usta, jakby chciała powiedzieć: och Boże, jestem cała do twojej dyspozycji i półprzytomne oczy, wpatrujące się w moją twarz.
Obserwowałem, że dziewczyna, po prostu, doświadcza orgazmu. Ja także czułem, że sperma ciśnie się już na koniec mojego wielkiego kutasa, nie dając mi żadnych możliwości powstrzymania jej. Mój jebaka był tak mocno wygięty, tak mocno naprężony i na dodatek to, że za każdym przysiadem rozgniatałem własne jaja między jej cudownymi pośladkami, iż moje podniecenie sięgało już obłędu.
Krzychu był bardziej rozsądny, jeśli tak to można nazwać, a może po prostu jego pała była zbyt wielka i zbyt gruba. Jednak odsunął się nieznacznie do tyłu, nie było to wiele, ale wystarczyło. Jego gruby kutas nie wyginał się tak mocno, łagodniejszym łukiem nurzał się w cipeczce Kasi i dlatego, zarówno on, jak i ona wszystko przeżywali dość łagodnie. Mimo to, po odgłosach, jakie z siebie wydobywali, można było się zorientować, że obydwoje są już na skraju potężnego orgazmu.
Po tym, co teraz zaszło cała nasza czwórka, bez tłumaczenia, wiedziała, że najwyższy czas zakończyć tą zabawę pięknym finałem. Dziewczyny uklękły: Kasia przy Krzyśku, Julcia przy mnie i, czekając, w typowo proszący sposób, uniosły swoje buzie w nadziei, że za chwile poleje się na nie odpowiednio duża porcja gorącego nasienia. Obydwaj staliśmy w rozkroku i, trzęsąc się, wykonywaliśmy ostatnie, posuwiste ruchy na swoich bananach, by doprowadzić się na skraj wytrysku. Trzymałem swojego parującego chuja tuż przy brodzie Julci, a ona delikatnie uchylając usta, powiedziała do mnie:
-No proszę, teraz możesz zalać moją twarz od góry do dołu. Nie żałuj sobie, tryskaj, och czekam.
Ściskałem chuja, już nawet nie trzepiąc go, a jedynie obserwowałem, jak dziurka na jego końcu powoli się rozszerza, jakby przygotowując do obfitego przepływu tego wszystkiego, co się w moim podbrzuszu już nagromadziło.
Byłem nagi kompletnie nagi i miałem przed sobą naprawdę piękną dziewczynę, która tylko czekała, aż strzelę nasieniem na jej oczy usta i nos.
No i w końcu stało się to, co się miało stać, ale dziewczynki i tak nas miło zaskoczyły. Obydwaj byliśmy przekonani, że dadzą nam się spuścić na swoje buzie, ale nie podejrzewaliśmy, że będą chciały też poczuć naszą spermę w swoich usteczkach. Szeroko je otworzyły i wystawiły języczki, a my położyliśmy na nich łby swoich strzelających nasieniem kutasów.
Pierwsze strzały były celne i wpadały wprost w młode gardziołka, ale kolejne już mniej precyzyjne, może i był to efekt uchodzącego z nas napięcia, a może i trochę celowe działanie. Bardzo mnie rajcuje nasienie na twarzy młodej laseczki, szczególnie tak ładnej, jak moja Julcia. Oczywiście wszystko, co się dało łykały, ale część nasienia ochlapała ich biusty, szyje i oczy, tak, jak to na początku siebie wyobrażałem.
Na koniec panienki obydwie przykucnęły pod naszymi opadającymi fiutami, jak pod gałązkami jakiejś choinki. Ostatnie krople nasienia spadały na ich policzki, a one się radośnie śmiały. Wyglądało na to, że są bardzo zadowolone, a wręcz usatysfakcjonowane.
Dyszałem i sapałem, mój kutas stopniowo zmniejszał już swoje rozmiary, ale wciąż był wielki i gruby, opleciony setką fioletowo czerwonych żył. W powietrzu unosił się zapach nasienia i naszych spoconych ciał. Było nieziemsko i cudownie.

KONIEC

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...