Szukaj na tym blogu

23 stycznia 2020

Wujek.


35. Zepsuj mnie do reszty.

-Och wujaszku, och zepsuj mnie do reszty! Jestem twoją małą kurewką! Jestem zboczoną kuzyneczką! Och rób mi tak, och nie przerywaj!!! Tak, tak, już, oooooooch!!! 


Muskała językiem sam koniec, a ja błagałem, by zrobiła coś więcej. Męczyła mnie, drażniła, powoli prowadziła na sam szczyt. W końcu chwyciła łeb tuż za grubą żyłą i ścisnęła. Ścisnęła ustami tak mocno, że zobaczyłem przysłowiowe gwiazdy. 
-Iiiiiiaaaaaa, a, a, a!!! - wyłem i stękałem.
Ssała, lawirowała. Dłonią szarpała jaja do dołu. Robiła to mocno, coraz mocniej. 
-Y, y, yyyyyych! - wyrzucałem z siebie z coraz większym wysiłkiem, z trudem chwytając powietrze. 
To był koniec. Nie potrafię opisać tego, co czułem. Napiąłem się prawie do utraty przytomności i strzeliłem prosto w jej usta. Raz, drugi, trzeci… mocno, intensywnie, obficie… a ona łykała. Kiedy fiut wyskoczył z jej buzi ochlapałem jej policzki, usta i oczy. Sperma spływała z jej twarzy na moje podbrzusze. 
Nie wiem ile to trwało, ale to był kompletny odlot. 
-Och Iwonko, słodka moja, motylku kochany! - wołałem jak nawiedzony. 
Moje spostrzeżenia były takie: im była starsza, tym bardziej wyrafinowana i wyuzdana. To, co wyprawiała w tej chwili przechodziło moje najśmielsze wyobrażenia. Dla dojrzałego, żonatego faceta to był po prostu dar z niebios, którego nie mogłem odrzucić. Mimo wszystko, to było szaleństwo, szaleństwo, które nie powinno mieć miejsca. Grzech, zgorszenie i głębokie opory, a jednocześnie tak niesamowite, zwierzęce wręcz, podniecenie rozsadzało mnie od środka. Czy były jeszcze gdzieś na tym świecie jakiekolwiek zasady?
Upadła policzkiem wprost w plamy nasienia na moim ciele i leżała tak, wciąż trzymając mnie za fujarę, a ja wyrzucając ostatnie krople, jeszcze raz strzeliłem. Byłem nieprzytomny i szczęśliwy jak małe dziecko. Dochodziłem do siebie przez kilka minut. 
Kiedy przestałem się trząść ponownie zająłem się jej niesamowitą cipką. Chlastałem jęzorem, jak szalony. Penetrowałem wszystkie zakamarki i nierówności. Chciałem, choć w małej części, odwdzięczyć się za to, co zrobiła dla mnie. Jej muszelka smakowała wyśmienicie, bawiłem się każdym ruchem, podniecało mnie każde zagłębienie.
W pewnym momencie jej norka zaczęła pulsować i kurczyć się.
-Och wujaszku, och zepsuj mnie do reszty! Jestem twoją małą kurewką! Jestem zboczoną kuzyneczką! Och rób mi tak, och nie przerywaj!!! Tak, tak, już, oooooooch!!! 
Szarpnęła się i zastygła w bezruchu. Więcej nie miałem prawa się domagać. Dała z siebie wszystko. Długo leżała w spermie na moich biodrach aż w końcu zasnęła. Obserwowałem, jak całkowicie odprężona, spokojnie oddycha. Napawałem się jej zapachem, gładziłem nagie plecy, aż w końcu i mnie zmorzyła senność. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...