Szukaj na tym blogu

20 stycznia 2020

Wujek.


32. Trysnąłem na jej brzuch.

W ostatnim przebłysku zdrowego rozsądku wyszedłem z niej i chwytając za kutasa trysnąłem wprost na jej brzuch. 


Położyliśmy się na boku, ona przede mną ja za nią.
-Wujaszku?! - westchnęła.
-Tak? - odpowiedziałem.
Wypięła w moim kierunku swój tyłeczek. Ciągle w niej byłem. 
-Och, wujaszku! - powtórzyła.
-Iwonko, dobrze ci? - spytałem.
Odwróciła się do mnie przodem.
-Och Karol! - jęknęła z podnieceniem.
-Iwonko! - wtórowałem.
Bardzo czule patrzyliśmy sobie w oczy.
-Och, jak mi dobrze! - kwiliła.
-Chcesz tak?
Nasze twarze znajdowały się kilkanaście centymetrów od siebie.
-Tak, och tak!
Jedną ręką wspierała się na posłaniu, a drugą mnie głaskała.
-Iwonko, jesteś cudowna.
Trzymałem ją za pierś, ugniatałem, pieściłem. Jej mini spódniczka, jak falbanka majtała się na brzuchu, a bluzeczka podwinięta była wysoko, pod samą szyję. 
-Wujku, ooooooch!!!
Zaciskała uda i cipeczkę. Mój kutas był sztywny i gruby, skóra na jajach ściągnięta, mocno pomarszczona. Starałem się poruszać biodrami, ale było to trudne. 
-Iwonko, och Iwonko, malutka moja!
Odpychając się nogą posuwałem moją kuzyneczkę, jak mała kurtyzanę. Było w niej tak cudownie ciasno, tak gorąco, że przed oczami wirowały mi już gwiazdki.  
-Oooooooch, oooooooch!!! - głośno jęczała.
Objęła mnie za szyję i przylgnęła do mojego torsu. Mocno, coraz mocniej ściskałem jej pośladek, starając się wepchać jak najgłębiej. 
-Taaaaaak, taaaak, oooooch, jeszcze!!! - wyrzucała z siebie. 
Znów odwróciłem ją tyłem, chwyciłem za cycki i mocno przygarnąłem do siebie. Wszedłem w jej muszelkę z drugiej strony. Lizałem jej ucho było wspaniałe, bardzo mnie podniecało. W którymś momencie, gwałtownym szarpnięciem wepchałem się w nią do samego końca.
-Ooooooch, oooooooch, oooooooch!!! - wołałem w spazmach.
Jeszcze mocniej zacisnęła uda. Myślałem, że za chwilę wyzionę ducha. Kątem oka dostrzegłem, że na jej stopach wciąż znajdowały się skarpetki, te frotte w fioletowo - białe paski. Wszystko było takie słodkie, takie kolorowe, takie piękne. Byłem bliski najwspanialszego orgazmu pod słońcem.
Po kilku minutach na wpół leżałem wsparty na poduszkach. Moje nogi były rozwarte i lekko ugięte. Miałem ją na kolanach. Siedziała w samym środku, na moim podbrzuszu. Była uroczo nadziana na mojego fiuta. Jej uda były złączone, łydki skrzyżowane, a jej cipeczka była wprost jak imadło.
Trzymałem ją za nogi, tuż pod kolanami tak, by ze mnie nie spadła. Uchwyciła poduszkę za moją głową i patrzyła mi w oczy. Co chwilę opuszczałem jej uda, w ten sposób głębiej się na mnie nadziewała. 
Nagle pociągnąłem za jej nóżki bardzo mocno, zmusiłem by położyła się na mnie. Coraz intensywniej czułem jej ciężar. Jej gorąca cipeczka zaciskała się tak, iż byłem pewny, że to już ostatnie sekundy. Zamknąłem oczy i jęczałem. Było mi niebiańsko dobrze.
W ostatnim przebłysku zdrowego rozsądku wyszedłem z niej i chwytając za kutasa trysnąłem wprost na jej brzuch. Czułem jej usta tuż obok moich. Dyszała mi w twarz. 


Sexy girl with long hair can't stop fucking with this guy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...