Szukaj na tym blogu

1 lutego 2021

Projekt: "Przyszłość".

 333. Chwyciła w zęby.


Po chwili chwyciła w zęby górną krawędź mojego pępuszka i zacisnęła je lekko. Och jak bardzo to uwielbiałem. Jej ząbki były niesamowite. Wypiąłem brzuch, aby mogla robić to jeszcze dokładniej. 


Zdaje się, że doskonale wiedziała co chce robić, jednak na drodze do realizacji jej celu stała moja wielka fujara. Wycelowana prosto w jej stronę, utrudniała dostęp do pozostałej części mojego ciała. Wyglądało na to, że ta wielka pyta była zazdrosna i chciała, by teraz tylko nią się zajmowano. Jako że była długa i gruba niczym wąż strażacki, sprawiała wrażenie bariery nie do przebycia. Dziewczyna chwyciła ją lewą ręką i starała się odgarnąć na bok. Narzędzie ustępowało z dużym oporem. Kiedy mocno napierała miałem wrażenie, ze coś tam pękło. 

To, co działo się ze mną w tym momencie było trudne do opisania. Kiedy ta pulchna ponętna laska z całych sił wyginała mojego kutasa, aby dostać się do mojego brzuszka i coś tam strzeliło, przed moimi oczami na krótką chwilę znów zapadła całkowita ciemność. Znów miałem nieodparte wrażenie, że padnę trupem, zanim do czegokolwiek dojdzie. Z trudem udało mi się utrzymać równowagę. 

No dobrze. Tak czy inaczej, mój wielki zaganiacz był już odchylony na jedną stronę i przyciśnięty mocno do mojego ciała przez jej małą zwinną rączkę. Teraz spokojnie mogła zająć się tym, co sobie zamierzyła. Spokojnie zbliżyła się do mojego podbrzusza. Poskręcane włosy zarostu muskały jej usta i policzki. Złożyła pierwszy pocałunek tuż poniżej pępka. Moja skóra była szorstka i ciepła. 

Kiedy poczułem tam jej buzię zadrżałem, ale było już lepiej. Nie eksplodowałem już tak jak wcześniej. Po prostu czułem się fantastycznie. 

Złożyła drugi pocałunek. Tuż obok pierwszego, ale nieco niżej. Było mi coraz lepiej i coraz przyjemniej. Znów miałem wrażenie, że odpływam w kosmos. 

Obdarzyła mnie rzędem buziaczków od pępka do nasady penisa, a później zaczęła wracać do góry. Położyłem dłonie na jej głowie z lewej i z prawej strony. Trzymałem ją delikatnie jak kociaka. Po chwili wplotłem palce w jej czarne bujne włosy. Rozgarniałem je niedbale robiąc w nich porządny bałagan. Bardzo podobał mi się ten układ. 

Wsunęła język w dołeczek mojego pępka. Był głęboki i ciasny. 

-Oooooohhhhh… - westchnąłem głęboko. 

Obróciła nim we wszystkie strony, po czym wyciągnęła. Znów westchnąłem. Odruchowo starałem się przycisnąć jej głowę do swojego ciała. 

Stawiała opór moim dłoniom. Nie pozwalała się unieruchomić. Składała pocałunki wokół tego wrażliwego miejsca. Jeszcze raz westchnąłem głęboko i bardziej namiętnie zacząłem rozgarniać jej fryzurę. 

Po chwili chwyciła w zęby górną krawędź mojego pępuszka i zacisnęła je lekko. Och jak bardzo to uwielbiałem. Jej ząbki były niesamowite. Wypiąłem brzuch, aby mogla robić to jeszcze dokładniej. 

Wyczuła moje pozwolenie więc jeszcze mocniej je zacisnęła. Teraz poczułem ból. Najpierw lekki później bardziej ostry i piekący. Mimo wszystko nie chciałem, aby przerywała. 

Zacisnęła jeszcze mocniej. Czułem jak ostro wbijają się w moje ciało. 

“Boże, jakie to słodkie”, - myślałem i chciałem jeszcze. 

Rwący ból sprawiał mi niesamowitą przyjemność. Był czystą rozkoszą. 

Doskonale wiedziała, że nie mam zamiaru się wycofać i nie mam jeszcze dość. Przesunęła usta na dolną krawędź mojego pępka. Chwyciła ją i zacisnęła. Najpierw delikatnie z wyczuciem. Nie była przecież kanibalem. Nie chciała zrobić mi krzywdy, ale ja byłem już gotowy na dużo więcej. Kidy czułem tam jej twarde siekacze byłem w siódmym niebie. Miałem wrażenie, że za chwilę odpłynę w daleki kosmos. Uwielbiałem to. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...