22. W jaki sposób mam ją dotykać?
W tym momencie zrozumiałem, że mam jeszcze jeden problem. “Cholera jasna”, - pomyślałem, - jeżeli tak dalej pójdzie, to spuszczę się zanim w nią wejdę. Na dzień dzisiejszy, w ogóle, takimi rzeczami się nie przejmuję, ot po prostu, czasami się zdarza, ale wtedy była to sprawa męskiego honoru. Wydawało mi się, że facet powinien grzmocić babę dwie godziny i spuścić się dopiero na samym końcu. Oczywiście jest to niedorzecznością, musiałbym być przecież maszyną, ale wtedy… wtedy, po prostu, tak myślałem.
Tak czy inaczej, to wszystko było niesamowite. Czułem się jakbym był w zupełnie innym świecie. Moje serce łomotało jak szalone i nie byłem w stanie przerobić w swojej głowie tych wszystkich nowych doznań.
W pewnym momencie, stało się to szybciej niż zdążyłem się zorientować w czym rzecz, jej mała rączka wylądowała na mojej dłoni. Chwyciła ją w nadgarstku i poprowadziła w górę. Zatrzymała się dopiero na swoich piersiach. Powoli zaczynałem odlatywać w kosmos. Pod swoimi palcami czułem ich gorąco, czułem ich sprężystą, jędrną strukturę.
Na krótką chwilę zatrzymała moją rękę. Ewidentnie sugerowała, w jaki sposób mam ją dotykać. Kiedy podjąłem inicjatywę i zacząłem opuszkami, delikatnie krążyć po jej skórze, zwolniła uścisk. Z dziwnym, ale przyjemnym uczuciem pieściłem jej duże cycki. Zaraz później dwoma palcami ująłem jej twardy sutek i zacząłem go uciskać. Muszę przyznać, że było to miłe i bardzo przyjemne.
Do tej pory, to ja podrywałem dziewczyny i to ja zawsze ciągnąłem je do łóżka. Musiałem wymyślać w tym celu najróżniejsze sztuczki i triki. Teraz uświadomiłem sobie, że z myśliwego stałem się zwierzyną łowną. Co tu dużo mówić, zostałem uwiedziony. Choć, z drugiej strony, muszę przyznać, że bardzo mi się to podobało. Mimo wszystko, czułem się trochę nieswojo. W jakiś sposób miałem wrażenie, że odebrała mi moje ulubione narzędzie, czyli inicjatywę. Przez jakiś czas nie mogłem się w tym odnaleźć.
No tak, bawiłem się jej wielkimi balonami. Byłem zachwycony. Jeszcze takich cycków nie widziałem, na własne oczy. Wyglądały jak wielkie worki napełnione wodą. Ugniatałem je jak ciasto i bawiłem się nimi, bojąc się, że za chwilę pękną.
W pewnym momencie poczułem, że jej pośladki na moim penisie zaczynają się kurczyć coraz mocniej. To także było bardzo fajne, podniecało mnie jeszcze bardziej. Wytrysk zbliżał się wielkimi krokami. Chciałem, choć w jakimś minimalnym stopniu, przejąć inicjatywę. Bardzo ostrożnie zacząłem poruszać swoimi biodrami. Chociaż było jeszcze do tego bardzo daleko, wydawało mi się, że jestem już w jej niesamowite, gorącej cipeczce.
W mojej głowie wirowało coraz mocniej. Zacząłem czuć się coraz bardziej komfortowo. Byłem ciekawy każdego kolejnego kroku z jej strony.
Po jakimś czasie jej mała rączka ponownie znalazła się na mojej dłoni. Tym razem poprowadziła ją w przeciwną stronę. Powiodła mnie poprzez brzuch i zatrzymała się między udami, a domnkładnie na szczycie wzgórka, pokrytego gęstym kręconym włosiem.
-Och, - westchnąłem z wrażenia.
Jeszcze raz doznałem tego dziwnego uczucia. Czułem się jak mały, bezbronny, niewinny i naiwny chłopczyk, ale właśnie to było w tym wszystkim najcudowniejsze.
Chociaż dużo młodsza ode mnie, zachowywała się tak, jakby, chciała mnie czegoś nauczyć. Czy rzeczywiście tak było? Prawdopodobnie tak. Dawała mi niepowtarzalną i słodką lekcję. Jak żadna inna dziewczyna do tej pory, uczyła mnie swojego ciała, pokazywała, jak mam się z nim obchodzić. Tak, jakby było drogim, bezcennym urządzeniem, z obsługą którego trzeba było się zapoznać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz