Szukaj na tym blogu

7 maja 2023

Niektóre dziewczyny to lubią.

3. Weźmiesz mnie? 


Ona rzeczywiście nie była niewinną nastolatką. Prowokowała, uwodziła i podniecała. Doskonale wiedziała, czego pragnie. Teraz chciała tego, co znajdowało się w moich spodniach i co było coraz bardziej widoczne, sztywne i twarde. 

Odwróciła się do mnie tyłem, ale wciąż klęczała. Ściągnęła majteczki ze swojej jędrnej, młodej dupci. Patrzyła na mnie i na moje reakcje. Drugą dłonią pieściła swoje cycuszki. 

“No mała, teraz to bym podszedł do ciebie, pchnął tak, abyś opadła na łóżko, wszedł między twoje nogi i wjechał swoim kutasem w twoją zapewne ciasną, mokrą pizdeczkę” - pomyślałem. 

Nie zrobiłem jednak nic. Wciąż czekałem. Zastanawiałem się, ile to jeszcze może potrwać. 

“Och, teraz to już kręci mi się w głowie. Och nie, może nie rób tego. To za szybko. Och, och…” - kołatało się w moim łbie.

Nie zwracała na mnie uwagi, tylko dalej robiła swoje. Odwróciła się do mnie przodem i znowu uklękła. Z tą tylko różnicą, że teraz była już kompletnie naga. Nie miała na sobie nic. 

Młoda niewinna dziewczynka klęczała tuż przed moimi oczami i to było wspaniałe. Przez moją głowę przebiegła dziwna myśl:

“No tak, nie jesteś ani taka niewinna, ani taka nieśmiała, ale wciąż przecież tak bardzo młoda”. 

Oparła pośladki na stopach i powoli odchyliła się do tyłu, a za moment podparła na dłoniach za plecami. Ten gest był niesłychanie charakterystyczny i wymowny. Zarówno jej cipka jak i cycki mówiły mi dzień dobry, śmiało wysuwając się do przodu. No i  te jej oczy to potwierdzały. Jakbym miał jeszcze jakieś wątpliwości. 

W tej chwili jednak to jej pizdeczka skupiała całą moją uwagę. Poniżej gęstego, ciemnego zarostu śmiało rozchylała się na boki, ukazując swoje zaróżowione płatki. Wiedziałem, że jest ciasna, mokra i chętna do gorącej, namiętnej zabawy. Teraz dokładnie było to widać.

Po chwili usiadła na środku łóżka. Nogi miała zgięte w kolanach i podciągnięte delikatnie pod piersi. Odchyliła się do tyłu i podparła za plecami na dłoniach. Rozsunęła uda, ukazując mi swoją pipkę w całej okazałości. 

Przekrzywiła usta w grymasie, jakby nie mogła się doczekać mojej reakcji. Ja jednak pozostałem bierny. Przynajmniej na zewnątrz. W środku cały drżałem. Też nie mogłem się doczekać, kiedy połączymy się w gorącym namiętnym uścisku naszych ciał. 

Nie trwało to jednak zbyt długo. Już po chwili stała obok łóżka. Była rzeczywiście niska. Nie była ani zbyt ładna, ani zgrabna. Była po prostu szczupła i delikatna. Wiadomo, była jeszcze bardzo młoda. 

Przeniosła ciężar ciała na jedną stopę, a dłonie oparła na biodrach. Ta charakterystyczna pozycja znów uwidoczniła jej brzuszek i ten bardzo niezwykły pępuszek. Kępka czarnych włosów między jej udami zapraszała, aby włożyć tam swoją rękę i nieco pogmerać palcami. Jej uśmiechnięta mina mówiła: no i co? Jak ci się podobam? Weźmiesz mnie? 

“Jasne, że cię wezmę”, -  pomyślałem. 

Oczywiście doskonale zdawałem sobie sprawę, że nie ma sensu tego dłużej przeciągać. Teraz była doskonała chwila. To był jakby kolejny rozdział fascynującej książki, kolejny etap. Byłem chłopakiem w sile wieku, młodym, jurnym i dobrze zbudowanym. Błyskawiczne pozbycie się ciuchów to dla mnie nic trudnego. Także nic nowego. Robiłem to już wiele razy. Zawsze kiedy było trzeba. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...