Szukaj na tym blogu

14 maja 2023

Hotelik "Miłość".

2. Teorie spiskowe.

-Wie pan co, bo widzę, że zaczyna pan już snuć teorie spiskowe, -  ciągnął dalej, - to nie jest tak, że coś tam jest zrobione niezgodne przepisami. Od lat pracuję w branży hotelarskiej i nie utrzymałbym się na rynku, gdybym nie dbał o przepisy i wygodę gości. Te łóżka, owszem, mają kółka, ale malutkie i tylko z jednej strony. No wie pan, to teraz standard. Znajdzie je pan w każdym trochę lepszym hotelu. Chodzi o to, żeby było łatwiej i je przestawiać. No chociażby do sprzątania, czy remontu. Jak pan myśli, kto by się z tym szarpał? 

Już w tym momencie powinna zapalić się mi czerwona lampka w głowie, ale się nie zapaliła. To zabrzmiało jak: "facet siedź cicho i bierz, co ci daję".

-No tak, - powiedziałem, - co racja to racja, a on mówił dalej. 

-No widzi pan, przecież nawet w tym ogłoszeniu jest napisane, że pokoje z możliwością dostawki. Rezerwuje pan pokój na dwie osoby i nagle okazuje się, że będzie jeszcze jedna. 

-No tak, zgadza się, - powiedziałem jeszcze raz, chociaż z drugiej strony miałem wrażenie, że facet i tak mi o wszystkim nie mówi, że ukrywa przede mną coś istotnego. 

Jak na mój gust za bardzo się starał, aby to wszystko wyglądało dobrze. No ale w tamtej chwili nie miałem jak tego sprawdzić, a przypuszczenia mogły okazać się tylko przypuszczeniami. Nie chciało mi się za bardzo drążyć tematu. Bardziej interesowała mnie sprawa tego seksu. 

-No więc mówi pan, że to goście, którzy uprawiali seks, tak napisali? W summie to oni sami byli sobie winni.  

Nie mogłem się z nim nie zgodzić. Mimo to zdawałem sobie sprawę, że łóżka w hotelu powinny być tak skonstruowane, aby nie jeździły po pokoju nawet podczas uprawiania ostrego seksu. Jakby nie gadał, to i tak nie trzymało się kupy. 

Rozmowa dobiegła końca. Temat się wyczerpał i głupio byłoby mi dalej ciągnąć tego faceta za język. Chociaż przyznam, że bardzo miałem na to ochotę. Rozłączyłem się więc. Facet powiedział, że tym razem na pewno nie zawali sprawy i otrzymam wreszcie ten mail potwierdzający rezerwację mojego pokoju. Oczywiście tak też się stało. 

Tak czy inaczej, wszystko to jakieś dziwne i nieodpowiedzialne było, ale powiem szczerze, miałem już dość i nie chciało mi się dalej nad tym zastanawiać. Co nie zmienia faktu, zostałem dość mocno zaintrygowany. Moja ciekawość została pobudzona. Tym bardziej że w tych komentarzach przeczytałem jeszcze, że z łazienki wydobywają się dziwne zapachy, a drzwi prowadzące na korytarz mają elementy szklane i wpada przez nie światło które cały czas się pali na zewnątrz. 

No ale to akurat jakoś nie wydawało mi się aż tak bardzo podejrzane. Nie wydawało mi się też jakąś szczególnie dużą niedogodnością. Przecież i ja w domu mam drzwi z elementami szklanymi, ale są one na tyle nieduże, że ilość przedostającego się przez nie światła wcale nie jest jakaś znaczna. A jeżeli chodzi o zapachy wydobywające się z łazienki, to pewnie dlatego, że nie była wietrzona. Na zdjęciu widziałem okno na dwór, które zawsze można było otworzyć. 

Nie chciało mi się czytać dalszych komentarzy. Sprawę uznałem za zamkniętą i nie wracałem do niej nawet w myślach. No ale powiem szczerze, że gdybym wtedy przeczytał dalsze komentarze na temat tego hotelu, na pewno dwa razy bym się zastanowił, zanim bym zarezerwował w nim pokój. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...