180. Myślisz, że jak wrócisz, to będziesz taki sam?
-Myślisz, że jak wrócisz, to będziesz taki sam? Nie będziesz. Nikt z nas nie będzie. Nie powiedzieli ci, co? Pobyt w przeszłości na trwałe zmienia psychikę. Im dłużej tu jesteś, tym trudniej będzie ci się przystosować do normalnego życia. Myślisz, że kasa którą ci dali, rekompensuje te straty?
Byłem zdruzgotany. Siedziałem tak nago obok niej i nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. O dziwo, mój kutas wcale nie opadł. Nie miałem pojęcia, czemu tak się działo. Może to zasługa tego gówniarza, który użyczył mi swojego ciała, a może sama sytuacja tak na mnie działała. Nie potrafiłem tego wytłumaczyć.
-To wszystko nie ma sensu, - powiedziałem, - Nic nie ma sensu. Już nie chcę tu być. Wracam do siebie, do swojej rzeczywistości. Rozumiesz. Wracam. Już i tak zbyt wiele zła uczyniłem.
Jej oczy stały się jeszcze bardziej przenikliwe, ale nie było już w nich złości. Wyglądało na to, że chce mi poprostu pomóc.
-Ty?! Mówisz, że to ty?! - odezwała się, - Nie masz pojęcia, jak może wyglądać moje, czy twoje życie. Wiesz, co się jeszcze dowiedziałam? Oni to filtrują. Ich komputery nie dają rady wszystkiego rejestrować. Powiedzieli mi, że każda, dosłownie każda, podjęta przez ciebie, czy mnie, decyzja, zmienia ich przyszłość. Może nie tak drastycznie, ale jednak. Ten eksperyment miał wykazać, jak często do tego dochodzi. To dopiero początek.
Opuściła drugą nogę na podłogę i pochyliła się do przodu. Mimo, że jej cipka nie emanowała tak mocno swoją obecnością, podniecała mnie jeszcze mocniej. Pochylając się, oparła dłonie na kolanach, tym samym eksponując swoje duże jędrne piersi. Nie wiem, jak to się działo, ale jej, i tak już wielkie, sutki jeszcze bardziej wyszły na wierzch, jakby wołając do mnie: dotknij mnie, dotknij! Pomyślałem, że albo jestem totalnym zbokiem, który nic nie rozumie, albo dzieje się ze mną coś złego. Pomimo tego, co się dowiedziałem moje pożądanie wcale nie zmalało. Jakaś część mnie wciąż chciała seksu. Chciała go więcej i więcej.
-Mimo wszystko, nie chcę tu być, - powiedziałem jakby wbrew sobie, - To i tak nie jest moja rzeczywistość. Co ja tu właściwie robię?
W jej oczach było wszystko. Miałem wrażenie, że czyta w moich myślach.
-Myślisz, że powrót będzie taki łatwy? Jesteś naiwny. Bardzo naiwny. Wiesz, dlaczego dostałam się do tego przedsięwzięcia? Wcale nie byłam na liście królików doświadczalnych, jak oni to nazywali. Pracuję tam. Sama chciałam. Sama się wepchałam. Mimo, że to tajemnica i tak udało mi się dużo dowiedzieć. Nie wiem, czy chciałbyś widzieć tych, co już wrócili.
Poprawiła pozycję. Uniosła się na chwilę i znowu usiadła. Znowu rozsunęła swoje uda. Znowu było widać jej cipkę. Nie mogłem oderwać wzroku od tego miejsca. Gapiłem się jak głupi, a ona, jak gdyby nigdy nic, pozwalała mi na to. Udawała, że tego nie widzi. Myślałem, że za chwilę dostanę zawału. Moje serce łomotało jak szalone.
-Tych, co wrócili? Czy coś z nimi się stało? - spytałem.
Nie wiem, dlaczego, ale zdawało mi się, że siada na moim, napęczniałym do granic możliwości, penisie, że się na niego nabija. Zerknąłem kątem oka. Zesztywniał jeszcze bardziej. Ściśnięte między udami jaja, pociągnęły za sobą napletek. Odsłonięta głowica, lśniła jak wypolerowana buława.
-Czy coś się stało?! - jęknęła, - Chłopie! Wielu z nich wylądowało w psychiatryku.
Nie mogłem uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Podniecenie i szok. Nie wiedziałem, w którym miejscu się znajduję.
-Co??? - wyrzuciłem z siebie.
-Nie mogli się pozbierać.
Wiele rzeczy z tego, co mówiła było dla mnie totalną zagadką.
-Nie rozumiem.
-Myślisz, że jak wrócisz, to będziesz taki sam? Nie będziesz. Nikt z nas nie będzie. Nie powiedzieli ci, co? Pobyt w przeszłości na trwałe zmienia psychikę. Im dłużej tu jesteś, tym trudniej będzie ci się przystosować do normalnego życia. Myślisz, że kasa którą ci dali, rekompensuje te straty?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz