335. W posiadaniu jej ust.
Kiedy uświadomiłem sobie, co tak naprawdę się stało, przez całe moje ciało przepłynął słodki, przejmujący dreszcz. Nie mogłem sobie wyobrazić, że w tej chwili mogłoby być inaczej. Mój kutas był w posiadaniu jej ust a dupa we władzy zwinnych rąk.
Wyglądało na to, że będzie robiła mi loda. Patrzyłem na nią z podziwem, ale też ze swego rodzaju politowaniem. Wiedziałem, że będzie miała z tym spory problem. Praca z tak wielkim penisem wymagała nie lada wysiłku i sporych umiejętności. Chciałem jej pomóc, ale nie wiedziałem, w jaki sposób mógłbym tego dokonać. W zamian znów położyłem dłonie na jej głowie i starałem się wepchnąć swojego fiuta jak najgłębiej.
Czuła jak moje ręce napierają na tył jej głowy a kutas na siłę próbuje wbić się w sam środek gardła. Zdaje się, że nie tak to sobie wyobrażała. Zaczynała wpadać w panikę. “Co on robi? Przecież się uduszę! Och, ale chcę tego. Jego zaganiacz jest taki wielki, twardy i tak cudownie wypełnia moją buzię. Och, ale to nie tak! On nie może tak bezceremonialnie i tak od razu wpychać się do samego końca. Nie ma na to pozwolenia!”
Zaparła się dłońmi na moich biodrach i próbowała cofnąć głowę. “Nie, nie! Nie chcę!” - wołały jej oczy. Jednak mój jebaka napierał coraz mocniej. Przez chwilę walczyła zawzięcie. Chociaż może tylko tak jej się zdawało. Wydawała z siebie jakieś dziwne odgłosy. Nie mogła krzyknąć, bo jej usta były już pełne. Mruczała, charczała nie mogąc mieć pewności czy ja to właściwie zrozumiem.
Tymczasem mnie było tak dobrze, że nie miałem najmniejszej ochoty się stamtąd wycofywać. Trwałem tak, napawając się bez reszty tym niesamowitym doznaniem.
W końcu pierwsze nieprzyjemne uczucie duszenia minęło i zaczynało się jej to podobać. Mimo że nie do końca mogła sobie z tym poradzić widać było, że jest niezmiernie szczęśliwa, że ta wielka fujara jest w jej ustach. Nie chciała już walczyć. Czekała na to, co stanie się za chwilę.
Swoje dłonie wciąż trzymała na moich biodrach, ale teraz, zamiast odpychać je od siebie, ciągnęła w drugą stronę. Teraz zaczynała się obawiać, że mogę się jej wymknąć.
Przyznam szczerze, że byłem bardzo zaskoczony tym, co się dzieje. Ona nie stawiała już żadnego oporu. Pomimo tego szoku, byłem niesamowicie zadowolony z takiego obrotu sprawy. To było coś nowego. Teraz graliśmy do jednej bramki. W jej ustach było niesamowicie ciasno, ciepło i mokro. Byłem wniebowzięty.
Zupełnie niezamierzenie i odruchowo zacząłem wykonywać ruchy posuwisto zwrotne zupełnie tak, jakbym znajdował się w jej słodkiej cieczce. Chociaż, tak naprawdę była to tylko namiastka prawdziwego, ostrego stosunku. Otwór, w którym znajdował się mój członek był krótki i ciasny. W żaden sposób nie przypominał cipki, ale jakoś w ogóle mi to nie przeszkadzało.
Kiedy mój penis zaczął rytmicznie poruszać się w jej ustach, jej buzia rozjaśniła się promieniami szczęścia. Całkowicie oddała się temu, co z nią robiłem. Widać było, że czuje się zniewolona i wykorzystana, ale to właśnie ją podniecało. Wielki łeb docierał już do samego gardła i odbijał się od niego. Opanowała już odruch krztuszenia i nauczyła się oddychać przez nos. Można było powiedzieć, że wszystkie negatywne aspekty tego stanu rzeczy minęły a ona czuła już tylko samą przyjemność.
Przesunęła dłonie na moje pośladki, rozwarła szeroko palce i zacisnęła je. Czuła, że są jędrne i sprężyste. Ściskała coraz mocniej tak, jakby dając mi do zrozumienia, że ma choć trochę władzy nade mną.
Kiedy uświadomiłem sobie, co tak naprawdę się stało, przez całe moje ciało przepłynął słodki, przejmujący dreszcz. Nie mogłem sobie wyobrazić, że w tej chwili mogłoby być inaczej. Mój kutas był w posiadaniu jej ust a dupa we władzy zwinnych rąk.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz