Szukaj na tym blogu

16 października 2017

W PGR-erze.


11. Zakazany owoc.

Ona tymczasem ujęła mojego fiuta w swoje drobne paluszki, ścisnęła tuż za grubą żyłą i pochyliła swoje usta nad samą głowicą. Wiedziałem. Wiedziałem, że za chwilę to się stanie, że wielki chuj znajdzie się w jej słodkiej, gorącej buzi.  
Nie myliłem się. Tak też było. Zdążyłem tylko szeroko otworzyć usta, bo już po sekundzie poczułem, jak jej gorące wargi, ta niesamowita buzia, która na co dzień może podnieść tyle krzyku, zamknęła się na grubej oplatającej wielki, siny łeb, żyle.
-Ooooooch!!! - wydobyło się z mojego gardła przeciągłe, głośne westchnienie.
Oparła swoją dłoń o moje udo, a w drugiej ręce trzymała twardego kutasa. Dokładnie w jego połowie. Trzymała w ustach wielką, napęczniałą głowicę, buławę mojego zaganiacza, mojego narzędzia rozkoszy. Była naprawdę dobra, sprawna. Nawet na sekundę nie dała mi odrobiny wytchnienia. Jej głowa obracała się we wszystkie strony: w prawo, w lewo, do przodu, do tyłu. Widać było, że ćwiczyła tą czynność już wiele razy. Miała bardzo dobrą wprawę, wyczucie w obrabianiu męskiego kutasa. No… nie to co ja, niedoświadczony. Chociaż można powiedzieć, że starałem się, jak tylko mogłem.
Ssała, ciągnęła. Teraz jej mokre włosy opadły na twarz, prawie całkowicie ją zakrywając. Woda obfitymi strumieniami lała się na jej plecy, chlapiąc i bryzgając na wszystkie strony. Bałem się tylko, że właśnie w tym momencie, jej mąż może wrócić i nas tutaj nakryć. Nie byłoby już wyjścia, oj nie było…  
Już po chwili przerwała, bo chciała przejść do konkretów. Ta dziewczyna nie próżnowała. Wiedziała, co robi i precyzyjnie doprowadzala do finałowej, końcowej sceny, sprawiając, że szybowałem już w oblokach. Wciąż trzymając mnie za moją wielką, twardą pytę, stanęła na jednej nodze i już przekładała drugie kolano przez moje ciało.
Oj, wiedziałem, że za chwilę, mnie dosiądzie, że za chwilę mój kutas znajdzie się po same jaja w jej, niesamowicie ciasnej, wilgotnej cipeczce.
Szybko przełożyła stopę na drugą stronę i, wciąż trzymając mojego chuja, stojąc w delikatnym rozkroku, zaczęła opadać. Patrzyłem na jej pośladki i na, ociekającą wodą słodką broszkę. czekałem w napięciu na to, co się stanie już za chwilę.
W ostatnim momencie postawiła jedną nogę między moimi udami i w ten sposób, delikatnie opadając, nadziała się na mojego chuja. Podparła się przy tym o moją klatkę piersiową, delikatnie wyginając swoje plecy do tyłu. Drżałem z podniecenia na całym ciele i czekałem na ten jeden słodki, niesamowity moment, kiedy będę mógł wreszcie wystrzelić. Zastanawiałem się, w którym punkcie to nastąpi. Byłem już prawie na samym szczycie i, jakimś tylko cudem, jeszcze się nie spuściłem.
Kiedy tylko jej słodka i gorąca jaskinia miłości znalazła się na moim koniu, od razu podjęła gwałtowne i szybkie ruchy do góry i do dołu, do góry i do dołu,, do góry i do dołu… Nie przerywała, dyszała tylko, pojękiwała słodko, a ja drżałem, naprężałem się i rozluźniałem, myśląc, że w ten sposób uda mi się wytrzymać nieco dłużej.
-O tak, tak, uah, eh, eh, - słodko wzdychała, stękała i pojękiwała.
Unosiła się i opadała, unosiła się i opadała… raz i dwa, raz i dwa… szybko, szybko, coraz szybciej. Tempo było słodkie i oszałamiająco miękkie. Uderzenia jej pośladków o moje podbrzusze doprowadzały mnie na sam szczyt rozkoszy. Wszystko to było takie niesamowicie podniecające. Wiem, że duże znaczenie miało to, że była żoną mojego najlepszego kolegi  i że właśnie zrywaliśmy zakazany owoc.


Busty cartoon teen xxx sex gif

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...