182. Pierwsze wrażenie - żylasty kutas.
Oczywiście wiedziałem, że tym, co zrobiło na niej największe wrażenie, to pierwsze wrażenie, był mój wielki, żylasty kutas. W tej właśnie chwili starałem się to jej pokazać, pokazać z jak najlepszej strony, pokazać jak towar na sprzedaż. No cóż, w istocie chyba tak było.
-No i co?
-Jak to co?
-Co dalej robimy?
Uśmiechnęła się. Uśmiechnęła się w sposób bardzo specyficzny. Wciąż nie mogłem nadążyć za zmianami jej osobowości. Nigdy do końca nie wiedziałem, z którą z nich mam w danej chwili do czynienia. Na dodatek, nawet jeśli brałbym pod uwagę tylko tą starszą Julkę, ona sama potrafiła się zmienić w ciągu jednej chwili tak bardzo, że trudno było ją poznać. Czasami miałem tego dość, ale czasami, tak jak teraz, działało to na mnie bardzo pozytywnie.
Przechyliła delikatnie głowę, tak jak to ona potrafiła i patrzyła na mnie tymi swoimi wielkimi, brązowymi oczami. Jej rude, długie, poskręcane w loki, włosy opadały kaskadami na piersi, te duże jędrne piersi. Uśmiechała się przy zamkniętych ustach, a w jej policzkach, po raz kolejny, pojawiły się te urocze, rozbrajające dołeczki.
Doskonale wiedziała, jaka będzie moja reakcja i, że w tej chwili, w żaden sposób, nie będę w stanie się jej oprzeć. Po prostu była tego pewna. Inaczej nie zachowywałaby się właśnie tak. Zachęcała, prowokowała i pokazywała to, co ma najlepsze. Trudno się dziwić. Przecież przeniosła się w czasie dokładnie w tym samym celu co ja. Przybyła tutaj, aby doświadczyć czegoś nowego, przeżyć ekscytującą przygodę. Nie ma co ukrywać, że chodziło prawie i wyłącznie o seks.
Wiedziała, że z achwilę wybuchnę siłą supernowej i nie będę już w stanie nad sobą panować. Powiem więcej, czekała na ten moment z ogromną ciekawością, ale nie wykonywała zbyt pochopnych ruchów. Chciała raczej abym to ja zrobił ten pierwszy krok. Znów czułem się jak uczeń ze szkoły średniej, który nie bardzo wie, jak ma się zachować i, czy to, co zrobi, będzie odpowiednie. Czułem jak testosteron zaczyna podnosić ciśnienie, jak krew buzuje, jak na ciele pojawia się gęsia skórka.
Dotknęła dłońmi swoich piersi, właściwie, palcami wskazującymi samych brodawek. Gładziła je i wykonywała niewielkie kółeczka wokół sutków.
-Przecież wiesz młody, przecież wiesz… - zaczęła ostrożnie.
Zmieszałem się.
-Ale… och… przecież ja…
Parła na mnie swoją osobowością.
-Co?
-Ja nie jestem młody…
Uśmiechnęła się nieco szerzej.
-Kurczę przecież wiem… tak tylko mówię…
Moje zakłopotanie rosło, a kutas sztywniał coraz bardziej. Nic nie mogłem na to poradzić.
-Tak?
-Tak.
Zapadła chwila ciszy, po czym ona znów się odezwała.
-Młody, młody… i co ja mam z tobą zrobić?
Chciałem czuć się tak bezradnie. To było bardzo podniecające.
-Ale…
-Och wiem, wiem… ale przecież widzę, że jesteś młody. To takie ekscytujące…
-Co? - spytałem.
-Mieć tą świadomość… - odpowiedziała, - Choć do mnie.
Drżałem już na całym ciele. Bardzo jej pragnąłem.
-Och Julka, - westchnąłem cicho.
-Robert, popatrz tylko na mnie. Tylko popatrz.
Teraz pozwoliłem sobie na nieco więcej. To znaczy, zamiast się hamować i starać się panować nad swoimi odruchami, usunąłem tamę, czekając na dalszy bieg wydarzeń. Czekając, aż wartki nurt wody, zerwie resztki tamy, która jeszcze we mnie gdzieś tam pozostała. Wziąłem głęboki oddech, odchyliłem się do tyłu i podparłem na łokciach. Wyglądało to tak, jakbym przygotowywał się do dłuższego seansu w telewizji. Przy okazji podciągnąłem poduszkę pod plecy w taki sposób, aby było mi wygodnie.
W zasadzie zachowywałem się zgodnie z wyznacznikami mojego starszego ja i tego, co wiedziało o życiu. Chciałem zrobić na niej wrażenie, jak na każdej innej kobiecie w takich okolicznościach. Ja także starałem się wyeksponować to, co miałem najlepszego, te wszystkie atuty, którymi dysponowałem. Tak mi się przynajmniej zdawało.
Oczywiście wiedziałem, że tym, co zrobiło na niej największe wrażenie, to pierwsze wrażenie, był mój wielki, żylasty kutas. W tej właśnie chwili starałem się to jej pokazać, pokazać z jak najlepszej strony, pokazać jak towar na sprzedaż. No cóż, w istocie chyba tak było.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz