Szukaj na tym blogu

18 czerwca 2017

Gotowe na seks.


4. W niebiańskich konwulsjach.

Nie była zbyt ciężka, prawdę powiedziawszy, to w tej sytuacji w ogóle nie czułem jej ciężaru. Mimo to, jak dociskała swoimi pośladkami moje podbrzusze, to kręciło mi się w głowie. Mimo, że jej uda były szeroko rozwarte, jej malutka cipeczka nie rozluźniła się nawet na jotę, a może nawet jeszcze bardziej skurczyła. Zważywszy na to, że i ona była coraz bardziej podniecona. Starała się jak najlepiej do mnie dopasować, jak najlepiej ze mną zgrać. Unosiła i opuszczała swoje biodra starała się to robić jak najbardziej rytmicznie i miarowo, ale chyba nie bardzo jej to wychodziło. Wzdychała, jęczała, wierciła swoim kuperkiem na boki i patrzyła na swoją, coraz mocniej pulsującą, cipeczkę.
W pewnym momencie jedną rękę zaplotła na oparciu kanapy, a drugą wsparła na własnym biodrze. To było boskie, doskonałe i niesamowite. Kasia, natomiast, odwróciła się tyłem do mojego kolegi i pochyliła nieco do przodu w moją stronę. Krzysztof klasycznie wpakował się w jej norkę od tyłu na pieska, a ja miałem okazję połączyć się z nią w namiętnym i długim pocałunku. Dziewczyna była już tak podniecona, że dawała siebie wszystko.
Chłonąłem smak jej ust, jej zapach i wilgoć, słyszałem jej przyspieszony, nerwowy oddech. Krzysztof nawet jej nie dotykał. Leniwie poruszał swoim tyłkiem, penetrując jej pipkę swoim długim i twardym taranem.
W pewnym momencie Kasia położyła dłoń na swoim pośladku, próbując odciągnąć go na bok. Widocznie jego kutas musiał wydawać się jej za duży.
Po chwili Julcia doskonale się już ze mną spasowała. Ja położyłem się bardziej płasko na łóżku, a ona wyparła się wygodnie plecami na moim torsie. Przywierając do mnie całym swoim młodziutkim ciałem.
Było mi tak dobrze, że przestałem się całkowicie kontrolować. Zamknąłem oczy i odpływałem w krainę raju, mojego prywatnego raju. Jęczałem przy tym i wzdychałem niemiłosiernie, a ona objęła mnie za szyję. Nie wiem czy chodziło jej tylko o to, by utrzymać równowagę na dość tłustym i wielkim facecie, czy zrobiła to specjalnie dla mnie. Mimo to, w moim mniemaniu było to bardzo czułe i osobiste. To było doznanie, jakiego jeszcze nigdy, mimo swojego wieku, nie doświadczyłem.
Patrzyła w swoje krocze tak, jakby za chwilę miała doświadczyć orgazmu. Pieściła swoją prawą pierś, a moja twarz wylądowała tuż obok jej lewego cycuszka. Mój kutas zaczynał się już szarpać w niebiańskich konwulsjach rozkoszy.
-Och Rysiu, Rysiu jak mi dobrze... ooooch, jak cudownie... ooooch, odpływam!!! - jęczała tuż nad moją głową.
Poruszała swoim tyłeczkiem do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu, delikatnie, z wyczuciem, spokojnie, ale każdy ruch wprawiał mnie w taką ekstazę, że stopniowo traciłem poczucie rzeczywistości tego, gdzie się znajduję i co robię.
Jedną dłonią trzymałem ją za udo i próbowałem unosić do góry, ale chyba nie bardzo mi to wychodziło.
W międzyczasie, gdzieś kątem oka dostrzegłem, że Kasia, leżąc wygodnie na boku, uniosła wysoko prawe kolano, w czym pomógł jej Krzysiek. Mogłem się tylko domyślać, że dźga ją swoim, długim, łukowato wygiętym do góry, kutasem. Słyszałem, jak jego kobietka jęczy i wzdycha. Czułem, jak od jej ciała trzęsie się posłanie obok mnie.
Z resztą, w tej chwili, wszystko się trzęsło, wszystko drżało i dygotało. A mnie wcale już tak dużo nie było do szczęścia potrzebne. Lada moment i byłbym skończył. A tak w ogóle, po odgłosach, jakie wydawał z siebie Krzysztof mogłem się domyśleć, że on znajduje się w podobnym stanie i, że i jemu już niewiele brakuje.
Blonde teen undressing

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...