Szukaj na tym blogu

3 sierpnia 2023

Było inaczej.

9. Worek pokaźnych rozmiarów.


Chciałem zaznaczyć i przypomnieć, że w tej chwili były one bardzo rozgrzane, podniecone i pełne nasienia. Zważywszy na to, że moje uda były złączone, worek pokaźnych rozmiarów, który znalazł się między nimi a jej słodką dupeczką, był zmasakrowany przez ciężar i elastyczny nacisk. Kiedy poruszając biodrami w lewo i prawo poprawiała pozycję, zawyłem cicho z rozkoszy. Uśmiechnęła się słodko i przejmująco. 

Reszta banana spoczywała na moim podbrzuszu, a głowica pozbawiona napletka lśniła fioletem, zdradzając objawy krańcowego podniecenia. Dopiero po dłuższej chwili dziewczyna zaczęła przesuwać swoje biodra w stronę mojego pępka, czym wprawiła mnie w ekstatyczną radość. 

-Och kurwa, ja pierdolę! Zaraz się spuszczę! - wyrwało się mimowolnie z mojego gardła. 

Teraz moja fujara znalazła się w jej słodkiej pizdeczce dość nietypowo. Jej jaskinia miłości obejmowała ją z góry, jakby chciała zjeść. Jako że w środku było bardzo mokro, gorąco, wrażenie to było jeszcze bardziej spotęgowane. Oczywiście miałem świadomość i poczucie tego, że w niej jestem. Jednocześnie widziałem, że czubek mojego fiuta wciąż jest poza zasięgiem jej cipki. 

-O, teraz widzę, że jest ci dobrze, - powiedziała, uśmiechając się do mnie słodko. 

Drżałem jak galareta. Nie mogłem się powstrzymać. 

-Tylko spokojnie, rozluźnij się. Nie chcę, abyś od razu się spuścił. Prawda? Ty tego też nie chcesz, co? Pobawimy się trochę w ten sposób. 

Zaczęła przesuwać się jeszcze bardziej do przodu, a później powoli cofała się w stronę moich ud, znów ściskając jaja i sprawiając, że traciłem przytomność. Przed moimi oczami co chwilę wirowały kolorowe kółeczka, a w uszach słyszałem jednostajny monotonny szum. 

W najśmielszych snach nie mógłbym przypuszczać, że za chwilę stanie się to, co się stało. Byłem przekonany, że to ja zdobywam dziewczyny, że to ja wiodę prym, a tymczasem działo się coś zupełnie innego. Ta laska z każdą chwilą i to coraz bardziej mnie zaskakiwała. Po kilku minutach zabawy zeszła ze mnie i sama rozsunęła moje uda tak szeroko, jak tylko się dało. Później, jak gdyby nigdy nic, usiadła między moimi kolanami, patrzyła na mnie i uśmiechała się. Nie zdradzała tego, co zamierza zrobić. Ja sam bardzo się zastanawiałem, ale w żaden sposób nie mogłem tego wydedukować. 

Tymczasem ona odchyliła się do tyłu i podparła dłońmi za swoim ciałem. Jej pizdeczka była dość daleko od mojego kutasa, więc to nie był sposób, aby się ze mną połączyć w słodkim akcie miłości. 

Po chwili wszystko stało się jasne. Mimo to nie mogłem uwierzyć w to, co widzę. Wysunęła przed siebie stopy, które powędrowały po podłodze wprost do mojego podnieconego, gotowego do spełnienia kutasa. Ustawiła je w taki sposób, że znalazły się po obydwu stronach: z prawej i z lewej, a po chwili zacisnęła je na jego trzonie, co wywołało we mnie silny skurcz. 

-Och kurwa, co ty robisz?! Ja pierdolę! Nie mogę wytrzymać, - jęknąłem tak, jakbym miał zaraz skonać. 

Uśmiechnęła się ciepło i powiedziała:

-Spokojnie. Nic się nie dzieje. Nigdy tak jeszcze nie miałeś? Zrobię ci dobrze stopami. Zobaczysz, że to całkiem fajne.

Oczywiście chciałem tego i czekałem na tę niespodziankę. Dodatkowo miałem cudowny niesamowity widok na jej słodkie, piękne, młode ciało, usadowione na wprost mnie w tak niewielkiej odległości. Patrzyłem, podziwiałem i podniecałem się jeszcze bardziej. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...