14. Miałem ją.
Miałem ją, tutaj, w moim domu. To było niesłychane. Zacząłem bawić się jej cipką, a ona jeszcze szerzej rozchyliła uda, pozwalając mi na wszystko.
Leżała wsparta o wielkie, wypchane gąbką poduchy, czytała książkę. Była zadumana, zamyślona… po prostu cudowna. Kiedy mnie ujrzała, odłożyła lekturę i zsunęła się jeszcze niżej. Przy okazji jej bluzka podjechała do góry odsłaniając brzuch. Jakby trochę nieobecna, patrzyła przed siebie. Jednak ona doskonale wiedziała, co robi. Można powiedzieć, że była mistrzynią flirtu i intrygi. Każdy jej ruch zdawał się być dobrze przemyślany.
Po chwili, jakby od niechcenia, zaczęła bawić się swoim pępuszkiem. Co parę sekund wsuwała palce za pasek spodni. Wszystko robiła w sposób niewinny, a jednocześnie bardzo sugestywny. Nawet, gdybym chciał, trudno było się mi oprzeć jej wdziękom. W tej chwili mogła stać się tylko jedna rzecz. Mój żołnierz zareagował błyskawicznie, jak na rozkaz stanął na baczność, gotowy do gorącej akcji. Jednak zdawałem sobie sprawę, że to nie był dobry moment. Odwróciłem się i wyszedłem.
Wieczorem wspólnie oglądaliśmy telewizję. Siedziałem na dywanie plecami oparty o fotel. Goście się rozeszli, teść spał u siebie. Moja żona, razem z teściową zmywała naczynia, po kolacji i nawet nie zdawała sobie sprawy, że zostałem sam na sam z moją kuzynką. To była idealna chwila, było ciemno, salon rozświetlał jedynie poblask telewizora.
W pewnym momencie wstała z łóżka i, jak gdyby nigdy nic, z rozbrajającym uśmiechem, usadowiła się między moimi nogami. Ze zdziwienia otworzyłem usta. Kompletnie nie wiedziałem, co mam powiedzieć. O takim scenariuszu mogłem tylko marzyć. Trzeba było brać garściami, póki tylko było można.
Odchyliła się, rozgniatając swoim, młodym ciałem moją klatkę piersiową i napęczniałego do granic możliwości, penisa. Zaraz później, jednym ruchem ściągnęła z narożnika koc i okryła nas oboje. Czułem się, jak w bajce, była tak blisko mnie. Tak dokładnie czułem jej zapach i ciepło.
Po kilku minutach, moje dłonie, w sposób lubieżny, lecz niezbyt nachalny, powędrowały w jej stronę. Delikatnie wsunąłem je pod bluzeczkę, później pod biustonosz i dotknąłem niewielkich, ale szybko rosnących, piersi. Absolutnie nie protestowała. Wręcz przeciwnie, przywarła do mnie jeszcze mocniej. Poprawiła pozycję i cicho wzdychała.
Zafascynowany, pieściłem jej piersiątka, zapominając o całym, otaczającym mnie świecie. Wkrótce zrobiły się twardsze i większe. Niespodziewanie przechyliła głowę do tyłu, opierając jej czubek pod moją brodą. Patrzyła na mnie z tym swoim słodkim, niewinnym, ale jakże prowokującym, uśmiechem. Zniżyłem się i złożyłem bardzo delikatny i słodki pocałunek na jej wilgotnych usteczkach.
Później wszystko potoczyło się już jakoś samo. Moje dłonie zaczęły zsuwać się niżej i niżej. W końcu jak złodziej wjechały pod jej dżinsy i majteczki. Kiedy dotknąłem delikatnie omszonej cipeczki, po moich plecach przebiegł słodki dreszcz.
Miałem ją, tutaj, w moim domu. To było niesłychane.
Zacząłem bawić się jej cipką, a ona jeszcze szerzej rozchyliła uda, pozwalając mi na wszystko. Niespodziewanie moje palce wjechały w mokry środeczek. Nerwowo poruszyła biodrami, później uniosła je do góry. Wierciła się, była coraz gorętsza, a moje palce wdzierały się coraz głębiej i głębiej.
Zacząłem bawić się jej cipką, a ona jeszcze szerzej rozchyliła uda, pozwalając mi na wszystko. Niespodziewanie moje palce wjechały w mokry środeczek. Nerwowo poruszyła biodrami, później uniosła je do góry. Wierciła się, była coraz gorętsza, a moje palce wdzierały się coraz głębiej i głębiej.
Nagle odskoczyła, jak oparzona i jednym susem usiadła na kanapie. Nie miałem pojęcia, co się stało, ale dzięki jej czujności nie doszło do rodzinnego skandalu. Zdążyła jeszcze nieco się poprawić i usłyszałem, szybko zbliżające się, kroki. W ułamek sekundy drzwi się otworzyły, a moja żona zmierzyła nas podejrzliwym wzrokiem.
Na szczęście niczego nie zauważyła, wyszła tak samo szybko, jak weszła.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz