Szukaj na tym blogu

23 października 2017

W PGR-erze.

18. Delikatne skrępowanie.

Można by było pokusić się o stwierdzenie, że dziewczyna w jej wieku powinna odczuwać delikatne skrępowanie tą sytuacją. Tymczasem ma ona, położyła się spowrotem i, wahadłowym, posuwistym ruchem, ponownie przywarła do mojego ciała. Widocznie uczucie przyjemności było silniejsze od jej wstydu.
Chrząknąłem niedwuznacznie, chcąc zasugerować, że to lekko niestosowne, ale ona mruknęła tylko coś niezrozumiale.
“Aha, okej” - pomyślałem, poddając się.
-Przytul mnie, - odezwała się po chwili cichym głosem.
Nie miałem pojęcia, co mają oznaczać te słowa. Chciała żebym się z nią kochał, czy może tylko potrzebowała bliskości i ciepła? Każda z tych dwóch opcji wymagała odmiennego zachowania z mojej strony. Po chwili doszedłem do wniosku, że nie będę jednak robił kolejnego kroku. Znów otoczyłem ją swoim ramieniem i tak zostaliśmy.
W pokoju było prawie całkowicie ciemno. Mrok rozświetlony był jedynie poprzez słaby blask latarni stojących na pobliskim parkingu. Znów zrobiło mi się przyjemnie, ciepło i słodko. To było takie urocze. Nawet udało mi się zepchnąć na dalszy plan mój samczy instynkt.
Kiedy myślałem, że już śpi, odezwała się cichym głosem:
-Wiesz co?
-Co?
-Mógłbyś być moim chłopakiem.
Powiem szczerze, że w tym momencie, zatkało mnie. Kompletnie nie wiedziałem, w jaki sposób mam się do tego odnieść. Doznałem dziwnego, a jednocześnie bardzo przyjemnego uczucia. W moich uszach, wtedy zabrzmiało to niemal jak oświadczyny.
-Naprawdę? - spytałem.
-Naprawdę, - odpowiedziała.
-Jesteś taka młodziutka…  przecież masz tylu kolegów…
Milczała. Nie odezwała się więcej, a ja nie dopytywałem. Znów zasnęliśmy. Tym razem spaliśmy jakieś pół godziny.
Wszystko wskazywało na to, że dziewczyna zamierza spędzić ze mną tą noc. Nie znałem dokładnych motywów takiego zachowania. Nietrudno było jednak domyśleć się, że w tym wszystkim nie chodzi wyłącznie o seks. Najwyraźniej potrzebowała ciepła i to, nie tylko, tego fizycznego. Przecież już je dostała. Była rozgrzana niczym piec hutniczy. Czułem, że potrzebuje zwyczajnej, ludzkiej troski, opieki i bliskości drugiej osoby.
Być może w ten sposób dotrwali byśmy do rana i nic więcej by się nie stało, gdyby nie nowe okoliczności. W pewnym momencie poczułem, (raczej nie mogłem tego zobaczyć) że sięga dłonią do rozporka swoich niebieskich jeansów. Wyostrzyłem wszystkie zmysły. Zdałem sobie sprawę, że właśnie odpina guzik, a następnie, powoli, jakby chciała to ukryć, zaczęła ściągać je z siebie.
Poczułem lekkie, przyjemne rozbawienie. Uświadomiłem sobie, że czynność, której chce dokonać, w tej chwili, jest nierealna. Byliśmy do siebie zbyt mocno przytuleni. Szamotała się jeszcze chwilę i, kiedy nie mogła sobie z tym poradzić, odezwała się niepewnie:
-Przepraszam, muszę je zdjąć. Jest mi strasznie niewygodnie.
Teraz już nic nie rozumiałem. Chciałem coś powiedzieć, zapytać, dlaczego nie zamierza wyjść, lecz ugryzłem się w język. Te słowa nie wydostały się poza obręb moich myśli. Zamiast tego, odsunąłem się delikatnie, aby umożliwić dokonanie jej tej czynności.
Zrobiła to. Jeszcze przez długą chwilę szamotała się z niesfornym ciuchem, przebierając nogami i rękoma, aż końcu,  spodnie znalazły się na podłodze.
To było naprawdę dziwne uczucie. Była teraz w samych majtkach, w majtkach i w tej cienkiej bluzce. Wciąż nie wiedziałem, co mam zrobić. Przytulić się tak, jak poprzednio, czy pozostać w bezruchu. Czułem się jak uczeń na egzaminie.

Fat girl fucked

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...