Szukaj na tym blogu

13 stycznia 2020

Wujek.


25. Odsłoniła swoją łechtaczkę.

W ostatniej chwili odsłoniła swoją łechtaczkę rozgarniając płatki w dwie strony. Dopadłem ją i pochłonąłem w całości. Była cudowna, śliska, twarda, pachnąca i niesamowicie podniecająca.


Chwyciłem ją w pasie, uniosłem do góry i ostrożnie położyłem na wersalce. Śmiała się, lecz nie protestowała. 
-Jakie to miłe, że mnie, tak nosisz, wujku, - odezwała się z wyraźnym zadowoleniem. 
Siadłem między jej, rozłożonymi, nogami. Objęła mnie łydkami w pasie. Zsunąłem górę jej piżamki odkrywając piersi. Patrzyła mi w oczy. 
-Och, wujku, dotykaj mnie, dotykaj, proszę… - powtarzała.
Jędrne i ładnie wykształcone cycuszki dumnie unosiły się ku mojej twarzy, a ja, jakby z obawą, samym czubkiem języka począłem muskać szorstkie antenki. 
Zamknęła oczy, uchyliła usta, palcami dotykała mojej twarzy. Po chwili ściągnęła dół piżamy i spytała:
-Chcesz popatrzeć, jak się bawię?
Zaparło mi dech. 
“Czyżby rzeczywiście chciała to zrobić?” - pomyślałem podniecając się coraz bardziej. 
-Jasne, - odpowiedziałem, pełnym zadowolenia, głosem.
Rozsunęła szeroko uda, pokazując mi swoją niesamowitą cipeczkę. Była to dobrze wyrośnięta bułeczka, taka przecięta kajzerka, sklejona u góry, a na dole otwarta mrugającym oczkiem. Poniżej był anusik, także nieco otwarty.
Patrzyłem i drżałem. Chciałem już w nią wejść i pieprzyć bez pamięci. 
Kąciki jej ust pojechały do góry w ledwie zauważalnym uśmiechu. Znów na mnie patrzyła, spoglądała tymi szklistymi z podniecenia oczami. Jej źrenice wyrażały więcej, niż wszystko, co w tej chwili mogłaby powiedzieć. Robienie tego dla mnie sprawiało jej niesamowitą przyjemność. 
Po chwili wsunęła dwa paluszki w swoją kobiecość i bardzo delikatnie zaczęła nimi poruszać. Jej oddech stał się głębszy, głośniejszy, bardziej świszczący. Nie musiała zbyt mocno się wysilać, była prawie na szczycie. Wystarczyło tylko parę ruchów.
Czułem się tak, jakbym, po raz pierwszy obserwował przepiękny wschód słońca nad morzem. To był, naprawdę, cudowny widok. Później wcisnęła paluszki jeszcze głębiej, do samego końca, zaczęła wzdychać i pojękiwać. Swoje nóżki zadarła powyżej głowy i tak, pieszcząc się, wchodziła w stan rozkoszy, który tak przyjemnie było obserwować.
W końcu jęknęła:
-Zrób mi to językiem! - odezwała się po chwili.
Znów poczułem się bardzo wyjątkowo. Bez słowa pochyliłem się. Gdy byłem blisko, ale jeszcze jej nie dotknąłem, wyprężyła się jak struna, a później szybko zabrała dłonie.
Sekunda oczekiwania i klapnąłem twarzą w jej słodką szparkę jak w słodki naleśnik. Nie było na co czekać. Zrobiłem to od razu mocno i namiętnie. Zachowywałem się jak spragniony beduin na pustyni, spijałem jej soki w wielką zachłannością, doznając przy tym niesamowitej rozkoszy.  
W ostatniej chwili odsłoniła swoją łechtaczkę rozgarniając płatki w dwie strony. Dopadłem ją i pochłonąłem w całości. Była cudowna, śliska, twarda pachnąca i niesamowicie podniecająca. Chciałem jeszcze i jeszcze. 
Szczytowała. Jej cipka, jak ślimak wyszła ze swojego ukrycia. Ujrzałem karminowe, wielokrotnie pomarszczone, zalane nektarem wnętrze. Rzuciłem się na nie, zacząłem lizać, ze wszystkich stron i na różne sposoby. Starałem się jak tylko mogłem, tak aby była zadowolona. 
Prawie nie krzyczała,  pojękiwała tylko i wzdychała, ale jej ciało wiło się i skręcało, jak wrzucone do rozpalonego ogniska. To był wspaniały widok. 

Filthy gift for sensational Latina lady wearing red bikini

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...