2. Seks i erotyka.
W następnej chwili obydwie dziewczyny leżały już na sofie. Cholera jasna, nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo były napalone. Zdaje się, że to one chyba bardziej potrzebowały dziś seksu, niż my.
Koniec końców, leżały na sofie bez spodenek, bez majteczek, jedna obok drugiej, bliziutko jak sardynki w puszce. Podwinęły swoje koszulki do góry i wystawiły w moją stronę swoje delikatne młode cipeczki.
Boże, jak one pachniały. To był czysty seks i erotyka. Nie pozostawało mi nic innego, jak tylko opaść swoją głową między te zgrabne, młode uda, wysunąć jęzor i zabrać się za porządne dokładne lizanie.
To była czysta słodycz, po prostu całkowicie się zapomniałem. Byłem w swoim żywiole. Lizałem Julkę, a Kasi, żeby nie było jej przykro, robiłem dobrze paluszkami. Zarówno językiem, jak i palcami starałem się pracować bardzo delikatnie, wszak nie miałem przed sobą dojrzałych doświadczonych bab, tylko dwie kruche i młode sarenki. Z resztą, tak jakoś mi się samo zaczęło lizać.
Julka przełożyła nogę przez brzuch Kasi. Patrzyły na siebie i wzdychały. Krzysiek stał nad nami i przyglądał się. Najwidoczniej był zszokowany szybkością akcji, która rozgrywała się tuż przed jego oczami.
-Julka, wolisz językiem, czy jak ci wsadzi kutasa? - spytała Kasia.
-Sama nie wiem, lubię grubego fiuta w swojej cipce, ale jego język też jest niezły, - odpowiedziała.
Słysząc te słowa, postanowiłem dać z siebie jeszcze więcej. Przywarłem do jej młodej pizdeczki niczym tasiemiec, nie dający się w żaden sposób oderwać. Jej cipka była tak mała, że mieściła się w moich ustach całkowicie i miałem wrażenie, iż za chwilę wyciągnę z niej wszystkie soki, wszystko, co tam w środku się znajduje.
Dziewczyna zacisnęła dłonie na swoich piersiach i zaczęła wydawać z siebie dziwne odgłosy. Ni to wzdychała, ni to piszczała, co chwilę z sykiem wypuszczała powietrze z płuc. Patrzyła na moją głowę i cała drżała.
Po chwili zamknąłem oczy i mocno wcisnąłem twarz między jej uda. Zabawiałem się tak, jakbym nigdy w życiu nie miał żadnej kobiety. Przy okazji trochę zaniedbałem Kasię, ale ta najwyraźniej nie przejęła się takim stanem rzeczy, wszak moje palce wciąż masowały jej cipeczkę. Może tylko nieco słabiej, może tylko moje ruchy nieco się spowolniły.
-O kurna, Julka widzę, że za chwilę będziesz miała kosmiczny odlot, rozluźnij się trochę dziewczyno, - odezwała się jej koleżanka.
Ich słodki zapach w tym momencie musiał już wypełniać cały nasz salon. Byłem tak napalony, że nie mogłem już czekać ani chwili dłużej. Podniosłem się, szybko zrzuciłem z siebie wszystkie ciuchy i, kompletnie nagi, w niewielkim rozkroku, stanąłem na niebieskim, puchatym dywanie między sofą a ławą. Julka od razu i bez najmniejszego wahania przywarła do mojej sterczącej, grubej i spragnionej lancy. Wprawnie ujęła ją dłonią i chwyciła sam łeb w swoje drobne i delikatne usteczka, a mnie przed oczami od razu zrobiło się ciemno.
Mój kolega nawet nie miał czasu się rozebrać, bo jeszcze szybciej zajęła się nim Kasia. Nim, a raczej jego rozporkiem, bo zdaje się, tylko on ją w tej chwili interesował. Rozpięła jego spodnie, obciągnęła na tyle, aby wyłoniło się jego przyrodzenie i, od razu, bez zastanowienia, chwyciła jego kutasa w swoją buzię.
Nie wiem, co się z nami wtedy działo. Dziewczyny może nie robiły tego najlepiej, ale sama świadomość, że są takie młode, a jednocześnie tak bardzo napalone, doprowadzała nas na skraj orgazmu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz