Szukaj na tym blogu

30 października 2017

W PGR-erze.


25. Prosiła o minetkę.

Mimo, że uważałem się za niezłego kozaka w te klocki, tak naprawdę, nie wiedziałem, co do jasnej cholery, oznaczają jej słowa. Wiedziałem, że jeżeli laska prosi, żeby ją pieścić ustami, to tak naprawdę chodzi o to, żeby ją tam wylizać. Prosiła o minetkę, ale pieścić ją ustami całą? No i jeszcze to, że do tej pory żadna dziewczyna nie była na tyle odważna, żeby poprosić o to tak otwarcie.
W pierwszej chwili byłem lekko skonsternowany i zdezorientowany.
“Boże” - pomyślałem, - ”od czego zacząć? Tak dużo tego ciała. Może usta, później piersi, brzuch, pośladki... i w końcu cipka.? Od czego zacząć, żeby było dobrze, żeby była zadowolona?” Nie wiem, dlaczego wpadłem w taką panikę. Bardzo bałem się aby niczego nie zawalić.
Odwróciła się w moją stronę, chwyciła mnie za głowę i łagodnym, lecz pewnym ruchem, przyciągnęła do siebie. Po chwili moje suche i spieczone wargi wylądowały na jej gorących wilgotnych ustach. To było niesamowite. Ten pocałunek był inny, niż wszystkie pozostałe. Żadna dziewczyna mnie tak nie całowała. To było cudowne. Jej wargi były delikatnie rozchylone, a gorący język od razu wjechał pomiędzy moje zęby.
Po takim wstępie, poczułem się bardziej pewny siebie. Najpierw zacząłem całować jej szyję... z boku... tuż za uchem. Dotykałem ustami i skórę raz przy razie. Była wilgotna i gorąca. Czułem jak delikatnie drży. Wreszcie, kiedy uznałem, że ten kawałek jej ciała jest dostatecznie obficie usiany moimi całusami, powoli zszedłem niżej, w miejsce, gdzie znajdował się jej obojczyk i ledwie muskałem.
Nie spieszyłem się uznałem, że nie ma takiej potrzeby. Potraktowałem to jako eksperyment, nowe doświadczenie. Była moja. Sama weszła do mojego łóżka i sama tego chciała, więc nie mogłem mieć wyrzutów sumienia.
Muskałem jej skórę powyżej piersi i stopniowo, krok po kroku schodziłem coraz niżej. Napawałem się jej reakcjami. Podobało mi się to, że coraz szybciej oddychała, że zaczynała się coraz bardziej rozkręcać, pokazując swój kipiący temperament.
W końcu dotarłem na jej wielkie balony.
-Oh! - westchnąłem.
To było prawdziwe Eldorado, kraina mlekiem i miodem płynąca. Ha, ha, ha…Z tym miodem, to przesadziłem, ale mleko… tak... toż to była prawdziwa mleczarnia… ha, ha, ha... i do tego bardzo wrażliwa. Każde dotknięcie moich ust, mojego języka wywoływało żywą reakcję. Każde takie dotknięcie sprawiało, że szarpała się w krótkich i gwałtownych skurczach.
Teraz byłem już bardzo spokojny, dałem sobie czas... sobie i jej. Wielkie i sterczące sutki po środku dużych ciemnych brodawek zostawiłem sobie na deser. Hm… to była prawdziwa uczta.
Kiedy, w końcu do nich dotarłem, była już tak podniecona, że cała drżała. W moim pokoju było dość ciemno, więc siłą rzeczy, skupiłem się na doznaniach dotykowych, smakowych, zapachowych. Czułem porowatą, chropowatą, nierówną powierzchnię brodawek i sutków. Chwyciłem jeden z nich w swoje usta i ostrożnie zacząłem ssać.
-Oooooohhhh… - westchnęła ciężko.
W końcu wzięła moją głowę w swoje dłonie i wcisnęła mocno w te wielkie bufory. Jej reakcje jeszcze bardziej zachęcały mnie do większego i pełniejszego zaangażowania w to, co robiłem. Moje dłonie zaczęły tańczyć na oślep po całym jej ciele, zwiedzać wszystkie jego zakamarki.
W pewnym momencie moje palce znalazły się między szerokimi obfitymi udami.
-Uuuuuuuhhhhhh… - usłyszałem ciche, lecz głębokie westchnienie.
Pussy Licking Good!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...