55. Wujek chce zobaczyć.
-No, pokaż mi, co tam masz… dziecinko. Nie wstydź się. Wujek chce wszystko obejrzeć. Wujek chce zobaczyć, czy twoja cipka jest dostatecznie wilgotna i gorąca. Wujek chce sprawdzić, czy zmieści się w niej jego gruby kutas.
Speszony, a jednocześnie cholernie podniecony, uśmiechnąłem się niepewnie.
-Hmm… no wiesz… czy ja wiem…
-Wujku, proszę. Plis…
Byłbym głupcem gdybym powiedział, że nie mam pojęcia, o co chodzi w tej grze. Przecież obydwoje chcieliśmy tego samego. To nie miało sensu. Jak długo mogłem się z nią tak przekomarzać? Przecież patrzyłem na jej gołe cycki. No, prawie gołe. Przez tą bluzeczkę, która sięgała jej ledwie do pępka wydawały się jeszcze bardziej ponętne i apetyczne. No i jeszcze ta jej różowa spódniczka, tak niedbale narzucona na jej uda, pod którą, zapewne, też nic nie było… Prawdziwy szok! Moja wyobraźnia szalała. Nigdy nie wiedziałem, jak ona to robi, że potrafi uderzyć tak bardzo w moje czułe punkty.
-Kuzyneczko, słuchaj… - zacząłem niepewnie.
Znów patrzyła na mnie tymi swoimi maślanymi oczami.
-Tak?
-No dobra, poddaję się. Okej, nie ma sprawy, pokażę ci, co mam w rozporku, ale… - przerwałem i zawiesiłem głos w znaczący sposób.
Z zadowolenia otworzyła usta.
-Noooo… słucham.
-Żeby nie było, na pewno nie będziesz zawiedziona.
-No słucham, wujaszku.
-Warunek. Jeden warunek.
-Dobra, okej.
Coraz bardziej podobała się jej ta gra, zresztą, mnie też.
-Zrobię, co chcesz, ale najpierw musisz…
-Oooo… no, robi się ciekawie.
-Musisz najpierw zdjąć spódniczkę.
Na chwilę zaniemówiła, a później odezwała się:
-No dobra, zgoda.
Po chwili, jakby ze wstydem opuściła głowę.
-Wujaszku…
-Tak?
-Jesteś niemożliwy. Zepsujesz mnie do reszty.
-Ja? Nie sądzę. A więc, zgadzasz się?
-Och… no tak. No, co ja mam zrobić?
Uniosła wzrok i spojrzała mi odważnie w oczy. W zasadzie, już od tego momentu, akcja toczyła się sama.
-No śmiało, - zachęcałem.
Wstała. Przestępowała z nogi na nogę. Nie wiem, czy trochę się wstydziła, czy też może ze mną wciąż grała. Czułem się taki zboczony. Miałem dziwną świadomość, że wykorzystuję niewinną małolatę.
-Och… no, chodź do wujka, - odezwałem się miękkim głosem.
Bardzo powoli ruszyła w moją stronę.
-No, pokaż mi, co tam masz… dziecinko. Nie wstydź się. Wujek chce wszystko obejrzeć. Wujek chce zobaczyć, czy twoja cipka jest dostatecznie wilgotna i gorąca. Wujek chce sprawdzić, czy zmieści się w niej jego gruby kutas.
Zatrzymała się tuż przy mnie. Zrobiło mi się naprawdę bardzo gorąco. Całą swoją świadomością czułem, że nadziewam ją na swoją wielką rakietę.
-O tak, właśnie tak, - mruczałem, jak stary kocur, - jesteś grzeczną dziewczynką i zrobisz wszystko, co wujek ci każe. Prawda Iwonko?
-Nie wiem… no nie wiem. Sam mi ją zdejmij, - poprosiła.
-Chodź bliżej.
Podeszła jeszcze bardziej. Jednym ruchem ściągnąłem jej miniówkę do samych kolan. Jako, że naciągnięta była na luźną gumę, nie było to takie trudne. Dokładnie w tym samym momencie wywaliłem gały. Rzeczywiście, moja Iwonka nie nosiła majtek.
-Och ty mała nimfetko, wszystko dokładnie zaplanowałaś, co?! - śmiałem się.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz