Szukaj na tym blogu

5 lutego 2020

Wujek.


48. Pojawiła się już bez stanika.

Pojawiła się już bez stanika. Jej duże, śliczne piersi z trudem chowały się za skąpymi paskami czarnego materiału. Mimo, iż w pokoju światło było przygaszone bez problemu mogłem ocenić rozmiar i kształt jej cycków.


Moja zażyłość z siostrzenicą żony przybierała na sile. Czasami wydarzenia przybierały tak dziwny obrót, że nie dało się tego uniknąć. No cóż, pozwólmy akcji toczyć się dalej. 
Zbliżała się studniówka, punkt w życiu każdego maturzysty bardzo ważny. Iwonka kupiła oszałamiającą, seksowną suknię.  Nawet ja, laik, musiałem to potwierdzić. Któregoś dnia, razem ze swoją najlepszą koleżanką wybrała się do stolicy, by trochę pomyszkować po halach targowych. Kiedy wróciła, podekscytowana, zaprosiła pół rodziny na pokaz nowej kreacji. Jako nieformalne jury mieliśmy ocenić walory praktyczne oraz estetyczne, no i doradzić co, ewentualnie trzeba poprawić.   
Sukienka była bardzo delikatna, aksamitna w dotyku i czarna jak węgiel. Sięgała do samej podłogi, nie miała pleców a z przodu wieńczył ją duży piękny dekolt. Była w sam raz na taką imprezę. No, mnie się niesamowicie podobała.
Moja ulubienica bardzo zadowolona paradowała po salonie w tą i z powrotem zupełnie jakby znajdowała się na jakimś pokazie mody. Co chwilę wykonywała obroty i zgrabne ukłony. Oczywiście, jakżeby inaczej, ku mojej uciesze.
Powiem szczerze, że doznałem lekkiego szoku. Dziewczyna wyglądała w niej, jak księżniczka z bajki. BYłem zauroczony. Moje serducho natychmiast zwiększyło obroty.
“Przecież ta dziewczyna, ma wszystko, by zrobić karierę na światowych wybiegach. Dlaczego nikt jej tego nie umożliwił?” - zastanawiałem się. 
Rzeczywiście tak było. Ona mogła zostać modelką. No ale cóż, nie moja córka, nie moja sprawa. W te sprawy, raczej, nie powinienem się wtrącać. Marzeniem jej rodziców było to, by ich kochane dziecko zdobyło wykształcenie, które  zagwarantuje mu stabilną, nie stresującą posadę, czyli siedzenie za biurkiem. To był ich szczyt wyobrażeń o własnym dziecku. Świat show-biznesu, no cóż, chyba za wysokie progi. To wykraczało poza ich sposób postrzegania rzeczywistości.
Tak, czy inaczej, pokaz trwał. Wszyscy bili brawo, ale ona sama nie była zadowolona. Problemem było umiejętne ukrycie ramiączek od biustonosza. Jego paski szpeciły jej odsłonięte do samych pośladków plecy. Kiedy robiła zakup nie wzięła tego pod uwagę a teraz, trzeba było kombinować.
-Wiecie co, - Odezwała się, – chyba będzie lepiej, jeśli całkiem go zdejmę. Spróbujcie ocenić, jak wyglądam.
Po chwili zniknęła za drzwiami łazienki.
Pojawiła się już bez stanika. Jej duże, śliczne piersi z trudem chowały się za skąpymi paskami czarnego materiału. Mimo, iż w pokoju światło było przygaszone bez problemu mogłem ocenić rozmiar i kształt jej cycków. Boże, cóż to był za widok! Chłonąłem wzrokiem każdy, odsłonięty centymetr jej młodego ciała. 
-Karol, zrobisz mi kilka zdjęć na pamiątkę? - poprosiła w pewnym momencie.
Wszyscy dobrze wiedzieli, że byłem specem od rodzinnych fotografii. To ja zawsze uwieczniłem każdą imprezę. 
-Dobrze, ale muszę pojechać po aparat, - odpowiedziałem uradowany.
Znów trafiła się niesamowita okazja, aby, choć przez krótki czas, bez obaw i problemów móc obserwować jej zgrabne ciało. Wystrzeliłem jak z procy do samochodu.
Po jakimś czasie pojawiłem się ponownie i wykonałem kilkadziesiąt ujęć. Nie były złe, ale nie były też jakoś zaskakująco dobre. Złożyło się na to kilka czynników. MIędzy innymi słabe światło i tani sprzęt. Chociaż domownikom się podobały, ja sam nie byłem zadowolony. Z resztą nie tylko ja.
Iwonka zaczepiła mnie w przedpokoju i szepnęła do ucha:
-Wiesz co, musimy to powtórzyć.
Mimo, iż wiedziałem, że to tylko zdjęcia spojrzałem na nią podejrzliwie. Ona potrafiła wykombinować takie rzeczy, że wszystkiego można było się po niej spodziewać.
-Jeśli tak uważasz, słoneczko, - powiedziałem szeptem.
-Uhu… - mruknęła, - ale nie tu. 
Następnego dnia wsunęła mi w rękę karteczkę z adresem.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...